- „Bydgoszcz preferuje coś, co nam odpowiada, czyli zabezpieczenie środków dla wszystkich jednostek, a nie prześciganie się w projektach. Rolą jednostek jest tak przygotować projekt, żeby on wpasował się w założenia ZIT-u” - mówił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek rekomendując uchwałę
fot. Magdalena Kruszka
Łabiszyn, ZIT, przystąpienie, burmistrz
Łabiszyn zagwarantował sobie kawałek tortu
- Możemy nie zyskać nic, ale nie wykluczamy się na najbliższe osiem lat - stwierdził Jacek Idzi Kaczmarek mówiąc o przystąpieniu Łabiszyna do Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Sam prezydent Bydgoszczy i przewodniczący tamtejszej Rady Miejskiej musieli pofatygować się do Łabiszyna, żeby przekonać burmistrza, że warto się z nimi sprzymierzyć w kwestii ZIT. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek jest gotów zawrzeć porozumienie.
Przypomnijmy: w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla obszaru funkcjonalnego bydgosko-toruńskiego, w którym zgodnie z opracowaniem Polskiej Akademii Nauk znalazły się gminy Łabiszyn i Szubin, do rozdania są 153 mln euro. Trzeba jednak zawrzeć porozumienie, z czym problem mają dwa miasta wiodące, czyli Bydgoszcz i Toruń. Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek jako jedyny w województwie poddał w wątpliwość sens przystąpienia do tego układu. Do zeszłego tygodnia był przeciwny, obawiając się, że gmina Łabiszyn może zostać pominięta podczas dzielenia pieniędzy. 14 lutego do Łabiszyna przybyli prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski i przewodniczący Rady Miejskiej w Bydgoszczy Roman Jasiakiewicz i zdołali oni przekonać burmistrza Łabiszyna, że przystąpienie do ZIT może się gminie opłacić.
- Postanowiliśmy pobadać troszkę te sprawy ZIT-owskie i w wyniku kilku spotkań i analiz materiałów, które są ogólnie dostępne, doszliśmy do wniosku, że pójdziemy jednak w tym kierunku, żeby nie burzyć ewentualności do stworzenia ZIT i pozyskania środków - powiedział Jacek Idzi Kaczmarek. - Nie ukrywam, iż po ostatnim dosyć owocnym spotkaniu bardzo mocno wyartykułowaliśmy to, że oczekujemy bezwzględnego zabezpieczenia nam środków, które należą nam się chociażby z samej matematyki, czyli 2 mln euro.
Jednocześnie burmistrz Łabiszyna jest przeciwny rozszerzeniu obszaru funkcjonalnego o powiat bydgoski, powiat toruński i cztery gminy powiatu toruńskiego, a propozycja takiego porozumienia padła w ostatnich dniach. Za ewentualnym przystąpieniem tych jednostek do ZIT nie idą dodatkowe pieniądze.
- Im więcej przy stole będzie siedziało, tym mniejsze kawałki tortu będą i my w to nie wchodzimy - obrazował sytuację na posiedzeniu komisji budżetu burmistrz Łabiszyna i wyjaśniał, że zamierza trzymać się takiego kształtu porozumienia, jakie proponuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, bo ono gwarantuje Łabiszynowi 2 mln euro. Pieniądze te nie mogą zostać jednak przeznaczone na dowolne inwestycje, na przykład nie będą mogły być finansowane z tej puli drogi. Gmina Łabiszyn zamierza zaproponować sfinansowanie rewitalizacji starówki łabiszyńskiej połączone z modernizacją systemu wodno-kanalizacyjnego. To pozwoliłoby na stworzenie z Kanału Noteckiego czystego i atrakcyjnego akwenu, służącego mieszkańcom Bydgoszczy do celów rekreacyjnych, sportowych i turystycznych. Wówczas inwestycja ta wpisywałaby się w oczekiwania założone w projekcie, czyli w rewitalizację obszarów miejskich, poprawę stanu środowiska przyrodniczego na obszarze funkcjonalnym miasta i promocję produktu turystycznego dla całego obszaru funkcjonalnego.
- Jak na chłopski rozum pomyśleć, to co my z Bydgoszczą możemy wspólnego robić? - zastanawiał się burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
- Noteć nas łączy i na tym trzeba się oprzeć - powiedział przewodniczący komisji budżetu Mieczysław Ruszkowski. - Po raz pierwszy jesteśmy w takiej koncepcji, gdzie jest propozycja integracji wybrańców. Po raz pierwszy za tą koncepcją idą pieniądze i to duże pieniądze.
Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek stwierdził, że w sytuacji, kiedy projekt obejmuje lata 2014-2022, biorąc pod uwagę dwa lata na rozliczanie, byłoby niewłaściwe, żeby się z udziału w tym projekcie wykluczyć.
- Możemy nie zyskać nic, ale nie wykluczamy się na najbliższe osiem lat - powiedział burmistrz Łabiszyna. - Będziemy szukać elementów łączących nas z Bydgoszczą.
Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśniał też, w jaki sposób jednostki decydować będą o finansowanych w ramach ZIT inwestycjach. Mniejsze jednostki mają szansę zablokować inwestycje bydgoskie, ponieważ wymagana jest tak zwana podwójna większość głosów. Jedną większość stanowi liczba jednostek, a drugą liczba mieszkańców.
- Bydgoszcz będzie się musiała liczyć z nami i z Szubinem, żeby mieć mocną większość - mówił burmistrz Łabiszyna. - My w tym mechanizmie możemy się chronić, bo jeśli się nas pominie, to wystarczy, że my i Szubin dogadamy się z Toruniem, nawet na przekór, i inwestycje bydgoskie nie przechodzą, bo nie ma już bezwzględnej większości.
Burmistrz Łabiszyna uzyskał też zapewnienie z Urzędu Marszałkowskiego, że przystąpienie do Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych nie wykluczy Łabiszyna z możliwości ubiegania się o środki w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. To nie wyklucza także możliwości przystąpienia do tak zwanego zitu powiatowego.
Na wczorajszej sesji radni poparli decyzję burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka jednogłośnie przyjmując uchwałę, dając mu tym samym upoważnienie do podpisania porozumienia.
Film w zakładce Filmy.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1149 (8/2014)
Więcej na ten temat:
W ciemno w ZIT nie wejdę
ZIT nadal problemowy
Jest deklaracja, nie ma porozumienia
Ktoś musi uderzyć ręką w stół
Przegrane rozdanie ZIT-owskie
ZIT powiatowy bez Łabiszyna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze