Reklama

Łabiszyński ratusz nie wyraził zgody na prace

Po ubiegłotygodniowej publikacji artykułu "Porządki zaszły za daleko" dotyczącego niekontrolowanych prac na cmentarzu ewangelickim w Jabłówku, głos w sprawie zabrał burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. - "Nasz Urząd wydał jedynie decyzję na usunięcie drzew gatunku typu sosna" - podkreślił.

Problem zrodził się w związku z usunięciem z dawnego cmentarza większości drzew, roślinności, a co najistotniejsze - zniszczonych elementów nagrobnych, które znajdowały się w nieładzie. Na wyznaczonym obszarze pozostawiono tylko zachowane w dobrym stanie płyty nagrobne, odkopany spod warstwy ziemi grób dawnego pastora i budowniczego kościoła w Jabłówku Otto Sellenlina oraz tzw. dęby życia.
Według przekazanych nam informacji, decyzję o generalnych porządkach podjął proboszcz parafii pw. NMP w Jabłówku, ksiądz Łukasz Staniszewski wraz z radą parafialną. - Uporem społecznym sprzątaliśmy te konary i te krzewy. To była jedna wielka ruina - wyjaśniał proboszcz w obecności konserwatora zabytków Janusza Flamminga, zaznaczając, że prace koordynowane były przez wydział ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim w Łabiszynie.
Zgoda płynąca z ratusza dotyczyła jednak wyłącznie uprzątnięcia powalonych pod naporem nawałnicy sosen, a zadanie to miał wykonać uprawniony specjalista, bez naruszania praw osób trzecich, czyli likwidacji elementów zabytkowych grobów, mimo że przez dziesiątki lat uległy one bardzo rozległemu zniszczeniu. - Sami aktualnie prowadzimy dwie procedury dotyczące uporządkowania obszarów cmentarnych. Jeden znajduje się w Łabiszynie przy ul. Spokojnej, drugi w Rzywnie w kompleksie leśnym i dobrze wiemy, jaka jest procedura. To trzeba zgłosić między innymi do konserwatora zabytków, skonsultować się z grupą wyznaniową ewangelicko-augsbuską. My mieliśmy wizję przedstawiciela tego kościoła na terenie Łabiszyna, omówiliśmy dokładnie, co możemy zrobić i jak możemy zrobić, a także, jakie powinny pozostać stałe elementy cmentarza i mamy takie uzgodnienia - przebieg procedury, odbywającej się zgodnie z ustawą z 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych nakreślał Jacek Idzi Kaczmarek. Prace na wymienionych terenach rozpoczną się prawdopodobnie już w przyszłym roku.
- Gmina nie ma żadnych uprawnień w zakresie cmentarnictwa - podkreślał burmistrz, zaznaczając jednocześnie, że sytuacja na cmentarzu w Jabłówku budzi jego duże wątpliwości.

Artykuł pt. Porządki zaszły za daleko można czytać m.in. w e-Pałukach.

Reklama

Justyna Wojciechowska, 1 VII 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości