Reklama

Ludowcy wyszli z sesji

Rada Miejska w Kcyni uchwaliła nowy podział gminy na okręgi wyborcze. Podczas obrad nie obyło się bez awantury. Radni PSL zarzucili burmistrzowi brak konsultacji społecznych przed głosowaniem i w ramach protestu wyszli.

     Radni PSL Ryszard Hanioszyn, Anna Borkowska, Leszek Ślężak, Wojciech Śliwa, Marzena Winiaszewska i Tadeusz Wilk byli zawiedzeni faktem, że wcześniej burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling nie poddał pod dyskusję proponowanego projektu uchwały. Uchwała dotyczyła wytyczenia nowych granic okręgów wyborczych w gminie Kcynia. Zmiany podyktowane zostały nową ordynacją wyborczą w wyborach samorządowych. W gminie Kcynia znikną duże okręgi wyborcze. Od najbliższych wyborów okręgi będą jednomandatowe. Z każdego do Rady Miejskiej wejdzie tylko jeden kandydat, a nie tak jak dotychczas - pięciu. Zmiany są znaczne i stąd zarzut radnych PSL do burmistrza, że tak ważnego projektu nie przedstawił szerszemu gremium odpowiednio wcześniej. - Odbiór społeczny jest zróżnicowany, a na konsultacje wystarczy niewiele czasu. Przedłożenie projektu uchwały mieszkańcom dałoby spektrum do dyskusji - zauważył Ryszard Hanioszyn.
     - Nie zgadzam się z zarzutem, że nie było konsultacji. Burmistrz jest zobowiązany do przedłożenia projektu uchwały radnym. Nie ma obowiązku konsultacji. Cały wrzesień bierzemy udział w zebraniach wiejskich i tam odwołujemy się bezpośrednio do społeczeństwa. Na żadnym zebraniu nie spotkałem się z uwagami. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Statutowym organem dla radnych są komisje i tam mogliście się wypowiedzieć. Nikt wam tego nie ograniczał - odpowiedział burmistrz Kcyni.
     Piotr Hemmerling wyjaśnił, że określenie granic nowych okręgów wyborczych nie było niczyim widzimisię, a efektem obliczeń matematycznych. Określona jest jednolita norma przedstawicielstwa, która sugeruje, że w okręgu powinno być mniej więcej 915,8000 mieszkańców. Przyjęty podział jest efektem dopasowania wszystkich elementów i jest to - zdaniem burmistrza - rozwiązanie optymalne.


     - Ma pan rację, że mogliśmy się wypowiedzieć na komisjach, ale tak naprawdę, zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym. O projekcie uchwały dowiedziałam się przed komisją. Takim postępowaniem lekceważy pan nas i wyborców. Napisane jest, że nowy podział gminy na okręgi ustala Rada, a z nami nikt tego wcześniej nie przedyskutował - powiedziała radna Anna Borkowska.
     - W dobrym tonie byłoby przedyskutować to najpierw z nami - dodał Ryszard Hanioszyn.
     Zastępca burmistrza Daniel Olszak stwierdził, że terminy wnoszenia materiałów na sesje reguluje statut, a te dotarły na czas. - Mieliście przecież możliwość zapoznania się z materiałami. Pan Hanioszyn na komisji nie podjął tematu - zauważył wiceburmistrz.
     Kiedy Piotr Hemmerling przypomniał sprawę zamiaru likwidacji szkoły w Kowalewku i zarzucił radnym PSL, że wtedy oni nikogo się o zdanie nie pytali, to ludowcy wstali, odsunęli krzesła i wyszli.
     Pozostałych na sali 9 radnych przyjęło jednogłośnie uchwałę i nowy podział na obwody głosowania.
     - Jesteśmy świadkami przedstawienia teatralnego. Chcę wyraźnie zaznaczyć, że żaden argument ani uwaga w tym temacie nie została zgłoszona, ani na komisji, ani bezpośrednio do mnie - stwierdził po głosowaniu burmistrz Kcyni, a pod koniec sesji dodał: - Jeśli rzeczywiście chcieli konsultacji, to mogli to zrobić. Dla chcącego nic trudnego.
     Stwierdził, że całe zamieszanie spowodowane było tym, iż według nowego podziału gminy w jednym okręgu wyborczym rywalizować będą z sobą o mandat radni, którzy teraz w Radzie zasiadają. - Obojętnie jakbym nie ułożył, zawsze mogą być pretensje - zauważył Piotr Hemmerling.
     Wyjście radnych PSL odbiło się szerokim echem wśród gości, a dokładniej szefów jednostek pomocniczych. Jan Kurant, przewodniczący Zarządu Osiedla nr 2 w Kcyni stwierdził, że radni PSL nie powinni byli wychodzić z sali. - Ich psim obowiązkiem było siedzieć i głosować. Mogli poprosić o przerwę, jeśli było coś niejasne. Dla mnie taka postawa jest nie do przyjęcia - powiedział.
     Po sesji Ryszard Hanioszym zauważył, iż to nie było żadne przedstawienie polityczne, tylko zwrócenie uwagi na istotę sprawy, a mianowicie brak konsultacji.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1077 (40/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2025 09:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości