Reklama

Mąkoszyn zostaje z Chomętowem

Wniosku nikt nie złożył i Mąkoszyn zamiast z Kowalewem, jak chciała część mieszkańców, będzie w jednym okręgu wyborczym z Chomętowem.

     Sprawę poruszaliśmy na łamach Pałuk w ubiegłym tygodniu. W czwartek odbyła się sesja Rady Miejskiej w Szubinie, na której radni pochylali się nad uchwałą o utworzeniu nowych okręgów wyborczych w wyborach samorządowych w 2014 roku.
     Przewodniczący Rady Miejskiej poinformował o wniosku klubu radnych PO, w którym wskazali kilka poprawek w stosunku do wcześniejszego projektu podziału gminy na okręgi wniesionego przez burmistrza Ignacego Pogodzińskiego. Jak już informowaliśmy, burmistrz przychylił się do proponowanych przez PO zmian w granicach na terenie miasta. Ulica 3 Maja znajdzie się w całości w okręgu nr 7, a między dwa okręgi podzielona będzie ul. Winnica - numery do 41 zostaną w granicach okręgu nr 6, a od 42 w okręgu numer 7.
     Burmistrz nie zgodził się z propozycjami dotyczącymi terenów wiejskich, przede wszystkim z propozycją włączenia sołectwa Mąkoszyn do okręgu z Kowalewem. Ignacy Pogodziński tłumaczył, że nie chciał rozbijać i rozdzielać historycznych związków Mąkoszyna z Chomętowem sięgających czasów Gromadzkiej Rady Narodowej. Wspólna parafia, szkoła i przyzwyczajenie osób do tego stanu rzeczy utwierdziły burmistrza w przekonaniu o słuszności swojej decyzji. Uważa, że Kowalewo i Mąkoszyn nic nie łączy.
     Radny Stanisław Głowacki, szef klubu radnych PO, poprosił Marka Domżałę o odczytanie listu mieszkańców Mąkoszyna. W liście wyrazili chęć uczestniczenia w przyszłych wyborach z Kowalewem. Argumentowali, że jadąc do Szubina i tak jadą przez Kowalewo, że dzieci chodzą również do szkoły w Kowalewie i że łączy ich trasa rowerowa. Pismo to podpisało 23 mieszkańców (na 146). Radny Andrzej Wolnik powiedział, że jest przeciwny łączeniu Kowalewa z Mąkoszynem w jednym okręgu, a propozycja burmistrza jest dobra. - Jestem przeciw łączeniu czegoś, czego większość ludzi nie chce - powiedział. Wniosku w tej sprawie nikt nie złożył i skończyło się na tym, że Rada Miejska (16 głosów za, 5 przeciw) przyjęła propozycje burmistrza Szubina.
     Na koniec obrad Roman Danielewski oświadczył, iż mieszkańcy Mąkoszyna chcieli zmian, by właśnie jego wybrać w przyszłych wyborach. - Filozofia mieszkańców była prosta. Chcą mieć swojego przedstawiciela w gminie. Wykalkulowali, że z Chomętowem i Wąsoszem nie będą mieli szans na wybranie własnego przedstawiciela. Postanowili, że skoro jest radny, który gdzieś czasem o nich wspomni, to będzie ich przedstawicielem. Nie widzę w tym nic złego, że każdy dba o swoje sprawy - powiedział.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1081 (44/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/01/2025 11:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości