Reklama

Malarz ludzkich dramatów jest w pamięci żninian. Na wernisażu wystawy dzieł Tadeusza Małachowskiego tłum wielbicieli jego talentu (zdjęcia i wideo)

Do 4 grudnia można w Muzeum Ziemi Pałuckiej oglądać wystawę dzieł Tadeusza Małachowskiego oraz pamiątek po nim, którą we współpracy z muzeum przygotował jego syn. Wernisaż wystawy połączony z pięknym koncertem kwartetu smyczkowego i sopranistki zgromadził liczne grono wielbicieli talentu najsłynniejszego artysty plastyka w dziejach Żnina.

Miłośnicy malarstwa, muzyki, a przy tym darzący sentymentem dawny Żnin - ten z drugiej połowy XX w. przeżyli satysfakcjonujący pod każdym z tych względów wieczór w Muzeum Ziemi Pałuckiej. W piątek 21 października w Galerii im. Tadeusza Małachowskiego otwarta została wystawa "Malarz ludzkich dramatów". Jest poświęcona najwybitniejszemu artyście plastykowi w dziejach Pałuk i patronowi wspomnianej galerii, która mieści się żnińskim magistracie.

Ekspozycja, która jest prezentowana z okazji 35. rocznicy śmierci Tadeusza Małachowskiego została zorganizowana przez muzeum oraz syna artysty, Łukasza Małachowskiego. Pracował on nad przygotowaniem tej ekspozycji prawie rok. Oczywiście Łukasz Małachowski wraz ze swoją mamą Ewą, a także z siostrą Mają byli obecni na wernisażu honorowymi gośćmi. Zresztą publiczność bardzo dopisała. W galerii dawno nie widzieliśmy tylu ludzi, co w piątkowy wieczór. Wernisaż uświetnił doskonały, trwający około godzinę koncert Bydgoskiego Kwartetu Smyczkowego ArtOn Quartet i sopranistki Katarzyny Jaracz. 

Reklama

Postać artysty przybliżyli Jadwiga Jelinek i Tomasz Gronet. Zmarłemu 35 lat temu artyście Jadwiga Jelinek poświęciła książkę Słyszę w kolorach, widzę dźwiękiem. Była ona wydana w 2007 r., czyli w 20. rocznicę śmierci Tadeusza Małachowskiego. Miesiąc październik jest ważny w życiorysie tego malarza. To miesiąc jego urodzin, imienin i śmierci. Jadwiga Jelinek opowiedziała o swoich pierwszych wspomnieniach Tadeusza Małachowskiego, gdy ona pracowała w wydziale kultury żnińskiego ratusza. Widywała jego charakterystyczną postać na ulicach, gdy codziennie chodził z papierosem w ustach, schylony, w skórzanej kurtce, z mieszkania na ul. Kościuszki do swojej pracowni, która mieściła się na ul. Potockiego. Tam też bywała,słynną taśmotekę, ale to było z jej strony tylko takie młodzieńcze zaciekawienie tajemniczym artystą. Wiele lat później zaczęła badać jego życiorys na potrzeby wspomnianej książki. Zebrała wiele wspomnień o artyście od ludzi, którzy go lepiej znali.

Tomasz Gronet zdradził, że przygotowuje na zamówienie wydawnictwa Wulkan nową biografię Tadeusza Małachowskiego. Ma się ukazać w przyszłym roku wiosną. Biograf określił bohatera przygotowywanej książki artystą wolności. Tadeusz Małachowski cenił swą wolność ponad wszystko i za to też zapłacił najwyższą cenę.

Reklama

Październik jest miesiącem Tadeusza Małachowskiego, ale okazję, by wspomnieć tego malarza miłośnicy sztuki mają niemal każdego dnia. Bez względu na miesiąc, jaki mamy. Przestrzeń publiczną w Żninie i nie tylko przyozdabiają liczne jego dzieła. Znajdują się na ścianach w instytucjach kultury, czy Urzędach. Można je codziennie podziwiać. Łukasz Małachowski doprowadził do wypożyczenia niektórych z nich na potrzeby wystawy, a przede wszystkim pokazał wiele prac taty, które sam posiada. Do tego doszły prace z innych, prywatnych kolekcji, zdjęcia z z życia artysty, wycinki z publikacjami na jego temat i inne pamiątki. Ekspozycja jest więc zupełnie wyjątkowa. Pozwala zdecydowanie więcej dowiedzieć się o życiu i twórczości Tadeusza Małachowskiego, niż to wynika z informacji, które uczniowie pałuckich szkół otrzymują na lekcjach.

 

Reklama
Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
fot. Karol Gapiński

 

Uczestnicy wernisażu nie mieli wątpliwości, że talent i wypracowany, własny i oryginalny styl twórczości Tadeusza Małachowskiego,  predestynowały go do zrobienia nawet światowej kariery. Splot innych okoliczności i fakt pozostawania artysty w Żninie spowodowały, że do tego nie doszło.

Na wystawie znalazły się bardzo ważne dla samego artysty dzieła, jak "Pieta matki Pawlakowej", poświęcona matce braci, którzy w grudniu 1939 roku zostali rozstrzelani w Wenecji przez Niemców. Są również prace, w których odnajdziemy charakterystyczny dla Tadeusza Małachowskiego motyw nawiązywania w przedstawionych postaciach do osób ze Żnina. Choćby na obrazie "Śmierć don Kichota", według "Lekcji anatomii doktora Tulpa" Rembrandta można odnaleźć wśród namalowanych przez Małachowskiego lekarzy postać dra Andrzeja Hoffmanna.

Reklama

Ekspozycję prac Tadeusza Małachowskiego i archiwaliów dokumentujących jego życie i twórczość, a zatytułowaną "Malarz ludzkich dramatów" będzie można oglądać w żnińskim muzeum do 4 grudnia.

 

 

 

Karol Gapiński, 22 X 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości