Radna Halina Rosiak apelowała do burmistrza, by ten złożył wniosek o wycofanie uchwały podnoszącej jego wynagrodzenie
fot. Remigiusz Konieczka
Podwyżka, Leszek Jakubowski, burmistrz, Żnin
Mamy wodza i przywódcę
Niepisana zasada jest taka, że jeśli na sesji radni mówią o wynagrodzeniu wójta, burmistrza czy starosty, to ten wychodzi z sali, by nie przysłuchiwać się dyskusji na własny temat. Leszek Jakubowski po wyjściu został zawrócony z powrotem.
Z inicjatywą podwyżki dla burmistrza Leszka Jakubowskiego wystąpił przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie Lucjan Adamus, który w uzasadnieniu napisał, że w związku z koniecznością urealnienia wynagrodzenia burmistrza do aktualnych cen towarów i usług oraz w związku ze zmianami wynagrodzenia pracowników Urzędu w ostatnich dwóch latach, należy ustalić burmistrzowi nowe wynagrodzenie. Na sesji dodał, że burmistrz na początku kadencji nie otrzymał podwyżki jako jeden z nielicznych, że dobrze wykonuje swoją pracę i że podjęcie uchwały jest uzasadnione.
Jako pierwsza głos zabrała radna Halina Rosiak, szefowa klubu radnych Żnińskie Porozumienie Obywatelskie i złożyła prośbę, by burmistrz wrócił na salę obrad. - Bo chciałabym złożyć oświadczenie w obecności burmistrza - powiedziała. - Ale ja nie wiem, z jaką potrzebą wyszedł burmistrz - stwierdził Lucjan Adamus. - To składam wniosek o 10 minut przerwy do czasu aż burmistrz wróci - dodał radny Maciej Grabowski.
NIECH PAN POKAŻE KLASĘ
Kiedy Leszek Jakubowski znalazł się na sali obrad, Halina Rosiak rozpoczęła odczytywanie oświadczenia: - Zwracam się do pana w imieniu własnym i kierowanego przeze mnie klubu z gorącą prośbą. Niech pan złoży wniosek o zdjęcie dotyczącego pana punktu z porządku dzisiejszych obrad. Chcę wierzyć, że proponowana dla pana podwyżka uposażenia nie była z panem konsultowana, a przewodniczący Rady, który ją zaproponował, zatracił poczucie rzeczywistości pisząc uzasadnienie - mówiła Halina Rosiak.
Potem radna przytoczyła kilka cyfr związanych z bezrobociem i sytuacją materialną mieszkańców gminy Żnin: - Jak pan spojrzy w oczy 1.964 osobom bezrobotnym w naszym mieście i gminie? Jak pan spojrzy w oczy 1.795 tym bezrobotnym, którzy nie mają prawa do zasiłku? Jak pan spojrzy w oczy emerytom i rencistom, którzy tylko dzięki ustawie otrzymali podwyżkę rent i emerytur w wysokości 53 zł. Czy wie pan, że w mieście dożywiamy 945 ludzi ubogich, zaś w gminie jest to liczba kolejnych 909 osób. Być może nie jest pan doinformowany, że codziennie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej dofinansowuje 559 obiadów dla dzieci z rodzin ubogich.
Halina Rosiak zaapelowała do burmistrza o złożenie wniosku o wycofanie uchwały z porządku obrad, by ten gest był bożonarodzeniowym prezentem dla społeczności gminy Żnin. - Niech pan pokaże klasę - stwierdziła radna.
MUSIMY SIĘ CIESZYĆ
Przewodniczący Lucjan Adamus stwierdził, że wystąpienie Haliny Rosiak było mocne i populistyczne. - Zaczyna pani manipulować lub ktoś panią manipuluje - oświadczył. - Burmistrz podwyżki nie dostał, kiedy to właśnie pani była przewodniczącą. - I dlatego już nią nie jest - skwitował Czesław Dalewski.
Radny Maciej Grabowski pytał Lucjana Adamusa, czy ma świadomość, ile osób musi żyć za taką kwotę, o jaką burmistrz będzie miał podwyżkę. - Myślę, że pan wie, jak to jest żyć za 700-800 zł. Tyle samo pan dostaje emerytury i robi pan wszystko, by zasiąść na stołku przewodniczącego i otrzymywać 1.000 zł diety. We wtorki przychodzą matki zapłakane i proszą o pomoc. Chyba ma pan świadomość, na jakim poziomie gmina funkcjonuje. Niech pan wyjdzie, panie przewodniczący, do tych setek dzieci i powie, że burmistrz nie ma co do garnka włożyć i w związku z tym należy mu się podwyżka - mówił radny.
Lucjan Adamus przyznał, że może popełnił błąd pisząc takie, a nie inne uzasadnienie do uchwały, dlatego przygotował nowe, bardziej życiowe, które odczytał na sesji. Poza tym ludzie młodzi i wykształceni nie szukają pracy w Żninie, tylko w innych miejscach. - Dlatego musimy się cieszyć, bo mamy dobrego wodza i przywódcę, który zna się na prowadzeniu samorządu terytorialnego - stwierdził przewodniczący Rady.
ANI BOGIEM, ANI CAREM
Radny Maciej Grabowski powiedział, że on w swojej pracy otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie za dobre wykonywanie obowiązków. - Gdyby burmistrz pozyskał 10 mln zł na inwestycję wartą 12 mln zł, gdyby wybudował budynek socjalny, gdybyśmy przymierzali się do wystroju basenu, a tak, to sam pan widzi, co się dzieje i jak to wszystko wygląda. Niech pan, panie przewodniczący, zejdzie na ziemię i spojrzy na rzeczywistość, która nas otacza.
- Pan powinien zwracać się do całej Rady, a nie tylko do mnie. Nie jestem bogiem i carem - obruszył się Lucjan Adamus.
Zdaniem radnego Andrzeja Wieczorka podwyżka burmistrzowi się nie należy, między innymi za to, jak potraktował kupców z ulicy Śniadeckich i ks. Stanisława Talaczyńskiego.
Po burzliwej dyskusji radny Robert Szafrański poprosił o przerwę. Radni koalicji udali się na naradę i potem w głosowaniu 13 głosami za, przy 6 przeciw, uchwalili podwyżkę dla burmistrza Żnina.
Od 1 stycznia pensja brutto Leszka Jakubowskiego będzie wynosić 11.500,77 zł, czyli 8.079,85 zł do ręki.
Podczas wolnych głosów burmistrz stwierdził jedynie, że pensji dla burmistrza nie powinna ustalać Rada Miejska, burmistrzowie powinni bowiem podlegać takim samym przepisom dotyczącym wynagrodzenia, jak urzędnicy państwowi. - Jest to w sferze rządzącej. Premier i wicepremierzy mają określone wynagrodzenie w tabeli. I mają prawo do nagród, a my nie - zauważył burmistrz.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1089 (52/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze