Mapei pod Barcinem
Kolejne produkty ruszą spod Barcina w świat
Już dawno nie widzieliśmy w Barcinie tylu ważnych gości. Powodem ich obecności była uroczystość podpisania aktu notarialnego i wydania zgody na prowadzenie działalności dla Mapei, inwestora, który pod Barcinem wybuduje fabrykę produkującą chemię budowlaną.
Od lewej Veronica Squinzi, Giorgio Squinzi i Artur Ołubek symbolicznie wbijają łopaty pod przyszłą budowę, w której na początek znajdzie pracę 50 pracowników, a później nawet ponad 100. Stworzenie projektu fabryki i wykonanie, które zlecone ma być jednej firmie, według planów „Mapei” ma potrwać góra 2 lata Na uroczystość przyjechali właściciele włoskiej firmy, rodzina Squinzi z Lombardii oraz przedstawiciele dyrekcji Mapei Polska. Wczoraj podpisano akt notarialny i symbolicznie wbito łopatę na terenie przyszłej fabryki. A ma ona powstać, według słów dyrektora generalnego Mapei Polska Artura Ołubka, w ciągu 18 do 24 miesięcy i na początek da pracę około 50 ludziom. Również pierwsza fabryka Mapei w Polsce, a konkretnie w Gliwicach, zaczynała od podobnej liczby zatrudnionych, a później była dwa razy rozbudowana i obecnie pracuje tam już ponad 100 ludzi. Jak na konferencji prasowej w Barcinie mówił prezes Grupy Mapei Giorgio Squinzi, firma bardzo liczy na to, że w Barcinie będzie podobnie. Obecnie w Polsce ma fabrykę w Gliwicach i zakłady w Trzebini oraz Nowinach. Barcin będzie drugą fabryką i jednocześnie 4 zakładem w naszym kraju.
Jeśli chodzi o pracowników, których poszukiwała będzie firma w podstrefie barcińskiej Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, to będą to pracownicy działu chemicznego, mechanicznego i transportu. Fabryka w Barcinie będzie wytwarzała wszystkie produkty oferowane przez firmę, przy czym zależy jej na tym, ażeby zwiększyć w Polsce proporcjonalnie sprzedaż klejów i mas itp. w stosunku do produkcji kafelków.
Barcin został wybrany na lokalizację nowej fabryki przede wszystkim dlatego, że warunki do inwestowania przygotowała gmina wraz z Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną, także z powodu tego, że 50 km od fabryki będzie węzeł łączący drogę wojewódzką nr 251 z budowaną autostradą A-1, a przede wszystkim dlatego, że Barcin leży w centralnym punkcie północnej części Polski i ma to znaczenie dla dystrybucji produktów. Veronica Squinzi, członek zarządu Mapei Polska, mówiła, że umiejscowienie fabryki w Barcinie jest też rezultatem bliskiego dostępu do wysokiej klasy surowców. - Nowy zakład będzie wytwarzał 150.000 ton zapraw cementowych rocznie - mówi Veronica Squinzi. Ma to sprostać zapotrzebowaniu na rynku polskim, które w 2009 r., pomimo ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego w tej branży, rosło. Dodajmy jednak, że produkcja w zakładach Mapei Polska, w przyszłości też w fabryce w Barcinie skierowana będzie na rynki zbytu w Rosji, krajach nadbałtyckich, na Węgrzech i w innych.
Wejście na teren gminy Barcin firmy Mapei Polska jest według burmistrza jednym z najważniejszych zdarzeń w historii miasta. Michał Pęziak jest przekonany, że gmina od tej pory będzie kojarzona w całej Polsce nie tylko z cementownią Lafarge, ale też z fabryką potentata światowego w innej branży, czyli chemii budowlanej.
Prezes PSSE w Sopocie, Teresa Kamińska, wręczając Giorgio Squinziemu zezwolenie na prowadzenie działalności produkcyjnej w podstrefie barcińskiej, stwierdziła, że rodzina Squinzi i i ich firma łączy wspólnym mianownikiem takie zdarzenia, jak w przeszłości założenie słynnej La Scali w Mediolanie (rodzina Squinzi to jeden z historycznych rodów na terenie Lombardii), a współcześnie budowę stadionu w Pekinie, czy mostu między Danią a Szwecją, bo w tych obiektach stosowano m.in. rozwiązania oferowane przez firmę z Włoch.
Prezes PSSE zażartowała, że może i w Barcinie rodzina z Lombardii zasłuży się budowa jakiejś małej La Scalii. W równie dobrym humorze był wojewoda kujawsko-pomorski Rafał Bruski, który podkreślił dobre kontakty województwa ze strefą i z samą panią prezes.
Po wypiciu symbolicznej lampki szampana goście udali się na teren strefy, po prawej stronie drogi wojewódzkiej między Sadłogoszczą i Zalesiem Barcińskim, gdzie przy dawnej, już nieczynnej hali, w której zbijano palety, leży teren zakupiony przez Mapei. Tutaj Veronica Sguinzi i Artur Ołubek, czyli przedstawiciele władz Mapei Polska, trzymając między sobą za ręce Giorgio Squinzi`ego, szefa całej Grupy obecnej w ponad 50 krajach na 5 kontynentach, dokonali symbolicznego wbicia łopat pod budowę fabryki. Wszystkim przyszłym pracownikom błogosławił ksiądz kanonik Stefan Balcerzak, wskazując im konieczność rzetelnej pracy dla dobra swoich rodzin i ojczyzny. Niemal wprost do inwestorów ksiądz kanonik kierował przesłanie z Księgi Rodzaju o tym, że Bóg stworzył ziemię i człowieka, a ten ma ją sobie czynić poddaną. Teren przyszłej fabryki został przez piechcińskiego proboszcza poświęcony. Na zakończenie bracia z Piechcińskiego Bractwa Kurkowego oddali uroczystą salwę z Oktawii, działa należącego do kurkowców. Ta salwa zrobiła chyba największe wrażenie na przybyszach z Italii.
Karol Gapiński
Pałuki nr 944 (11/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze