Reklama

Nowe przeliczenie emerytury - Marian Słupecki walczy o odsetki i waloryzację

Marian Słupecki ze Żnina uważa, że powinien otrzymać z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyrównanie za - jego zdaniem - niewłaściwie naliczone świadczenie emerytalne. Nawołuje też emerytów, by sprawdzili, czy ich świadczenia wypłacane są zgodnie z obowiązującym prawem. W opinii ZUS, emerytura Mariana Słupeckiego została naliczona zgodnie z obowiązującymi przepisami i odszkodowanie mu nie przysługuje.

     Marian Słupecki w 1995 roku przeszedł na rentę, a w 2008 roku na wcześniejszą emeryturę. W 2009 roku dotarł do uchwały Sądu Najwyższego z 20 lipca 2006 roku, zgodnie z którą osoby, które przeszły lub przechodzą z renty czy zasiłku przedemerytalnego, przyznanego przed 2004 rokiem, na emeryturę, mogą zwrócić się do ZUS o nowe jej przeliczenie. ZUS musi podać, jaka byłaby emerytura według nowego przeliczenia. Jeśli wyższa, to emeryt ma prawo zażądać jej wypłacenia. Tak też uczynił i wystąpił z wnioskiem o przeliczenie emerytury od 2008 roku z odsetkami i waloryzacjami.

     Marian Słupecki wyjaśnia, iż otrzymał podwyżkę emerytury o 100 zł, ale dopiero po wniosku złożonym w 2010 roku, a w jego opinii - przysługują mu jeszcze odsetki, bo wyższe świadczenie - jak twierdzi - zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego powinien otrzymywać już od 2008 roku. Według pana Mariana, ZUS musi podwyższyć świadczenie, ale też wyrównać zaległości od 2006 roku i wypłacić odsetki. W jego przypadku będzie to dotyczyło okresu od 2008 roku, kiedy przeszedł na emeryturę.

Reklama

     Zdaniem naszego rozmówcy, szef żnińskiej placówki ZUS bez jego wiedzy i zgody oddał  sprawę do sądu. Sąd nie przyznał mu odsetek za okres od 2008 do 2010 roku. Po tym fakcie Marian Słupecki złożył skargę na oddział ZUS w Bydgoszczy do Rzecznika Praw Obywatelskich. 12 kwietnia 2011 r. pracownik biura Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpiła do ZUS z prośbą o zbadanie sprawy i przekazanie wyjaśnień zainteresowanemu oraz Rzecznikowi Praw Obywatelskich (dysponujemy kopią pisma). Pan Marian twierdzi, że takich wyjaśnień nie otrzymał do dziś.

     Marian Słupecki wyjaśnia, że chce być rzecznikiem wszystkich emerytów i rencistów w powiecie żnińskim. Twierdzi, że większość z nich nie wie, że należą im się wyższe świadczenia i zachęca, by zasypywali ZUS wnioskami.

Reklama

     - Wszystkich rencistów i tych, co byli na zasiłku przedemerytalnym przed 2004 rokiem, zapraszam do ZUS. Chcę zwołać jak najwięcej osób z powiatu, by złożyć do sądu pozew zbiorowy. Jest szansa tę sprawę wygrać. A wtedy będę mógł z dumą oświadczyć, że pokonałem potwora - mówi Marian Słupecki. I zaznacza, że nie odpuści odsetek, gdyż jest święcie przekonany, że mu się należą. Zwraca uwagę, że u szefa żnińskiego ZUS był już siedemnaście razy. W jednym przypadku kierownik żnińskiego ZUS wzywał ochronę, by wyprowadzić pana Mariana z placówki. To zmotywowało go do wykazania jeszcze większej determinacji.

     - Ja mu powiedziałem, że ja tu jeszcze wrócę - mówi pan Marian.

Reklama

     O pomoc w rozwiązaniu problemu zwrócił się do żnińskich radnych. Liczył, że dzięki nim uda mu się otrzymać pomoc prawną.

     - Nie stać mnie na radcę prawnego. Nie mam samochodu, telefonu, niczego. Mam 1.080 zł emerytury na czysto. Czy mając takie świadczenie mnie może być stać na mecenasa? - pyta retorycznie. I dodaje: - Przecież gmina powinna mi pomóc i załatwić radcę prawnego z urzędu, zostałem praktycznie sam. Radni to władza, a okazało się, że radni są bezradni. W dalszym ciągu czekam na obiecaną pomoc radcy ze strony władz miasta.

Reklama

     Pan Marian zapowiada, że się nie podda. Jeśli zajdzie taka potrzeba, zamierza zainteresować sprawą realizatorów programu Państwo w państwie oraz Elżbietę Jaworowicz. 

     - To jest afera stulecia. Dlatego ważne, żeby działać tutaj wraz z innymi emerytami i rencistami wspólnie. Pojedynczo niech nie składają wniosków, bo nie mają szans i dostaną tak jak ja kopniaka w tyłek - uważa Marian Słupecki. I zapowiada, że wtedy sprawa zakończy się sukcesem.

     Żnińska radna Halina Rosiak przyznaje, iż zgłosił się do niej Marian Słupecki i opowiedział o sprawie. Poprosiła, by dostarczył korespondencję dotyczącą omawianej sprawy z ZUS. Po wielu prośbach radnej Marian Słupecki dostarczył jej jeden wniosek, który skierował do ZUS i odpowiedź z ZUS z podstawą prawną, iż instytucja nie będzie kolejny raz naliczać podstawy do wypłaty emerytury.

Reklama

     - Tłumaczyłam mu, żeby wykorzystał wszystkie możliwości proceduralne, żeby się odwołał od tej decyzji. Mówiłam, że gdyby chciał się spotkać z większą ilością radnych, to powinien zwrócić się do przewodniczącego Rady Miejskiej, który by mu takie spotkanie umożliwił. Poprosił mnie kiedyś do Urzędu Miejskiego, bo podobno miało być spotkanie z szefem ZUS i panią burmistrz. Przyjechałam, lecz oprócz pana Słupeckiego i pani, która nie do końca wiedziała po co tam jest, nie było nikogo. Zamiast robić awanturę, należy na drodze pokojowej wszystko wyjaśnić. Kontaktując się z pracownikami ZUS z innych miejscowości wiem, że pan Słupecki nie ma racji. Próbował też innych namawiać do pikiety, ale nic z tego na szczęście nie wyszło - opowiada Halina Rosiak.

     Kierownik inspektoratu ZUS w Żninie Mirosław Gogola powiedział, że ZUS nie informuje nikogo o sprawach indywidualnych. Przyznał, że Marian Słupecki składa w ZUS różnorakie wnioski, na które otrzymuje odpowiedź. Zaznaczył też, że ZUS nie kieruje sprawy do sądu bez wiedzy i zgody wnioskującego. O wyjaśnienie szczegółów sprawy odesłał nas do rzeczniczki prasowej ZUS w Bydgoszczy Aliny Szałkowskiej. Pani rzecznik wyjaśniła, że Marian Słupecki 12 listopada 2008 roku złożył wniosek o emeryturę w związku z ukończeniem 3 grudnia 2008 roku 60 lat. Inspektorat ZUS w Żninie decyzją z 9 grudnia 2008 roku przyznał panu Marianowi prawo do emerytury od 3 grudnia 2008 roku i ustalił wysokość świadczenia według najkorzystniejszego wariantu, z uwzględnieniem obowiązującej uchwały Sądu Najwyższego z 15 lutego 2006 roku.

Reklama

     - W związku z tym nie ma podstaw do wyrównania wysokości emerytury od 2008 roku wraz z odsetkami - wyjaśnia Alina Szałkowska. I dodaje, że w aktach rentowych Mariana Słupeckiego nie ma żadnych informacji na temat złożenia przez niego skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich. Według Aliny Szałkowskiej, Rzecznik Praw Obywatelskich nie występował do ZUS z zapytaniem w sprawie Mariana Słupeckiego.

     Pani rzecznik zaznacza, iż wniosek o przeliczenie wysokości emerytury Marian Słupecki złożył 6 stycznia 2009 roku w związku z wejściem w życie od 1 stycznia 2009 roku ustawy z 4 września 2008 roku o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Po rozpatrzeniu wniosku inspektorat ZUS w Żninie wydał decyzję 21 stycznia 2009 roku i ponownie ustalił wysokość emerytury z uwzględnieniem minimalnego wynagrodzenia. Świadczenie podwyższono od 1 stycznia 2009 roku o 123,50 zł brutto. W 2010 roku poza decyzją waloryzacyjną inspektorat ZUS w Żninie nie wydał innej decyzji dotyczącej podwyższenia świadczenia Marianowi Słupeckiemu.

Reklama

     W ZUS dowiedzieliśmy się ponadto, iż podczas ostatniej wizyty Mariana Słupeckiego, kierownik inspektoratu ZUS w Żninie wzywał pracownika ochrony w związku z agresywnym zachowaniem petenta.

Arkadiusz Majszak, 22 V 2014

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości