23 kwietnia 2022 r. to historyczny dzień dla Żnińskiej Kolei Wąskotorowej. Otóż 128-latka doczekała się wydłużenia torowiska i nowego peronu, który umożliwia kursowanie składów aż do ul. Licealnej w Żninie. W sobotę odbyły się pierwszy, oficjalny wjazd na nowy peron (te, które odbyły się zimą miały charakter prób technicznych przy odbiorach), który otrzymał imię Andrzeja Rosiaka.<
Po mniej więcej sześćdziesięciu latach ruch pasażerski Żnińską Koleją Wąskotorową wraca do parku nad Jeziorem Czaplem. Z informacji Michała Woźniaka, regionalisty i znawcy historii kolei wąskotorowej na Pałukach wynika, że taki ruch pasażerski odbywał się do lat sześćdziesiątych ub.w. Wówczas ŻKW jeździła także w kierunku Bożejewiczek. W kolejnych dekadach nastąpił powolny upadek tej linii. Ostatecznie zdemontowane zostały tory w kierunku Bożejewiczek. Nie mniej jednak w głowach żnińskich notabli cały czas było miejsce na to marzenie, które pod koniec zeszłego wieku przedstawił Andrzej Rosiak, dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej, a później burmistrz Żnina. Od prawie 10 lat ŻKW stanowi oddział muzeum. Tym bardziej więc jego dyrekcji zależało na tym, aby spełniła się wizja przedstawiona dawno temu przez Andrzeja Rosiaka.
Potrzebne były jednak duże nakłady finansowe. W 2017 r. dzięki środkom z budżetu gminy Żnin wymienione zostały szyny Żnińskiej Kolei Wąskotorowej (wówczas jeszcze pod nazwą Żnińska Kolej Powiatowa) od cmentarza do mostu w parku nad Gąsawką. Zamiar Muzeum Ziemi Pałuckiej, by wybudować peron w tym parku, w okolicy ul. Licealnej miał na celu wydłużenie ruchu turystycznego do centrum miasta. O to przecież chodziło w marzeniu, które kiedyś miał Andrzej Rosiak. Dzięki takiemu peronowi z podwójnym torem do nawracania lokomotywy została stworzona szansa na to, aby turyści przy okazji wyjazdu kolejką do Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji oraz Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, częściej zaglądali także na rynek, do Baszty, do magistratu i spacerowali po starym mieście. Peron na ul. Licesalnej to umożliwił.
Został on wykonany przez inowrocławski In-Tor na przełomie roku. Jak wyjaśniał nam kierownik techniczny Żnińskiej Kolei Wąskotorowej Piotr Tomaszewski, na etapie planowania inwestycji rozważano wybudowanie toru umożliwiającego bezpośrednią jazdę po wyjeździe z parku w kierunku Rydlewa i dalej Wenecji. Teren jednak jest podmokły i takie rozwiązanie spowodowałoby wzrost kosztów o jakiś 1.000.000 zł. Dlatego wraz z budową peronu nie wdrożone zostało rozwiązanie bezpośredniego wyjazdu w kierunku Rydlewa. Pociąg po odjeździe z peronu w parku będzie wracał na stację ŻKW przy ul. Potockiego i stamtąd pojedzie w trasę do Wenecji, Biskupina i Gąsawy. Teraz, na tydzień przed otwarciem regularnego sezonu turystycznego na Pałukach, ten peron został otwarty. W sobotnie południe wjechał nań skłąd ŻKW, a lokomotywa przecięła swoim czołem symboliczną wstęgę. Podczas oficjalnej uroczystości dyrektor muzeum Jędrzej Małecki powiedział, że w kolejnych latach pewnie trzeba będzie do kwestii bezpośredniego wyjazdu znad Jeziora Żnińskiego Małego w kierunku Rydlewa wrócić.
![]() |
| Halina Rosiak-Kozłowska i Radosław Rosiak przy tablicy z rozkładem jazdy z przystanku Żnin ul. Licealna i biogramem Andrzeja Rosiaka, patrona nowego peronu fot. Karol Gapiński |
Gdy budowa peronu, który kosztował 1.537.500 zł (z dofinansowaniem 510.000 zł ze środków europejskich) rozpoczynała się u progu zeszłorocznej jesieni, zarząd Żnińśkiego Towarzystwa Kultury na czele z prezesem Stefanem Czarneckim rzucił propozycję, by peronowi nadać imię Andrzeja Rosiaka. Władze gminy na tę propozycję przystały. Stworzona została tablica, na której obok rozkładu jazdy ze stacji Żnin-Licealna, znalazł się portret i opis przedstawiający postać patrona nowego peronu. Podczas uroczystości tablicę odsłonięto. Uczynili to wspólnie Halina Rosiak-Kozłowska (wdowa po Andrzeju Rosiaku), Radosław Rosiak, jego syn oraz Krzysztof Rosiak - brat. Radosław Rosiak w krótkim wystąpieniu podziękował twórcom peronu oraz tym, którzy postanowili nadać imię jego ojca temu obiektowi. Syn nie ma wątpliwości, że marzenie ojca właśnie się spełnia.
Odbył się występ muzyczny zespołu Peron Wędrowny z Inowrocławia, który wykonał m.in. autorską piosenkę o Żnińskiej Kolei Wąskotorowej. Dodajmy, że jest to zespół rodzinny. Peron Wędrowny to nie byli jedyni goście z Kujaw, bo nad Jezioro Czaple w Żninie dotarł także Krzysztof Bukowski, pasjonat nieistniejącej Kujawskiej Kolei Wąskotorowej spod Włocławka, którą chciałby wraz zinnymi miłośnikami reaktywować przynajmniej na niewielkim odcinku torów. Krzysztof Bukowski ma liczne kontakty z ŻKW i Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji. W sobotę przyjechal z drezyną Stasiu i przewoził na niej dzieci. Dodatkowo, wręczył burmistrzowi Robertowi Luchowskiemu oraz dyrektorowi muzeum Jędrzejowi Małeckiemu i kierownikowi ŻKW Piotrowi Tomaszewskiemu efektowny bilet kolejowy z szarego, grubego kartonu. Stylizowany na bilety wydawane w kasach kolejowych w całej Polsce w II połowie XX w. Bilet ma zostać umieszczony wśród pamiątek w biurze żnińskiej kolei na ul. Potockiego.
Na drezynie miejsca dla pasażerów było mało, ale to nic. ŻKW zapewniła także darmowe kursy dla wszystkich chętnych na trasie między peronem im. Andrzeja Rosiaka a stacją na ul. Potockiego. Już za tydzień kursy na nowym odcinku, jak i do samego Biskupina zaczną się odbywać według rozkładu jazdy na sezon 2022.
Karol Gapiński, 23 IV 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze