Reklama

MDK wbrew ordynacji

Słupy ogłoszeniowe w Barcinie
     MDK wbrew ordynacji
     Burmistrz Barcina zastrzegł wszystkie słupy ogłoszeniowe oraz tablice urzędowe na wsiach dla potrzeb kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Zakaz naklejania jakichkolwiek innych ogłoszeń obowiązuje do zakończenia kampanii. Pierwsi, którzy go złamali, to pracownicy Miejskiego Domu Kultury.

      W ubiegłym tygodniu burmistrz Barcina Michał Pęziak zlecił naklejenie na wszystkich słupach ogłoszeniowych w gminie oraz na wszystkich tablicach urzędowych na terenie miasta i wsi informacji, że w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego do zakończenia kampanii wyborczej nic innego niż plakaty zarejestrowanych komitetów wyborczych bądź ogłoszenia Państwowej Komisji Wyborczej, nie może się tam znaleźć. Jest to zarządzenie wynikające, jak informuje burmistrz, z artykułu 76 ustawy o ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Art. 76 ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego mówi: Wójt lub burmistrz (prezydent miasta) niezwłocznie po rozpoczęciu kampanii wyborczej wyznaczy na obszarze gminy (miasta) odpowiednią liczbę miejsc przeznaczonych na bezpłatne umieszczanie urzędowych obwieszczeń wyborczych i plakatów komitetów wyborczych oraz poda wykaz tych miejsc do wiadomości publicznej.
     Tymczasem obok zarządzenia burmistrza na słupach ogłoszeniowych od razu pojawiły się treści niezwiązane z kampanią wyborczą. Ogłoszenie o spotkaniu z posłanką w poniedziałek nakleiła komórka PO w Barcinie. Organizatorem spotkania i zlecającym naklejanie ogłoszeń był przewodniczący Rady Miejskiej Barcina Włodzimierz Wełnowski, jednocześnie lider PO w gminie. Oprócz nekrologów z zakładów pogrzebowych, pracodawców poszukujących pracowników i wspomnianych aktywistów PO, pojawiło się też ogłoszenie Miejskiego Domu Kultury w Barcinie o imprezach majowych.
     Burmistrz Michał Pęziak powiedział, że nie ma żadnej możliwości, by ktokolwiek ogłaszał się na słupie, nie będąc związanym z kampanią wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Jeśli były takie ogłoszenia, to pracownicy skierowani przez burmistrza zdarli te ogłoszenia. Jednocześnie włodarz zadzwonił do dyrektora MDK Artura Jakubowskiego, by wyjaśnić tę sprawę.
     - My naklejaliśmy na zdarte słupy ogłoszenia o imprezach kulturalnych idąc ze starego miasta. Ci skierowani z Urzędu Miejskiego robili to od osiedla. Jednocześnie nie mieli, ani jedni, ani drudzy, przyrządów do zdzierania starych ogłoszeń, a tylko do wywieszania nowych. W momencie spotkania się na ulicach miasta naszej brygady i tej z Urzędu Miejskiego, dowiedzieliśmy się, że nie mamy możliwości prawnej kolidowania z ogłoszeniami wyborczymi - uważa Artur Jakubowski. Włodzimierz Wełnowski, lider Platformy Obywatelskiej w Barcinie, słysząc o tym, że jego działacze niezgodnie z prawem wywiesili obwieszczenia o spotkaniu z posłanką na słupach ogłoszeniowych, rzekł: - To dla mnie chore! Przecież słupy są dla ludzi? Jak to nie można naklejać innych ogłoszeń? Przecież po to są słupy, by służyć komunikacji międzyludzkiej? Czy też nie?
     Przewodniczący Rady Miejskiej Barcina powiedział też, że burmistrz nie podał żadnej wiążącej podstawy prawnej dla uzasadnienia swego oświadczenia o zakazie, poza 76 artykułem ustawy, który zdaniem przewodniczącego Rady Miejskiej w Barcinie nie zakazuje ogłaszać się na słupach i tablicach innym organizacjom czy osobom, niż te związane z kampania wyborczą do Parlamentu Europejskiego.
     Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek był zdziwiony sytuacją w Barcinie. Jego zdaniem, słupy ogłoszeniowe w gminie mają służyć przede wszystkim komunikowaniu się władzy samorządowej z mieszkańcami, a nie jako słupy wyborcze. - Zresztą trudno nocami rejestrować, co kto nakleja na słupach w mieście, wbrew nawet oficjalnym zakazom. Ja nie wiem, czy mogę zastosować ten sam zakaz na podstawie tego samego artykułu, co pan burmistrz Barcina. Muszę to sprawdzić i skonsultować z naszym urzędowym radcą prawnym - powiedział Jacek Idzi Kaczmarek.
    - Każdy, kto nakleja obwieszczenia na słupach i tablicach publicznych wbrew zakazowi organu lokalnego, sprawującego władzę, czyli w tym przypadku burmistrzowi Barcina, podlega karze grzywny bądź pozbawienia wolności, gdy nie stać go na zapłacenie grzywny - powiedział podkomisarz Janusz Witkowski, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Barcinie. Jak mówił podkomisarz, przekroczenie tego przepisu, zgodnie z artykułem 67 kodeksu wykroczeń, może być w taki sposób ukarane (grzywną bądź aresztem), jednak najpierw musi wpłynąć oficjalne zawiadomienie do policji o popełnionym wykroczeniu, bądź też funkcjonariusze złapią naklejającego nielegalnie ogłoszenia na gorącym uczynku.

Karol Gapiński
Pałuki nr 899 (18/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości