Reklama

Mieszkańcy Żużoł nie są już odcięci od świata. Mają nową drogę

Dziury, koleiny i błoto - w styczniu tymi trzema słowami opisywaliśmy wrażenia z pobytu w Żużołach - niewielkiej wsi w gminie Janowiec Wlkp. Dramatyczny stan drogi powiatowej, ciągnącej się od Chrzanowa sprawiał, że miejscowi byli niemal odcięci od świata. - Wyobraża sobie pani, że dzieci biorą drugą parę spodni do szkoły? Jest im wstyd, bo są całe w błocie - skarżyła się jedna z mam. Po wielu miesiącach oczekiwania mieszkańcy odetchnęli z ulgą.

W tym tygodniu rozpoczęły się i błyskawicznie zakończyły prace, które zmieniły bardzo wiele w codziennym funkcjonowaniu wsi. Zarząd Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie zlecił spółce Duo-lab z Januszkowa roboty polegające na ułożeniu cienkiej warstwy nakładki bitumicznej o grubości 5 cm (po uprzednim oczyszczeniu i przygotowaniu istniejącej nawierzchni), która powstała na długości ponad kilometra - 1.170 m. Wartość poprzetargowa inwestycji wyniosła 265.795,87 zł.

W gestii zarządcy drogi leży jeszcze wbudowanie tłucznia i podsypanie krawędzi jezdni. - Taki remont wystarczy mieszkańcom na wiele lat. Stosujemy podobne nakładki na wielu drogach. Ich trwałość wynosi od 10 do 15 lat. Wszystko zależy oczywiście od natężenia ruchu i stosowania się do zakazu wjazdu na drogę powiatową pojazdów o masie powyżej 20 ton - mówił Pałukom Łukasz Jułga - zastępca dyrektora ZDP. 

Reklama

Tuż po zakończeniu prac otrzymaliśmy telefon od byłej sołtys wsi Mirosławy Rzeźnik, która zaprosiła nas do Żużoł na początku roku. - Bardzo dziękujemy gazecie za podjęcie tego tematu. Gdyby nie artykuł czekalibyśmy na drogę jeszcze długo - usłyszeliśmy. Podziękowania skierowała również w stronę starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka, który osobiście doglądał remontowanego odcinka.

Kilka miesięcy temu na własne oczy przekonaliśmy się, że aby dostać się na przystanek najlepiej byłoby zaopatrzyć się w wysokie kalosze fot. Justyna Kulpińska

Reklama

Zaznaczmy, że droga powiatowa relacji Żużoły-Chrzanowo jest kluczowa dla dowozu uczniów, którzy autobusem szkolnym pokonują ją rano i po południu. Korzystają z niej również pozostali mieszkańcy, chcąc dostać się chociażby do Janowca czy Żnina. Dzięki nowej nakładce mogą być spokojni zarówno o komfort jazdy dzieci i młodzieży, jak i stan własnych pojazdów, o których uszkodzenie było nietrudno. Mogą też zapomnieć o wszechobecnym błocie. 

Przed przystankiem pojawi się jeszcze warstwa kruszywa fot. Justyna Kulpińska

Reklama

Od strony Zrazimia do wsi wiedzie jeszcze ok. 3 km nieutwardzona droga gminna, za sprawą której można najszybciej dojechać do Janowca. Teoretycznie, ponieważ w praktyce przemierzenie jej wymaga czasu (dziury), ogromnej cierpliwości (dziury) i uważności (jeszcze raz dziury), o czym przekonaliśmy się na własnej skórze. Już w styczniu burmistrz Leszek Grzeczka zadeklarował, że do końca swojej kadencji doprowadzi do stworzenia dokumentacji projektowej. Miałby to być pierwszy krok do przyszłościowej budowy drogi. Czy podtrzymuje obietnicę? - W tym roku wykonać projektu już możemy nie zdążyć, bo niestety projekty mają swoją cenę, a mamy koniec roku budżetowego, ale do końca kadencji, po nowym roku z nowego budżetu, zlecimy wykonanie dokumentacji na przyszły rok. O projektach kolejnych dróg będę rozmawiał z radnymi na najbliższych komisjach 20 listopada - przekazał gazecie włodarz. Nowa droga skróciłaby dystans dzielący Żużoły od Janowca do 6 km. Aktualnie, aby dojechać do miasta, mieszkańcy każdorazowo pokonują 10 km. 

Reklama

Pełna ubytków droga gminna relacji Żużoły-Zrazim fot. Justyna Kulpińska

Sołtys sołectwa Stanisława Galij zapowiedział, że będzie zabiegał dodatkowo o utwardzenie drogi gminnej do Dąbrowy, która była wykonana fragmentarycznie z funduszu sołeckiego. Ten został jednak zlikwidowany. - Praktycznie przez osiem lat, oprócz lamp i altany, wszystkie pieniądze wkładaliśmy w drogę. I jest ona naprawdę dobra. Brakuje jeszcze 350-400 metrów, żeby ją ukończyć - tłumaczył. - Wioska Żużoły jest zapomniana przez gminę. Od kiedy pamiętam to tutaj nie było robione nic - zakończył.

Reklama

Justyna Kulpińska

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości