Reklama

Mijanka w porozumieniu

W Biskupinie ma powstać mijanka dla kolejki. Gąsawscy radni mają obawy, że po jej wybudowaniu kolejka nie będzie jeździć do Gąsawy. Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik domaga się, by w projekcie nowego porozumienia dotyczącego funkcjonowania Żnińskiej Kolei Powiatowej znalazł się punkt gwarantujący kursy pociągów do Gąsawy. Starosta Zbigniew Jaszczuk zapowiada, że porozumienia w przedstawionej wersji nie podpisze.

     Burmistrz Robert Luchowski i dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie Krystyna Patyk wystąpili pod koniec maja do gminy Gąsawa i powiatu żnińskiego o wsparcie przywrócenia ruchu turystycznego wąskotorowego nad Jezioro Małe Żnińskie. Autorzy wniosku powoływali się na nieobowiązujące już porozumienie między samorządami z 2014 roku. Porozumienie to wypowiedział starosta Zbigniew Jaszczuk.
     Gąsawscy radni nie zajęli stanowiska w sprawie wniosku burmistrza i dyrektor muzeum, zrobią to dopiero, gdy zostanie zawarte porozumienie dotyczące współpracy pomiędzy gminami. Z kolei starosta stwierdził, że wniosek o dofinansowanie Żnińskiej Kolei Powiatowej kwotą 100.000 zł nie spełnia żadnych wymogów zadania inwestycyjnego. Ponadto roboty nie zostały zgłoszone właściwemu organowi administracji, czego wymagają przepisy prawa budowlanego.
     Burmistrz Robert Luchowski tłumaczył z kolei, że pisma w sprawie dofinansowania przywrócenia ruchu turystycznego wąskotorowego nad Jezioro Małe Żnińskie kierowane do wójta i starosty miały charakter listów intencyjnych.
     WSPARCIE URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO
     Przed kilkoma dniami wójt Gąsawy i starosta żniński otrzymali projekt nowego porozumienia dotyczącego funkcjonowania Żnińskiej Kolei Powiatowej. W opinii przewodniczącego Rady Gminy w Gąsawie Mariusza Kazika, w projekcie nie ma żadnego zapisu o dojazdach kolejki do Gąsawy. Przewodniczący uważa, że punkt gwarantujący dojazdy do Gąsawy musi znaleźć się w porozumieniu. Tym bardziej, że gmina w tym roku na remont dworca kolejki w Gąsawie zamierza przeznaczyć 135.000 zł. Radnych zaniepokoił również fakt, że gmina Żnin zamierza budować mijankę w Biskupinie. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Muzeum Archeologiczne wyraziło na to zgodę.
     Dyrektor Muzeum Archeologicznego w Biskupinie Wiesław Zajączkowski wyjaśnia, że wstępna zgoda na budowę mijanki była już 10 lat temu. I dodaje, że po konsultacji z Urzędem Marszałkowskim muzeum wydało Żnińskiej Kolei Powiatowej zgodę na budowę mijanki. Teren, na którym ma powstać mijanka dla pociągów, nie został jeszcze wydzielony geodezyjnie.
     - Poza tym trzeba przestawić na koszt kolejki płot i poprzesadzać drzewka. Sprawa jest otwarta. Ja zawsze odsyłam ich do gminy Gąsawa, żeby się dogadali. Są tarcia między kolejką a Gąsawą, bo Gąsawa się boi, że nie będą jeździć do Gąsawy, tylko będą zawracać na mijance. Tu chodzi o to, żeby te pociągi w najbardziej uczęszczanym czasie mogły krążyć do zamku w Wenecji i z powrotem. Ten najbardziej atrakcyjny odcinek będzie dużo częściej odwiedzany, a kolejce zależy też na przewozach. Jeśli się zwiększy częstotliwość, to są też względy ekonomiczne. Głównie chodzi o zwiększenie częstotliwości obsługi ruchu. To nie odbije się na częstotliwości pociągów jeżdżących ze Żnina do Gąsawy - mówi Wiesław Zajączkowski.
     Temat był omawiany na przedwczorajszej sesji Rady Gminy. - Jest plan budowy mijanki w Biskupinie. Nie chcemy, żeby ta mijanka spowodowała, że kolejka nie będzie do nas dojeżdżać, bo zamierzamy bardzo duże pieniądze w dworzec zainwestować - powiedział Mariusz Kazik.
     Radny Jacek Mielcarzewicz zwrócił uwagę, że została wydzielona działka, na której zostanie wybudowana mijanka. I dodał: - Jest niebezpieczeństwo, że ta ciuchcia nie dojedzie do Gąsawy. Musimy mieć zagwarantowany dojazd do naszej miejscowości. W opinii Jacka Mielcarzewicza, mijanka w Biskupinie jest niepotrzebna, a jej budowa będzie generować niepotrzebne koszty. Radny powołując się również na informacje przesłane z gminy Żnin poinformował, iż Urząd Marszałkowski wyraził zgodę na budowę mijanki.
     Biorący udział w sesji wicemarszałek Zbigniew Ostrowski zapewnił, że przejrzy dokumentację dotyczącą budowy mijanki i sprawie się dokładnie przyjrzy. Zapewnił również, że Urząd Marszałkowski będzie wspierał gminę Gąsawa w zakresie kursów kolejki do Gąsawy.
     Po sesji Mariusz Kazik zabrał wicemarszałka na dworzec kolejki w Gąsawie i przedstawił plany inwestycyjne, jakie w tym roku gmina zamierza zrealizować na tymże dworcu.
     POMYSŁY W STYLU FERDKA KIEPSKIEGO
     Starosta Zbigniew Jaszczuk mówi, iż ma mieszane uczucia wobec nowego projektu porozumienia.
     - To zapewne jest kolejny pic i puder żnińskiego burmistrza na sezon ogórkowy. Chyba tylko o to chodzi. Nic z tego porozumienia nie wynika. Oczywiście jest tam kwiecista preambuła. Już we wrześniu ubiegłego roku pisałem do burmistrza, że będziemy uczestniczyć w przedsięwzięciach ŻKP, jeśli będą to przedsięwzięcia inwestycyjne. Tymczasem burmistrz chce podpisać kolejne porozumienie, w którym powiat miałby dokładać finansowo do działalności inwestycyjnej i remontowej w ramach działalności bieżącej. Takiej kwalifikacji wydatków przepisy prawa nie przewidują. Robi to chyba tylko po to, żeby wieczorem ogłosić sukces na fejsie. W takiej treści, to ja tego porozumienia nie podpiszę. To, co przedstawił, nadaje się jedynie do popudrowania tematu. W czerwcu tego roku przysłał pismo, aby dofinansować kwotą 100 tysięcy złotych zadanie pod nazwą „Przywrócenie ruchu turystycznego wąskotorowego nad Jezioro Małe Żnińskie - I etap“. Do wniosku dołączono dokumentację, która nie spełnia żadnych wymogów, co do jej wartości technicznej. Rysunki techniczne nie były podpisane przez projektanta. Dotychczas nie dostarczono do starostwa dokumentów, na podstawie których można byłoby realizować zadanie inwestycyjne na ŻKP (zgłoszenie robót budowlanych). A może brakuje burmistrzowi pieniędzy na te październikowe występy reklamowe w ramach zlotu kolejek. Ja się na tych jego pomysłach w stylu Ferdka Kiepskiego znam i na kolejne pajacowanie z „Leonem“ nie dam pieniędzy z budżetu powiatu - mówi starosta.
     WSPÓLNE PONOSZENIE KOSZTÓW
     W sprawie projektu nowego porozumienia skontaktowaliśmy się również z rzecznikiem prasowym burmistrza Dawidem Kolasą. Przesłał nam komentarz burmistrza do kwestii dotyczących porozumienia, omawianych przez gąsawskich radnych.
     - Porozumienie jest aktualnie na etapie projektu, więc samorząd gminy Gąsawa może zaproponować dodatkowe zapisy, nieobecne w dotychczasowej wersji dokumentu. Partnerstwo w zakresie funkcjonowania Żnińskiej Kolei Powiatowej nie powinno opierać się wyłącznie na sentymencie historycznym i walorach turystycznych, ale musi mieć również wymiar praktyczny, co oznacza wspólne ponoszenie kosztów funkcjonowania kolejki. Jest zatem oczywiste, że dopóki warunki te będą spełnione, dopóty kolej wąskotorowa będzie jeździć na dotychczasowej trasie. Jak do tej pory wielką wolę współpracy deklarował jedynie wójt Gąsawy, pan Błażej Łabędzki. Szkoda, że jedynie on - uważa Robert Luchowski.
     Burmistrz Żnina przekazał zarazem, że nie będzie komentował słów starosty.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1326 (28/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości