Żniwa, wymrożenia. zboża, skup, plon, zbiory
Mrozy zrobiły swoje
Kończy się skup rzepaku, zaczął się skup zbóż. Oceny zbiorów nie są najlepsze. Plon jest mniejszy niż rok temu. Główną tego przyczyną były wymrożenia z tegorocznej zimy.
Michał Heinich z Wójcina ocenia stan jakościowy ziarna jako dobry, choć plon jest niższy niż zakładał. Przez mrozy musiał przeorać połowę zasiewów. fot. Remigiusz Konieczka Z nieba leje się żar. W cieniu temperatura dochodzi do 300 Celsjusza, a w rozmowach dotyczących żniw i tegorocznych plonów dominuje mróz. To ze względu na ilość plonów. Są mniejsze, ponieważ na przełomie ubiegłego i tego roku część upraw dotknęły wymarznięcia.
Najbardziej ucierpiał rzepak (choć nie wszystkie odmiany). Na początku stycznia rośliny doznały szoku termicznego spowodowanego drastycznym spadkiem temperatury i brakiem okrywy śnieżnej. Później plony dobiły niskie temperatury. W lutym wiadomo już było, że w tym roku plony z ozimin wysokie nie będą. Skutki przezimowania negatywnie odbiły się na rzepaku. Rolnicy musieli podejmować szybkie decyzje: zaorać rzepak czy czekać aż odrośnie. Tam, gdzie plon był najbardziej zniszczony, trzeba było go zaorać, a w to miejsce zasiać odmiany zbóż jarych. Część rzepaku, mimo fatalnych prognoz, odbiła na wiosnę i dała plon, który przez ostatni tydzień zbierali rolnicy dostarczając go do punktów skupu. Tak skup rzepaku się kończy, a zaczyna skup zbóż.
Jako jeden z ostatnich plantatorów z transportem czarnego ziarna rzepaku podjechał do Zakładów Zbożowych w Żninie Michał Heinich z Wójcina. Zasiał ok. 18 ha rzepaku. Połowę w wyniku wymarznięć trzeba było zaorać. Zostało 9 ha. Zebrał z tego średnio po 2,5 tony z jednego hektara. Ziarno ocenia jakościowo dobrze, z wilgotnością na poziomie 7,5% i zanieczyszczeniem do 2%. Samo ziarno jest mniejsze. Plon natomiast ogólnie był niższy o 50% w porównaniu z ubiegłym rokiem.
W szubińskim Lechpolu cena za tonę rzepaku w tegorocznym skupie wahała się od 1.580 do 1.600 zł za rzepak technologiczny o wilgotności 9% i zanieczyszczeniu 2%. Jak nam powiedział Szymon Taraska z Lechpolu, średni plon z hektara wynosił od 1,5 do 3,5 tony. Przy czym te 3,5 tony, to plon w tym roku wyjątkowy. Plon jest niższy o około 40% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Mówimy cały czas o tych plonach, jakie dostarczyli plantatorzy do Lechpolu. Ziarno jest drobne. Charakteryzuje się mniejszą zawartością zaolejenia, choć ten wskaźnik nie ma wpływu na ocenę przy wycenie ziarna. Przy wycenie bierze się pod uwagę zanieczyszczenie i wilgotność. W tym roku ziarno charakteryzowało się większym zanieczyszczeniem w porównaniu z latami poprzednimi. Na plonowanie miały wpływ wymarznięcia, a także brak opadów. Były odmiany, które - jak się wydawało wczesną wiosną - odbudują swoją strukturę, w ostateczności plonowały słabo. Tutaj wyjątkiem była odmiana rzepaku Kadore. Wspominaliśmy o niej przy okazji Festiwalu Odmian 2016. Okazało się, że odmiana ta najlepiej poradziła sobie z trudnymi warunkami zimowymi, na wiosnę odnotowała najlepszy wzrost, a teraz najlepszym w porównaniu z innymi odmianami w tym roku, plonowaniem. Szymon Taraska zaznacza jednak, że plon odmiany Kadore w normalnych warunkach oceniany byłby przez plantatorów jako niezadowalający. Dobry plon Kadore pozytywnie trzeba oceniać w kontekście przezimowania i słabych plonów innych odmian. Niemniej właśnie ta odmiana cieszyła się najwyższym zainteresowaniem plantatorów i na miesiąc przed zasiewami rzepaku, jej zapas się wyczerpał.
W Zakładach Zbożowych Marka Adamskiego w Żninie skup rzepaku również dobiega końca. W tym roku firma przyjęła ponad 50% ilości w stosunku do roku ubiegłego. O tym, dlaczego ziarna przyjęto mniej, wyjaśnił nam Marek Adamski. 50% areałów zostało przeorane w wyniku szkód spowodowanych przez śmietka i w wyniku wymarznięć. Drugie 50%, które zostało, dało plon o 50% niższy. Ziarno skupowane przez Zakłady Zbożowe jest dobrej jakości. Zaolejenie jest o 4% niższe w porównaniu do rzepaku zebranego w ubiegłym roku i kształtuje się na poziomie 40,5%. Ma to duże znaczenie dla zkładów tłuszczowych, jednak w skupie nie wpływa na cenę. W pierwszej fazie zbiorów wilgotność ziarna kształtowała się na poziomie od 7,5% przez 10,5%, 11% do 12%. W ostatniej fazie skupu było bardzo dużo rzepaku o wilgotności poniżej 7%. Zanieczyszczenie odnotowano na poziomie od 1,5%, przez 2,5% do 3%. W tym tygodniu rolnicy przywozili resztki rzepaku. Na polach rolnicy zostawili pasy rzepaku do oceny strat przez firmy ubezpieczeniowe w celu wypłaty odszkodowań.
Jeszcze na dobre nie zakończyły się żniwa rzepakowe, a już na pola wyjechały kombajny, by młócić zboże. Zarówno w Lechpolu, jak i Zakładach Zbożowych zaczął się skup zbóż, jednak na ocenę jakości ziarna jest jeszcze zbyt wcześnie.
- Plon z pierwszych dostaw zapowiada się nieciekawie - przyznał Marek Adamski. - Jest niższy niż to, co można oglądać na polach. Jednak to dopiero początek i miejmy nadzieję, że będzie lepiej. Jak będzie pełnia żniw, to będzie można ocenić poziom i jakość plonów.
Także w Lechpolu dostarczane ziarno jest gorszej jakości niż rok temu. Jest problem z jakością pszenic paszowych. W ogóle w tym roku będzie w skupie większy udział zbóż paszowych. - To dopiero początek. Na ocenę ziarna przyjdzie jeszcze czas. Zobaczymy jak będzie - zakończył Szymon Taraska.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1276 (30/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze