Reklama

Na rogowskim polu odnaleźli jeden z elementów średniowiecznego żarna

W ubiegłym tygodniu Andrzej Smaruj i jego 7-letni syn Mikołaj wybrali się na przejażdżkę rowerową. Jako, że mieszkający w Rogowie pan Andrzej z zawodu jest archeologiem, jego uwadze nie umknął sporych rozmiarów kamień, znajdujący się niemal w centrum pola, należącego do miejscowego rolnika. Oględziny znaleziska potwierdziły, że kamień to nie byle jaki. Ojciec i syn odnaleźli górny element żarna, określany biegunem.

Żarna rotacyjne to urządzenie, które w swojej najbardziej prymitywnej formie pojawiło się na ziemiach polskich już w I wieku przed naszą erą i stosowane było z rzadka nawet w XX stuleciu. Zdaniem miejscowego archeologa, to odnalezione w Rogowie może pochodzić z czasów późnego średniowiecza lub czasów nowożytnych (od XV do XVII wieku). - Pomocne w określeniu faktycznej chronologii żarna byłyby badania wykopaliskowe, jednak na takowe się nie zanosi - przyznał. Zaznaczmy, że ten archaiczny przyrząd wykorzystywany był do ręcznego mielenia zboża, a składał się z dwóch kamieni, usytułowanych jeden nad drugim - górny element stanowił część ruchomą względem tej dolnej. 

 

Reklama

Żarno rotacyjne odnalezione w Rogowie fot. Justyna Kulpińska

 

Ojciec i syn dokonali niecodziennego odkrycia na polu uprawnym, znajdującym się nieopodal ścieżki rowerowej przy kościele pw. św. Doroty w Rogowie. Andrzej Smaruj początkowo nie spodziewał się, że kamień może skrywać w sobie tak dużą wartość historyczną i archeologiczną. Po dokładnym przyjrzeniu się mu z bliska zyskał pewność, że jest to okaz godny opisania w Tygodniku Pałuki.

 

Na polu gołym okiem dostrzec można również liczne elementy dawnej ceramik fot. Justyna Kulpińska

Reklama

 

Górny element żarna, czyli biegun, mógł przeleżeć w rogowskiej ziemi nawet kilka wieków, a światło dzienne ujrzał najprawdopodobniej w wyniku prac na roli, w czasie których został przypadkiem wyciągnięty z gleby przez rolnika. Archeolog zauważa, że nie znalazł się tam przypadkiem. - Jak spojrzymy na mapę to teren ten jest otoczony z trzech stron przez jeziora. Płynie tu również rzeka Wełna. Nie były tutaj prowadzone badania archeologiczne na większą skalę, poza jednym z fragmentów tego obszaru, gdzie znaleziono pozostałości budynku, zniszczonego w trakcie potopu szwedzkiego. Tutaj musiały rodzić się początki Rogowa - mówił, dodając, że zarówno pole, jak i najbliższa okolica stanowią tzw. stanowisko archeologiczne, których w powiecie żnińskim jest co najmniej kilka tysięcy. 

Reklama

Dr Andrzej Smaruj otrzymał zgodę na zabezpieczenie artefaktu od konserwatora zabytków oraz bardzo życzliwego właściciela pola. Kontaktował się w tej sprawie z Elżbietą Dygaszewicz z bydgoskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu. Kamień w najbliższym czasie trafi do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, gdzie oglądać go będą mogli wszyscy zainteresowani.

Justyna Kulpińska

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/02/2024 13:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości