Akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o budowę skate-parku połączona była z pokazem umiejętności jazdy na deskorolkach
fot. Remigiusz Konieczka
Szubin, skate-park, pieniądze
Na skate-park nie ma pieniędzy
Dla szubińskich skatów budowa skate-parku jest sprawą priorytetową. Jeżdżą na rynku, a chcieliby w lepszych warunkach. Władze powiatu nakielskiego patrzą na tę sprawę szerzej i mówią, że skate-park nie zostanie wpisany do budżetu na 2013 rok.
W sobotę radna Rady Powiatu w Nakle Beata Danielewska-Szymczak na rynku w Szubinie wraz z kilkoma młodymi wolontariuszkami zbierała podpisy poparcia pod wnioskiem do Zarządu Powiatu o budowę skate-parku w Szubinie. Przypomnijmy, że wraz z przewodniczącym Rady Powiatu Arturem Michalakiem złożyli wniosek do budżetu powiatu o to, by w plany inwestycyjne wpisać budowę skate-parku na terenie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych (niedaleko orlika). Budowa rozłożona byłaby na dwa lata, a jej koszt mógłby wynieść ok. 300.000 zł.
Inicjatywę poparła szubińska młodzież, która nie ma miejsca, w którym mogłaby swobodnie i bezpiecznie jeździć na deskorolkach, łyżworolkach czy na rowerach.
Fabian Wiśniewski wraz z kolegami jeździ na deskorolce od 2 lat. To dla niego styl życia. Chce zostać skatem, ale na razie nie może doskonalić swoich umiejętności i wyskoków na rampie, bo nie ma gdzie. Młodzież ćwiczy na rynku. - Chcemy jeździć, ale nas stąd przeganiają - mówi chłopak. - Jak będzie skate-park, to będziemy mogli jeździć do woli.

Akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o budowę skate-parku połączona była z pokazem umiejętności jazdy na deskorolkach fot. Remigiusz Konieczka
Pod wnioskiem do Zarządu Powiatu podpisało się ponad tysiąc osób. Mieszkańcy chętnie składali podpisy, nikt się nie wykręcał. Akcja trwała od 10:00 do 12:00 w minioną sobotę. Jednocześnie pokaz swoich umiejętności dali miłośnicy deskorolek i rowerów.
Starosta nakielski Tadeusz Sobol powiedział, że inwestycja pod nazwą budowa skate-parku nie znajdzie się na liście inwestycji powiatu na 2013 rok. - Na drogi nie mamy środków, a co dopiero na skate-park - wyjaśnił.
Beata Danielewska-Szymczak nie traci jednak nadziei: - Szansa jest zawsze, dopóki Rada Powiatu nie przegłosuje budżetu. Jutro [czyli w środę - przyp. rk] odbędzie się spotkanie klubu radnych PO ze starostą i panią skarbnik w sprawie przyszłorocznego budżetu. Wierzę, że argumenty, których nam nie brakuje, oraz świadomość poparcia budowy skate-parku przez 1.000 osób, przekona pana starostę, członków Zarządu oraz pozostałych radnych. Jestem pewna, że gdybyśmy powtórzyli akcję, podpisów byłoby jeszcze więcej. Zdajemy sobie oczywiście sprawę z sytuacji finansowej powiatu, dlatego chcemy rozłożyć inwestycję na 2 lata. Istnieje także możliwość pozyskania środków zewnętrznych. W Szubinie jest ogromna potrzeba skate-parku. Pokazało to nasze spotkanie z młodzieżą i akcja na rynku. Dzieciaki chętnie, bezinteresownie i z własnej inicjatywy włączyły się w zbieranie podpisów. To dla nich w tej chwili najważniejsza sprawa.
Zastępca burmistrza Mariusz Piotrkowski obawia się sytuacji, w której władze powiatu mogą powiedzieć: albo skate-park, albo tartan na stadionie.
- Od dwóch, trzech lat mówimy o bieżni tartanowej na stadionie. Dla gminy ta inwestycja, którą chcemy przeprowadzić wspólnie z powiatem i przy zaangażowaniu środków zewnętrznych, jest priorytetem. Chcemy spełnić to, o czym mówimy od kilku lat. Źle by się stało, gdyby okazało się, że są pieniądze albo na skate-park, albo na tartan. Mamy środki z Lokalnej Grupy Rybackiej i liczymy na powiat, że z nami to przeprowadzi - powiedział wiceburmistrz.
Starosta Tadeusz Sobol zapewnił, że na bieżnię tartanową pieniędzy w budżecie powiatu nie zabraknie: - Były z naszej strony zobowiązania dotyczące tej inwestycji i tego się trzymamy.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1082 (45/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze