Godzisław Jankowski nie może doprosić się w PGM o usunięcie przyczyn powstawania grzyba w okolicy przewodu kominowego, który przebiega w ścianie jego łazienki
fot. Karol Gapiński
Róg Wodnej i Lewandowskiego, Żnin, kamienica, elewacja, grzyb
Na zewnątrz farba, w środku grzyb
Niemal 4 lata temu kamienica przy ul. Lewandowskiego 1 miała remontowaną elewację. Mieszkańcy liczyli na to, że remontu doczeka się też klatka schodowa i elewacja budynków znajdujących się w podwórzu od ul. Wodnej, a przylegających do ich kamienicy. Liczyli też na to, że z mieszkań zniknie wilgoć i grzyb. Dzisiaj są rozgoryczeni, bo każdy wniosek o remont jest odrzucany przez PGM, który nie ma pieniędzy na wykonanie tych zadań.
Zwrócił się do nas jeden z mieszkańców kamienicy przy ul. Lewandowskiego 1 w Żninie. Stanowi ona własność gminy i zarządzana jest przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej. Ponad 3 lata temu przeprowadzony został tam remont elewacji. Mieszkaniec, który się do nas zwrócił, uważa, że to zbyt mało, bo budynek niszczeje i od podwórza, i od wewnątrz.
Halina Speier boi się o bezpieczeństwo swego wnuczka, bo w mieszkaniu ze względu na zły stan techniczny ścian istnieją różne zagrożenia dla osób tam przebywających. Halina Speier dodaje, że mieszkanie to w takim stanie powinno być nawet wyłączone z użytkowania. Jednak PGM nie przeprowadza remontów.
fot. Karol Gapiński
- Mam wrażenie, że zarządca tej nieruchomości po wykonanym w 2009 r. remoncie uznał, że już tak wiele dla nas zrobił, że dalsze zajmowanie się tym budynkiem nie ma sensu. Ponad 3 lata temu przeprowadzono rewitalizację tej kamienicy. Owszem, bardzo się z tego ucieszyliśmy, gdyż jej stan był wręcz tragiczny. Niestety, przeprowadzono ją tylko powierzchownie, otynkowano i pomalowano elewację, wymieniono drzwi wejściowe i okna pozostawiając do remontu klatkę schodową i podwórko. Wspominano o domofonie, zamykanych drzwiach do piwnicy, remoncie budynków mieszkalnych należących formalnie do kamienicy leżącej przy ulicy Wodnej, dzielącej z naszą nieruchomością podwórko. Obiecano nam, że dalsze prace nastąpią wiosną 2010 r. Niestety, mamy już wiosnę 2013 r. i żadna z obietnic nie została spełniona. Schody są w opłakanym stanie, zagrażającym wręcz zdrowiu i życiu ludzi, korytarze wyglądają ohydnie, a podwórko po każdorazowych opadach deszczu przypomina bagno. Czy musi wydarzyć się jakiś wypadek, aby ktoś się tym zainteresował? Wygląda na to, że postanowiono zająć się tylko zewnętrzną stroną problemu, resztę pozostawiając mieszkańcom, którzy tak jak tylko mogą i na ile ich stać starają się dbać o ten nasz wspólny mały świat. Lokatorzy jednak nie są w stanie, a wręcz nie powinni, zastępować w obowiązkach właścicieli kamienicy - uważa jeden z lokatorów.
Dodatkowo żalił się, iż prezes PGM Stanisław Wiciński na każde zapytanie o dalsze remonty rozkłada ręce mówiąc, że nie ma pieniędzy.
Postanowiliśmy zatem odwiedzić kamienicę przy ul. Lewandowskiego 1. Zły stan nie tylko piwnic, schodów czy podwórka to - okazuje się - nie wszystko. W jednym z mieszkań zastaliśmy jego lokatora Godzisława Jankowskiego. Przyznał on rozgoryczony, że od dawna chciałby innego przydziału mieszkaniowego, bo w obecnie zasiedlanym przez niego lokalu panuje straszna wilgoć, zwłaszcza na sufitach, np. w łazience. Jego prośby o zamianę lokalu nie znalazły jednak pozytywnego oddźwięku.
W innym lokalu w tej kamienicy mieszka z rodziną Kasandra Speier-Krawczak. Zastaliśmy w tym mieszkaniu mamę lokatorki Halinę Speier, która opiekowała się wnukiem na czas pobytu jego mamy w pracy. Halina Speier doskonale zna sytuację w kamienicy, bo mieszkała tu przez kilkadziesiąt lat. Jej córka również śle liczne pisma - prośby o zlikwidowanie w mieszkaniu grzyba i wilgoci. Ściany bowiem są w niektórych miejscach aż czarne. Doszło do tego, że w łazience na linii elektrycznej odpadł tynk. Od gniazdka do gniazdka widoczne są kable, które stanowią zagrożenie, przecież niżej jest wanna, w której lokatorzy, w tym dzieci, się myją. Według lokatorki, obecny stan mieszkania wyklucza możliwość bezpiecznego w nim życia. Przypomina ona, że już w 2007 r. prosiła PGM o zlikwidowanie wilgoci w mieszkaniu, ale odpowiedź wtedy, a także na późniejsze wnioski była zawsze negatywna. Jako powód niemożności zrealizowania tego wniosku podawany był brak środków na takie zadania.
Pani Halina Speier powiedziała, iż jej wnuki są alergikami i często chorują na drogi oddechowe. Lekarz zalecał, ażeby mieszkanie było suche. Lokatorzy starają się, by często wietrzyć. Niestety, zamiast znikać, jest tej wilgoci więcej.
Dodatkowo w ścianie jest przeprowadzona instalacja kominowa. Ten komin był uszkodzony. Jego cegły były luźne. Pod koniec zeszłego roku komin został owinięty siatką, a PGM powiadomiło lokatorkę, że komin jest już naprawiony. Ona jednak nie uznaje tego faktu. Według niej, takich prowizorycznych działań nie można nazwać naprawą komina. Nadal według niej ów komin stwarza zagrożenie dla przebywających w mieszkaniu. Kasandra Speier-Krawczyk podkreśla, że przytłaczająca większość inwestycji w mieszkaniu została wykonana za środki z ich domowego budżetu. Było to wykonanie instalacji, wymiana podłóg, okien i drzwi. Na wszystko jednak lokatorów nie stać, w tym na ciągłe malowania ścian, bo te po każdym odświeżeniu na powrót nachodzą grzybem. Dlatego Kasandra Speier-Krawczyk też chciałaby innego przydziału mieszkaniowego i o to przed Wielkanocą wnioskowała do burmistrza Leszka Jakubowskiego. Odpowiedź była taka, że burmistrz nie dysponuje lokalem mieszkaniowym, który mógłby przydzielić tej rodzinie. W przyszłości przewidziano jednak tam remont.
Zapytaliśmy, jak PGM ustosunkuje się do wniosków mieszkańców kamienicy o remonty. Okazało się jednak, że prezes Stanisław Wiciński przez najbliższe tygodnie będzie na urlopie i wróci do pracy dopiero w maju. Dowiedzieliśmy się, że dział techniczny w PGM bez szefa nie może ustosunkować się do pretensji mieszkańców. O tym, czy mieszkańcy kamienicy przy ul. Lewandowskiego 1 mogą liczyć na jakiekolwiek remonty, napiszemy zatem po powrocie Stanisława Wicińskiego do pracy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1105 (16/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze