Reklama

Nabycie udziałów albo likwidacja

Urząd Marszałkowski, promocja, kolejka, Zbigniew Jaszczuk, ŻKP
     Nabycie udziałów albo likwidacja
    Starosta Zbigniew Jaszczuk spodziewa się, że po zakończeniu sezonu turystycznego udziałowiec większościowy zaproponuje samorządom odkupienie swoich udziałów. Propozycja taka jeszcze nie wpłynęła. W momencie, kiedy udziałowiec dysponujący pakietem własnościowym w kolejce taką propozycję przedstawi, samorządowcy przystąpią do rozmów.

     Przed tygodniem pisaliśmy o bardzo trudnej sytuacji Żnińskiej Kolei Powiatowej. Przypomnijmy, iż większościowy udziałowiec w ŻKP zapowiedział, że jeśli nie porozumie się z pozostałymi udziałowcami co do finansowania kolejki, to po zakończeniu bieżącego sezonu przystąpi do jej likwidacji. O zapowiedziach likwidacji kolejki nic nie wiadomo staroście Zbigniewowi Jaszczukowi i burmistrzowi Żnina Leszkowi Jakubowskiemu. Przypomnijmy, że poza Koleją Wąskotorową, która posiada pakiet większościowy udziałów w Żnińskiej Kolei Powiatowej, reszta udziałów należy do powiatu żnińskiego, gmin Żnin i Gąsawa oraz Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.
     Po publikacji materiału sprzed tygodnia od Magdaleny Mike-Gęsickiej, dyrektor departamentu nadzoru właścicielskiego i mienia Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, otrzymaliśmy odpowiedź na nasze pytania. Dyrektor wyjaśniła, iż na ostatnim zwyczajnym zgromadzeniu wspólników Żnińskiej Kolei Powiatowej, które odbyło się 28 czerwca wspólnikom spółki zostało przedstawione - w formie pisemnego oświadczenia - stanowisko dotychczasowego większościowego udziałowca ŻKP, czyli spółki Magna Polonia, reprezentowanej przez Piotra Woźnego, przewodniczącego jej rady nadzorczej. W pierwszej kolejności poinformował on uczestników zgromadzenia o przekazaniu w kwietniu 2013 r. należących do spółki Magna Polonia udziałów w ŻKP spółce Kolej Wąskotorowa z Warszawy. Piotr Woźny wskazał jednocześnie, że 100% udziałów w kapitale zakładowym spółki Kolej Wąskotorowa posiada kontrolowana przez niego spółka Fiducia Investment.
     - Ponadto Piotr Woźny zapowiedział, iż po zakończeniu tegorocznego sezonu turystycznego dojdzie do zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników, na którym zostanie poddana pod głosowanie uchwała w sprawie likwidacji spółki Żnińska Kolej Powiatowa - dodaje Magdalena Mike-Gęsicka.
     Główny udziałowiec ŻKP - eksponując możliwą do urzeczywistnienia ewentualność, w ramach której scenariusz zakładający likwidację i rozwiązanie ŻKP nie miałby dojść do skutku - oświadczył, iż w terminie dwóch tygodni, licząc od dnia odbycia zgromadzenia wspólników, prześle do jednostek samorządu terytorialnego szczebla lokalnego, wspólników spółki, ofertę nabycia wszystkich należących do Kolei Wąskotorowej udziałów w kapitale zakładowym ŻKP.
     - Można się zatem domyślać, iż oferta ta została złożona samorządom lokalnym zaangażowanym kapitałowo w ŻKP, przy czym - stosownie do treści tej zapowiedzi - nie została ona skierowana do województwa kujawsko-pomorskiego, jednostki samorządu terytorialnego szczebla regionalnego. Zaznaczyć przy tym należy, że do dnia dzisiejszego nie uzyskaliśmy ze strony jednostek samorządu terytorialnego będących wspólnikami ŻKP informacji, czy prowadzą one z większościowym udziałowcem spółki rozmowy dotyczące ewentualnego nabycia przez nie należących do niego udziałów. Do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu nie wpłynęły również żadne materiały, które potwierdzałyby, iż pozostali wspólnicy ŻKP, mający status jednostek samorządu terytorialnego, zainteresowani są zapewnieniem funkcjonowania tej spółki w przyszłości - wyjaśnia dyrektor.
     Magdalena Mike-Gęsicka podkreśla, iż niezależnie od zaistniałych okoliczności, w zakresie możliwych do podjęcia ewentualnych działań promocyjnych i wizerunkowych, Urząd Marszałkowski jest otwarty na współpracę, zarówno z samą spółką Żnińska Kolej Powiatowa, jak również z jej wspólnikami mającymi status jednostek samorządu terytorialnego. - Działania takie samorząd województwa traktuje bowiem jako istotny element promocji regionu kulturalnego, jakim są Pałuki i w tym też zakresie oczekuje stosownej inicjatywy jednostek samorządu terytorialnego z ich terenu - zaznacza Magdalena Mike-Gęsicka.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział nam, że udziałowiec większościowy nie występował do starostwa z propozycją odkupienia swoich udziałów. I dodaje: - Te zapowiedzi to słyszę od 1,5 do 2 lat. Wystąpienia w tej sprawie nie było i nie ma. Starosta spodziewa się jednak, że udziałowiec większościowy zaproponuje odkupienie swoich udziałów po zakończeniu sezonu turystycznego.
     - Niech wystąpi, to wtedy będziemy rozmawiać - zapowiada starosta.
     Z burmistrzem Żnina Leszkiem Jakubowskim i wójtem Gąsawy Zdzisławem Kuczmą nie udało nam się porozmawiać, ponieważ przebywają na urlopie. Prezes ŻKP Artur Różański nie wie natomiast, czy udziałowiec większościowy zwracał się już do samorządowców z propozycją wykupienia udziałów.
     Dzwoniliśmy do kancelarii w Warszawie, w której jednym z udziałowców jest Piotr Woźny. Dowiedzieliśmy się, iż w Warszawie bywa gościnnie, a najczęściej przebywa w kancelarii we Wrocławiu. W kancelarii we Wrocławiu nie udało nam się mecenasa zastać. Pracownica biura nie potrafiła powiedzieć, kiedy będzie. Przekazaliśmy zatem pracownicy wrocławskiej kancelarii numer telefonu i adres mailowy oraz zakres interesujących nas zagadnień.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1128 (39/2013)

Reklama

 

 

 

Komentarz

     Kolejka - nie zabawka

     Mali chłopcy lubią bawić się kolejką elektryczną. W pewnym momencie z tej miłości wyrastają i kolejka trafia na szafę. Duzi mężczyźni mają w Żninie dużą kolejkę. Wąskotorową, ale dużą. Zamiast klocków, są normalne stacje, zamiast plastikowych kolejarzy - żywi ludzie. Ale tej zabawki na szafę się nie włoży. W dalszym ciągu stoi parowozownia, a w środku są lokomotywy.
     Rzeczywistość (której częścią jest pogoda) nie rozpieszczała we wrześniu nikogo. Nie tylko organizatorów Festynu Archeologicznego. W dniu otwarcia na stację Biskupin wjechał w 99% pusty pociąg kolejki wąskotorowej. Przywiózł metry sześcienne wilgotnego powietrza. Turystów jak na lekarstwo. Ni żywej duszy. Pociąg - widmo. W takich okolicznościach, przy kilku kursach, przy sezonie trwającym kilka miesięcy, pociąg widmo straszy nie tyle turystów, ile śni się po nocach prezesowi spółki Żnińska Kolej Powiatowa.
     Artur Różański zaczął rządy w spółce od kilku ciekawych inicjatyw. Jedną wymienię. Powstanie klubu Parowozownia i organizacja tam koncertów. Świetne miejsce z wyjątkowym klimatem. Szkoda byłoby, aby zniknęło z mapy kulturalnej Żnina. Muzyka czy teatr - miło się tam słuchało, oglądało i spędzało czas. Miał też prezes pomysł, by przy wąskotorówce powstała atrakcja związana ze strzelaniem z replik broni, ale na sprężone powietrze (ASG). Nie jestem przekonany czy pomysł wypalił. Niemniej, tak to już jest - jedne pomysły wypalają, inne się zacinają. Pozytyw jest taki, że Leon remont przeszedł i znalazł się na torach. Były ścieżki edukacyjne i lekcje muzealne. Powstało Stowarzyszenie Miłośników Kolei.
     Cóż z  tego? Zabrakło najważniejszego - turystów. Jak nie ma stałego i cyklicznego dopływu gotówki, to kiedyś musiało przyjść załamanie. Nawet najbogatszy udziałowiec nie będzie ciągle dokładał. Można w rozruch wkalkulować rok strat, dwa, a nawet trzy lata. Ale nie wieczność. Prawa rynku są bezwzględne. Nikt nie będzie ciągle dokładał. To nie te czasy. Nawet jeśli ograniczy się koszty do minimum, to zostaną koszty stałe, które i tak trzeba pokryć. Pokryć z pieniędzy, a skoro nie ma turystów, nie ma pieniędzy, nie ma prądu, paliwa.
     I tu pojawia się pytanie, co trzeba zrobić, by turyści zaczęli jeździć kolejką wąskotorową? Nie można powiedzieć, że Artur Różański nie robił nic, bo robił i wcielał pomysły w życie. Czy problemem jest to, że turyści woleliby kursy w jedną stronę tylko? Czy problemem jest to, że oprócz kolejki nie ma innych atrakcji typu: do Wenecji koleją, z powrotem wodą? Czy problemem jest może słaba infrastruktura, która pozwalałaby planować w Żninie dłuższe wakacje? A może po prostu tylko my uważamy, że Żnin i Pałuki są atrakcyjne pod względem turystycznym? Bo jeśli tak, to należałoby dać sobie spokój z kolejką, Wenecją, festynem w Biskupinie i turystami.
     A wracając do zabawek. Dobrze, że znalazł się inwestor, dzięki któremu udało się wstrzyknąć do kolejki nawet niemałą dawkę kapitału. To dla Żnina był niespodziewany dar od losu, że się zjawił i że zainwestował. Ale ten udziałowiec od dwóch czy nawet trzech lat wspomina o pozbyciu się udziałów. Nie dopieścił go burmistrz (spory sądowe), nie pieścił go starosta (spory o działki). Swego czasu sam próbowałem uzyskać odpowiedź na pytanie: co dalej panie inwestorze? Listu z odpowiedzią nie było.
     Teraz zadaję pytanie: Co dalej - panowie udziałowcy? Jeśli nic się nie zmieni, to starosta Zbigniew Jaszczuk i jego wydział promocji będą musieli szukać naprawdę pokaźnej sumy gotówki. Nie, nie na wykup udziałów w spółce Żnińska Kolej Powiatowa. Na wydrukowanie nowych i zmienionych ulotek, przewodników, folderów turystycznych. Bez zdjęć kolejki, bez informacji o jej kursach, bez tego jednego z symboli Pałuk.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1128 (39/2013)

 

 

Inne teksty na ten temat:

Kolejka potrzebuje reanimacji

Kolejce grozi likwidacja

Pracownicy kolejki na wypowiedzeniu

Starosta czeka na stanowisko Zarządu Województwa

Starosta: z kolejką nic nadzwyczajnego się nie stanie

Kolejka pod skrzydła muzeum

Wójt otrzymał zielone światło

Kolejka będzie jeździć

Czas na zmiany

Muzeum ma dostać kolejkę bez długów

Kolejka pod skrzydłami muzeum

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości