W Rogowie
Najpierw remont starszych ulic
Mieszkańcy ul. Bohaterów Września w Rogowie mają już dość omijania kałuż. A trzeba przyznać, że te nie są tu małe. W ubiegłym tygodniu jedna rozciągała się na długości prawie trzech posesji i miała głębokość 20 cm.
- Często kierowcy boją się tędy przejeżdżać, bo skąd mają wiedzieć, jak głęboka jest kałuża, która ciągnie się na całej szerokości drogi. Skąd mają wiedzieć, czy nie zaleją samochodu i nie staną w środku rozlewiska, albo czy woda przez próg nie dostanie się do auta - mówi mieszkanka ul. Bohaterów Września.
- Odkąd pamiętam, wójt zawsze obiecywał, że ta ulica zostanie zrobiona. Jakoś mija już któraś tam z kolei kadencja, a droga jak nie była zrobiona, tak nie jest - mówi niezadowolona mieszkanka, wyliczając. na co wójt woli wydawać gminne pieniądze.
Gdyby nie to, że wójt obiecywał drogę dojazdową, mieszkańcy - jak mówią - na budowę swoich domów wybraliby inną lokalizację. Według jednego z nich, na osiedlu przy szkole powstają drogi, planuje się je też na tzw. Wiktorowie, a niedaleko centrum trzeba brnąć w wodzie. Mieszkańcom trudno jest też zrozumieć wielomilionowe inwestycje sportowe w sytuacji, kiedy nie ma dróg.
Inspektor ds. dróg miejscowego ratusza Danuta Perek tłumaczy, że nawierzchnie dróg na terenie Rogowa budowane są sukcesywnie. W pierwszej kolejności budowa dróg ma się zakończyć na osiedlu przy szkole. Obecnie zaś wykonywana jest dokumentacja na budowę dróg na tzw. Wiktorowie. Później dopiero prace obejmą stosunkowo młode ulice - Bohaterów Warszawy i Przybrzeżną. Jak tłumaczy urzędniczka, najpierw wykonywane są roboty na tych ulicach, przy których mieszkańcy borykają się z problemami znacznie dłużej niż mieszkający przy ul. Bohaterów Września.
- Powstały kałuże, bo śnieg topniał, a ziemia wciąż była zmarznięta i nie przepuszczała wody. Weekendowe słońce i wiatr osuszyły drogi, a dodatnia temperatura spowodowała rozmarznięcie gruntu i przepuszczalność wody - stwierdziła Danuta Perek i dodała, że nie tylko w mieście, ale i na wsiach jest dużo dróg gruntowych, które po takiej zimie, jaką mieliśmy jeszcze niedawno, są w złym stanie.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 942 (9/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze