Reklama

Nasze Wilkowyje - Spisek antypółpolski (9)

Minister Jakiśtam ogłosił, że Ktośtam nie jest Polakiem. No chryja się zrobiła na pełnego ryja. Wszyscy o tym pisali. A jak mówię wszyscy, to znaczy, że moja Jola też. Ja tej mody na soszial midia nie kumam, ale Jola uważa, że trzeba, że na tym teraz polega masowa komunikacja. Przy czym tej masowości, to ja za specjalnie też nie rozumiem, skoro w sklepie u nas więcej ludzi można spotkać, niż ją śledzi na tłiterze i po cholerę obcym zdanie mojej Joli na temat jakiegoś tam ministra, który ogólnie jest z tego sławny, że wygaduje obraźliwe głupoty.

Jola twierdzi, że faceci tak mają, bo nie mają cycków do pokazywania, no to muszą się wyróżnić głupotą. Tak czy inaczej minister zrobił się jeszcze bardziej sławny, no to się Czerepach zrobił zazdrosny, bo przez chwilę nikt o nim nie pisał. Więc specjalną konferencję zwołał i ogłosił, że każdy kto się z nim nie zgadza pracuje dla Putlera i że każdy kto nie potępi jest po stronie antypolskiej. Przy czym wcale nie chodziło o potępienie Putlera, tylko jednej sławnej na całym świecie artystki, co to do niedawna była chlubą i dumą, a teraz jest zakałą i hańbą. Bo u Czerepacha od dumy do hańby jest jeden krok, czyli zrobienie lub powiedzenie czegoś co Czerepachowi nie w smak, a smak ma zmienny jak prognoza pogody na jesień.

Dyskutowali my więc co decyduje, że ktoś jest albo nie jest Polakiem i czy to wystarczy, żeby Czerepach ogłosił, czy też jakaś komisja powinna się zebrać. I co z takim nie Polakiem zrobić, jak on polskie papiery ma i prawa wszystkie, a już od wczoraj od 15.17 Polakiem nie jest. Bo w paszporcie urzędowo napisane ma że Polak, czyli jest oficjalne poświadczenie nieprawdy, a to karalne, ale co zrobić jak urzędnik, który poświadczył, dawno nie żyje, bo przez pierwsze 70 lat życia Polak był Polakiem, a dopiero od wczoraj od 15.17 nie jest. I czy jak mu naliczać emeryturę będą, to do 15.17 wczoraj czy do jakiejś innej daty np. oficjalnego potwierdzenia, że Czerepach prawdę rzecze, choć jak wiadomo on ciągle kłamie. Ale choć kłamie, władzę ma, a posiadanie władzy ma wpływ i na dokumenty i na emerytury i na paszport.

Reklama

Japycz się temu przysłuchiwał milcząco, bo my po chrzcinach znajomych na ławeczkę przyszli i od początku byli lekko wcięci i muszę się przyznać, że w tych rozważaniach naszych, to dużo pijackiego chichrania się było, bo gdyby my zdrowy rozum mieli, to by my w ogóle Czerepacha nie brali na poważnie. Ale że po pijaku, to my wielkich słów używali: znieważyła, obraziła, popluła na honor i tak dalij. O co się rozchodziło, to my nie wiedzieli, bo kina w Wilkowyjach nie ma, ale Radny z Dopiewa mówił, że widział tyle ile trzeba i wie. Radny z Dopiewa jak wiadomo swołocz, ale oburzenie moralne święte, zwłaszcza wyrażane w obecności księdza i świeżo ochrzczonego maleństwa.

Wreszcie Japycz cuś powiedział, ale dziwnego jakby sam był wcięty, choć na chrzcinach nie był. „Nie ten gniazdo kala, co je kala, lecz ten kto o tym mówić nie pozwala”. Nic nie szło z tego zrozumieć, ale szybko się wyjaśniło, że to cytat z poety Norwida, co to jak wiadomo ze szkoły mimo że dawno umarł, po dziś dzień niezrozumiały jest i ciemny. Japycz też musiał pojąć, że my nie kumamy, więc zapytał: a gdyby tak premierem był nie Czerepach, tylko nasz Fabianek, to to by też zdrada i hańba była? No nie! – odpowiedzieli my bez zastanowienia, bo wiadomo, że Fabianek młody i postępowy i zupełnie inaczej od Czerepacha myśli. Ale – mówi Solejuk – to nie Fabianek rządzi, bo jego połówka Polski wzięła bęcki od połówki Polski Czerepacha w ostatnich wyborach i nic do gadania nie ma. Czyli – zapytał chytrze Japycz – Czerepach całej Polski nie reprezentuje, tak? No pewnie że nie! Jeszcze by tego brakowało, żeby nas jakiś Czerepach reprezentował. Może rządzi, ale nie reprezentuje. A ile reprezentuje? – drążył Japycz. No tak z jedną trzecią, w porywach do połowy, jeżeli liczyć tych co głosują. Acha, czyli że to nie jest spisek antypolski, tylko co najwyżej antypółpolski, a po wyborach jak pójdą nie po myśli Czerepacha, to w ogóle nie będzie spisek, tak? Kompletnie my zgłupieli, a Japycz nie odpuszczał: Prawdziwa polskość – powiada – ma do siebie to że jest różnorodna i Polakiem jest ten, kto to wspiera i rozumie. A kto żąda bezwzględnego posłuchu, jak Czerepach, żadnym prawdziwym Polakiem nie jest, tylko chciwym władzy obłudnikiem, a tacy nie mogą decydować, kto jest, a kto nie jest Polakiem.

Reklama

Trochu to zawiłe, ale najwidoczniej prawda też czasem zawiła być potrafi. Ech, życie…

Patryk Pietrek


Drodzy Czytelnicy! Redakcja naszego portalu nawiązała kontakt z Patrykiem Pietrkiem ze wsi Wilkowyje, który zgodził się pisać do nas raz w tygodniu felietony. Pomimo tego, że nie widzimy go na szklanym ekranie, Pietrek żyje, ma się dobrze, prowadzi życie towarzyskie. Namawiać go długo nie było trzeba na pisanie, gdyż nudzi się bez telewizji, a cały czas ma dużo do powiedzenia. Miłej lektury! (dk) 


Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości