Łabiszyn, gmina, nawałnica, zniszczenia, straty
Nawałnica niszczyła drzewa, zrujnowała dom
Strażacy mieli pełne ręce roboty przy usuwaniu skutków sobotniej wichury. Jednak tam, gdzie żywioł poczynił największe szkody, zrobili niewiele, bo już prawie nic nie dało się zrobić. Z domu w Jeżewie, w którym zawalił się dach i strop, mogli już tylko wynieść cenniejsze rzeczy. Dom nie nadaje się do zamieszkania.
Dom w Jeżewie nie nadaje się do ponownego zamieszkania fot. Magdalena Kruszka W sobotę około 18:00 przez region przeszła wichura. - W sumie mieliśmy tego dnia ponad 40 zgłoszeń, z czego 34 dotyczyły usuwania konarów i powalonych drzew - mówi mł. kpt. Mirosław Wrzesiński, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie. - Uszkodzeniu uległy cztery budynki mieszkalne, w Jeżewie, Jabłówku, Ryszewie i Żninie. Oprócz tego interweniowaliśmy przy uszkodzeniach budynków inwentarskich.
W Ryszewie wichura uszkodziła dach budynku mieszkalnego, wiatr zerwał kilka płyt blachodachówki. Strażacy zabezpieczyli budynek plandekami i mieszkańcy mogą nadal przebywać w swoim domu. Straty w tym wypadku wstępnie oszacowano na 100.000 zł. Uszkodzeniu uległo także pokrycie dachu na jednym z budynków na ul. 700-lecia w Żninie. Tutaj straty oszacowane zostały na 10.000 zł i także nie było konieczności zabezpieczania innego lokalu dla mieszkańców budynku.
Nie da się ukryć, że wichura największe szkody poczyniła właśnie w gminie Łabiszyn. Miejscami widać było skutki bardzo silnego wiatru, który kładł całe rzędy drzew. W Ojrzanowie strażacy interweniowali w związku z uszkodzeniem dachów na trzech budynkach: jednym inwentarskim i dwóch gospodarczych. Oszacowano, że właściciele każdego z tych budynków ponieśli straty około 100.000 zł. W Jabłówku uszkodzeniu uległ dach, a straty oszacowane zostały na 7.000 zł. Największe spustoszenie żywioł poczynił jednak w Jeżewie. Jak relacjonuje mł. kpt. Mirosław Wrzesiński, uszkodzeniu uległa ściana budynku oraz częściowo konstrukcja dachu, a przyczyną było uderzenie pioruna i silny wiatr.
- W środku w tym czasie były dwie osoby, na szczęście nikomu nic się nie stało - powiedział mł. kpt. Mirosław Wrzesiński. - Strażacy w gruzowisku poszukali pieniędzy, które miał wewnątrz właściciel. Powiadomiono też władze.
W tym przypadku straty wstępnie oszacowano na 100.000 zł, ale dom kompletnie nie nadaje się do mieszkania. Dach i strop zawaliły się do wnętrza budynku niszcząc doszczętnie przynajmniej dwa pomieszczenia. W domu mieszkało dwoje ludzi, małżonków, którzy tuż przed nawałnicą wypoczywali przy grillu, przyjmowali gości. Kiedy rozpętała się wichura, właściciel właśnie wchodził do środka i wówczas został lekko przygnieciony. Na miejsce przybyła policja i pogotowie. Okazało się, że mężczyzna nie wymaga hospitalizacji. Małżonkowie jeszcze tego samego dnia przenieśli się do syna, który w Łabiszynie wynajmuje mieszkanie. Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek na bieżąco był informowany o tym, co się dzieje. Przyznaje, że w jego ocenie to, co się stało w Jeżewie, jest wynikiem wielu lat zaniedbań, gdyż budynek był w złym stanie, a pogoda tylko przyspieszyła to, co i tak by się stało.
- Natomiast faktem jest, że ten dom się nie nadaje do zamieszkania - powiedział burmistrz Łabiszyna. - Był powiatowy inspektor nadzoru budowlanego i stwierdził, że obiekt jest nie do użytku. Zresztą nie trzeba być fachowcem, żeby do takich wniosków dojść.
Powalone akacje w Ojrzanowie fot. Magdalena Kruszka W związku ze stratami, jakie ponieśli mieszkańcy, gmina Łabiszyn wystąpiła do urzędu wojewódzkiego z wnioskiem o szczególną dotację w wysokości 6.000 zł dla osób pokrzywdzonych różnymi klęskami żywiołowymi. W gminie Łabiszyn wystąpiono o taką dotację dla czterech właścicieli nieruchomości, między innymi dla ludzi z zawalonego domu w Jeżewie. Burmistrz Łabiszyna od początku tego tygodnia prowadził rozmowy z małżonkami na temat tego, jakiej pomocy potrzebują i co jest w stanie im zaoferować gmina. W związku z tym, że budynek nie nadaje się już do zamieszkania, burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek wyszedł z propozycją, że gmina zabezpieczy małżonkom lokal na ul. Szubińskiej w zamian za grunt, na którym znajdował się dom. Takie rozwiązanie okazało się jednak niemożliwe, ponieważ nieruchomość nie ma uregulowanych spraw spadkowych, a małżonkowie skłaniali się raczej ku temu, żeby tymczasowo coś wynająć, a w międzyczasie uregulować kwestie spadkowe i uporządkować to, co zniszczyła wichura i burza. W międzyczasie okazało się, że Zrzeszenie Nieruchomości jest gotowe wynająć ludziom duże mieszkanie, w którym zamieszkaliby wraz z synem. Na razie jednak rozmowy są wstrzymane, gdyż kierownik Zrzeszenia Nieruchomości nie chce wyrazić zgody, aby umowa najmu była zawarta z którymś z małżonków, tylko z ich pracującym synem. Rozmowy na ten temat będą wznowione we wtorek.
- Ci ludzie odmówili mieszkania na ul. Szubińskiej, które miało 32 m2 - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Oni za 6.000 zł, które otrzymają mogliby je sobie wyremontować i mieszkać w warunkach lepszych niż do tej pory mieszkali. Jednak zależy im na tym, żeby każdy z nich miał osobny pokój dla siebie, a na ul. Szubińskiej takiej możliwości by nie było. Lokal Zrzeszenia nieruchomości ma ponad 60m2 i są tam trzy pokoje. Oni tylko jeszcze muszą się ze sobą dogadać.
Oprócz strat w budynkach w sobotę strażacy do późna pracowali przy powalonych drzewach i połamanych konarach. Drzewa pospadały na drogi, blokując całkowicie przejazd. Tak było między innymi w Jeżewie i Ojrzanowie. Ponadto w Ojrzanowie, naprzeciwko szkoły, wichura powaliła rząd akacji, które zostały wyrwane z ziemi wraz z konarami i spadły na pole. Drzewa powalone zostały także przy drodze do Jakubowa, a wzdłuż drogi do Smogorzewa położyły się słupy trakcji elektrycznej. Z kolei na cmentarzu w Jabłówku wichura uszkodziła stare kasztany. - U nas w ciągu piętnastu minut padło pięćdziesiąt drzew - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. Strażacy jeszcze dwa dni po nawałnicy usuwali jej skutki.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1272 (26/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze