O Polsce Ludowej mówi się, że to okres słusznie miniony, ale oranżada na stołach, literatki, szklanki w koszyczkach, bufetowe i nieśmiertelna muzyka powodowały, że ludziom jaśniej zaczęły się świecić oczy, a na twarzach pojawiał się uśmiech. To tylko fragment obchodów 110-lecia Domu Polskiego w Szubinie.
Obchody 110-lecia Domu Polskiego odbyły się 13 maja. Gości powitała dyrektor Muzeum Ziemi Szubińskiej (którego siedzibą jest Dom Polski) i zaprosiła na pierwszą część seansu, w którym mieszkańcy przedstawiali swoje wspomnienia związane z Domem Polskim. Potem przyszedł czas na pokaz mody, który – podobnie jak film – został podzielony na dwie części. W pierwszej zostały zaprezentowane kreacje z pierwszej połowy XX wieku (lata 1908-1945).
Zaczęło się patetycznie, na patriotyczną nutę, bo od Roty. Ale takie były czasy, gdy Polacy w Szubinie, będącego wówczas pod pruskim zaborem, zbierali datki na budowę swojego miejsca spotkań. Dom Polski został oficjalnie oddany do użytku w 1912 roku. Zatem pierwszy pokaz dotyczył okresu sprzed I wojny światowej. Potem było Powstanie Wielkopolskie, odzyskana wolność i szalone lata dwudzieste. Kolejnym pokazom towarzyszyła muzyka z tamtych czasów. Można było usłyszeć hity polskiego dwudziestolecia międzywojennego, a wśród nich m.in. „Miłość Ci wszystko wybaczy”, „Ta ostatnia niedziela”, „Zimny drań”. Wartością dodaną do pokazu były modelki i modele, bo widzowie co chwilę rozpoznawali w nich swoich sąsiadów, koleżanki, a nawet przedstawicieli władz samorządowych. Ta część zakończyła się również patriotycznie, bo okresem II wojny światowej, ale i tak najlepsze miało dopiero nadejść.
Podczas przerwy można było spróbować pysznych dań serwowanych na retro zastawie stołowej. Była kawa zbożowa, mleko w kance, literatki, szklanki w koszyczkach, chleb ze smalcem i dwie bufetowe (pracownice muzeum Iwona Kruk i Patrycja Banasiak), które wydawały jedzenie, po które ustawiały się długie kolejki. To był – nota bene – przedsmak drugiej części pokazu mody. Zanim do niego doszło widzowie obejrzeli drugą część filmu ze wspomnieniami. Tym razem mieszkańcy opowiadali o tym jak Dom Polski został obiektem zarządzanym przez gminę Szubin.
W tej części pokazu królował PRL oraz muzyczne hity lat 60. i 70. Było dyskotekowo za sprawą Abby, Bee Gees, Maryli Rodowicz, Franka Kimono, Andrzeja Rosiewicza, Krzysztofa Krawczyka, Anny Jantar czy Izabeli Trojanowskiej. Modelki i modele zapraszali do tańca publiczność. Największe wzięcie miał były burmistrz Ignacy Pogodziński. Dla niego i wielu innych osób na sali ta część była podróżą w przeszłość, do lat młodości. Stąd tak ciepłe wspomnienia, błysk w oku i uśmiechy na ich twarzach. Prezentacja mody zakończył się prezentacją sukien ślubnych. Tym samym historia zatoczyła koło, bo cykl pokazów mody kilka lat temu rozpoczął się właśnie pokazem sukien ślubnych.
Noc w muzeum w Szubinie trwała cztery godziny. Ci, którzy przyszli nie zaliczą ich do godzin straconych. Ci co nie przyszli, niech żałują. Teraz muszą czekać na to, co dyrektor szubińskiego muzeum Kamila Czechowska przygotuje za rok.
Muzealna noc została dofinansowana ze środków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w ramach Funduszu Patriotycznego – edycja Niepodległość po polsku. Wartość dofinansowania 15.000 zł. Wartość projektu to 17.300 zł. Impreza odbyła się pod patronatem tygodnika „Pałuki”.
(rk), 14 V 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze