To tylko wieczorne ćwiczenia strażaków z jednostek OSP. Nie było ognia w kościele, a poszkodowani to statyści w ćwiczeniowej akcji, która odbyła się 27 października.
Rota medyczna udzieliła pomocy poszkodowanym, wyniesionym przez rotę poszukiwawczą z kościoła fot. Sylwia Wysocka 70 strażaków uczestniczyło w pozorowanej akcji pożaru z zadymieniem i poszkodowanymi w kościele w Żernikach. 11 wozów strażackich brało udział w akcji, która była sprawdzianem wiedzy i umiejętności dla strażaków jednostek OSP z terenu gminy Janowiec i OSP Złotniki z gminy Rogowo.
Tuż po 1800 proboszcz żernickiej parafii ks. Leszek Sobieralski, kapelan strażaków, poinformował stanowisko kierowania PSP w Żninie, że w kościele powstało zadymienie, a prawdopodobną przyczyną jest awaria butli gazowej w piecyku ogrzewającym kościół. Wyraził też obawę, że w kościele mogą znajdować się poszkodowane osoby.
Na miejsce zadysponowano jednostki OSP Janowiec (3 wozy, łącznie 16 strażaków), OSP Ośno (8 strażaków) oraz jednostki OSP ze Świątkowa, Juncewa, Tonowa, Sarbinowa Drugiego, Laskowa, oraz z gminy Rogowo OSP Złotniki (po 6 strażaków). Na miejsce przybył też komendant gminny ZOSP RP w Janowcu Andrzej Witkowski, oraz strażacy z PSP Żnin, między innymi Mirosław Wrzesiński, Sławomir Reszkowski i Paweł Filipiak. Był też burmistrz Janowca Maciej Sobczak. Akcją kierował zawodowy strażak PSP Żnin Andrzej Witkowski, który ma przejąć funkcję komendanta gminnego ZOSP RP w Janowcu Wielkopolskim - po również Andrzeju Witkowskim - z uwagi na barierę wiekową obecnego komendanta.
Punkt czerpania wody był w Zrazimiu, gdzie pobierano ją prosto z rzeki. Dowoziły ją trzy wozy bojowe, w tym posiadający największe możliwości OSP Złotniki. Wodę czerpało OSP Janowiec nową, zakupioną w tym roku pompą oraz OSP Sarbinowo Drugie.
Rota poszukiwawcza w ciemnym, zadymionym kościele odszukała dwóch poszkodowanych, wyniosła ich na zewnątrz i przekazała rocie medycznej, której celem była opieka nad poszkodowanymi do czasu przyjazdu karetki. Ze świątyni wyniesiono też butlę gazową, którą ostudzono. Podane zostały cztery prądy wody, celem ugaszenia rzekomego pożaru.
Komendant Gminny ZOSP RP Andrzej Witkowski dobrze ocenił przeprowadzoną akcję: - Celem był nie tylko sprawdzian posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacji zagrożenia, ale również podszkolenie strażaków w tego typu akcjach - powiedział.
Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Żninie mł. bryg. Sławomir Reszkowski zapewnił, że ćwiczenia pokazują, co należy jeszcze poprawić. Gdyby cała akcja poszła wzorowo, to znaczyłoby, że została wyreżyserowana od początku do końca. - Problemy pojawiły się przy zaopatrzeniu w wodę z naturalnego cieku, zwłaszcza w warunkach nocnych. Okazało się, że z uwagi na duże opady deszczu w ostatnim czasie docelowy punt czerpania wody jest niedostępny i trzeba było na szybko przegrupować siły do zbudowania stanowiska wodnego w innym miejscu, stąd drobne problemy z dystrybucją wody. Samo dowożenie wody, rozwinięcie akcji, pomoc medyczna wykonane zostało dobrze - podkreślił Sławomir Reszkowski.
Akcja trwała ponad 2 godziny, a wśród mieszkańców Żernik i okolicznych miejscowości wzbudziła zaniepokojenie i strach o miejscową świątynię. Przybyli na miejsce akcji mieszkańcy z ulgą przyjmowali wieść, że nie ma zagrożenia, a całe zdarzenie jest tylko ćwiczeniem.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Sylwia Wysocka, 3 XI 2017
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze