Kołaczkowo, droga, S5, MOP, mieszkańcy, protest
Nie chcą MOP-u
Mieszkańcy Kołaczkowa protestują przeciwko planowanemu budowaniu w ich wsi Miejsca Obsługi Podróżnych. Nie chcą, aby zabrano im część działek i aby inwestycja dzieliła wieś. Wysłali petycję do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
W Kołaczkowie mają zostać wybudowane dwa miejsca obsługi podróżnych, po obu stronach istniejącej drogi krajowej numer pięć. Zgodnie z projektem przyszła droga ekspresowa S5 będzie przebiegać przez środek Kołaczkowa. Po jednej i drugiej stronie wsi mają powstać miejsca obsługi podróżnych. Protestującym chodzi przede wszystkim o jedno z tych miejsc, które ma powstać po wschodniej stronie drogi, w okolicach ul. Rzemieślniczej, restauracji i starej stacji benzynowej. Mieszkańcy nie chcą MOP-u w środku osiedla. Wskazują na to, że codziennie będą tu setki ciężarówek i samochodów osobowych. To spowoduje nasilenia hałasu i emisji spalin. Wszystko to 50 metrów od zabudowań. Pytają, co z sanitariatami, co z oczyszczalnią ścieków dla zrzutów z autokarów czy pomyślano o przykrych zapachach.
Mieszkańcy podkreślają, że MOP-y powinny powstawać poza obszarami zabudowanymi, poza miejscowościami, w polach i lasach, a nie w środku miejscowości wśród zabudowy mieszkaniowej. Wskazują na inne, nieodległe od Kołaczkowa miejsca, gdzie MOP-y mogłyby powstać.
Dodatkowo lokalizacja Miejsca Obsługi Podróżnych spowoduje konieczność wywłaszczenia właścicieli przyległych działek. To spowoduje nie tylko poniesienie wysokich kosztów przez inwestora, ale odbierze właścicielom i mieszkańcom ich dorobek, miejsca pracy i życia. Pytają, komu takie rozwiązania przyniosą korzyści. Podkreślają, że to droga ekspresowa jest priorytetem, a nie MOP. Apelują o zaprojektowanie MOP-u w innym miejscu. Według nich wystarczy przejechać 1 km w kierunku Bydgoszczy, by zobaczyć doskonałe tereny dla MOP-ów. - Dlaczego nie tam, a w środku miejscowości? - pytają.
Dodatkowo przypominają, że projekt nie był konsultowany z miejscowym społeczeństwem, bo akcja informacyjna, jaką GDDKiA przeprowadziła w lipcu, to zdaniem mieszkańców nie są żadne konsultacje. Mieszkańcy są zdania, że postawiono ich przed faktami dokonanymi. Pod petycją podpisało się 177 osób i została ona wysłana do bydgoskiego oddziału GDDKiA
Rzecznik bydgoskiego oddziału Tomasz Okoński poinformował nas, że pismo mieszkańców do GDDKiA jeszcze nie dotarło, więc trudno jest mu się do niego odnieść. Powiedział jednak, że o tak poważne zmiany, jak wyeliminowanie i przesunięcie Miejsca Obsługi Podróżnych, będzie trudno, ponieważ wymagałoby to zmiany projektu i zmiany pozwoleń, a proces inwestycyjny jest już daleko posunięty. Wyraził ubolewanie, że tak późno do GDDKiA trafiają tego typu petycje, ponieważ - co podkreślił - prace nad przebiegiem drogi i lokalizacją MOP-ów trwały od kilku lat. Sama koncepcja powstała kilka lat wstecz, była przekazana samorządom i była dostępna w siedzibie GDDKiA przy ul. Fordońskiej w Bydgoszczy. Dodał, że gdy petycja mieszkańców wpłynie, to otrzymają oni odpowiedź w tym temacie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1286 (40/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze