Reklama

Nie chcą tuczarni we Wrzosach

Na wieść o tym, że we Wrzosach ma powstać tuczarnia świń na maksymalnie 12.000 sztuk zwierząt, mieszkańcy tej i sąsiednich miejscowości postanowili napisać petycję. Efektem tego będzie rozprawa administracyjna, która zostanie przeprowadzona pod koniec sierpnia.

Tadeusz Ciesielski, sołtys Dąbrówki Słupskiej (pierwszy z prawej) pokazuje petycję mieszkańców, jaka została skierowana do burmistrza Szubina, a sprzeciwiającą się budowie fermy tuczników wieprzowych we Wrzosach. Petycję poparli też mieszkańcy Ciężkowa, Retkowa, Sobiejuch, Wąsosza i - rzecz jasna - Wrzosów. Na zdjęciu również sołtys Wrzosów Robert Pawlik i mieszkaniec Wrzosów Andrzej Kreczman. fot. Remigiusz Konieczka

     W listopadzie ubiegłego roku do Urzędu Miejskiego w Szubinie trafił wniosek Krzysztofa Korgi ze Żnina w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia Budowa sześciu budynków inwentarskich przeznaczonych do chowu tuczników, planowanych do realizacji w miejscowości Wrzosy. Budynki mają być postawione na dwóch działkach o numerach 6/28 i 6/29. Z naszych informacji wynika, że ilość tuczników nie będzie mogła przekroczyć 12.000 sztuk.
     Mieszkańcy Wrzosów i okolicznych miejscowości, w tym Dąbrówki Słupskiej, Ciężkowa, Retkowa, Wąsosza (gm. Szubin) i Sobiejuch (gm. Żnin), dowiedzieli się o planowanej inwestycji pod koniec czerwca i na początku lipca złożyli petycję do burmistrza Szubina. Zarzucamy wnioskodawcom i mającym wydać decyzję w tym zakresie brak refleksji na temat ich potencjalnego wpływu na stan środowiska naturalnego oraz jakość życia sąsiadujących z nimi mieszkańców - piszą w petycji mieszkańcy.
     Ich zdaniem, przemysłowa hodowla zwierząt nie jest obojętna dla jakości i warunków życia ludzi mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie ferm, za sprawą uciążliwych odorów oraz zanieczyszczeń wód powierzchniowych i gruntowych w wyniku nadmiernego nawożenia gleb gnojowicą. Według protestujących, duża koncentracja odchodów zwierzęcych stanowi zagrożenie mikrobiologiczne dla środowiska naturalnego.
     W petycji mieszkańcy wskazują, iż wśród bakterii, jakie mogą przedostać się do wód lub przemieszczać się z powietrzem, są gronkowce, pałeczki grupy coli, streptokoki fekalne, laseczki różycy, prątki gruźlicy, chorobotwórcze gronkowce i paciorkowce, wirusy pryszczycy oraz różne grzyby i organizmy pasożytnicze, np. tasiemce. Ich zdaniem, obecność dużej fermy będzie miała wpływ na zdrowie mieszkańców Wrzosów i okolicznych wsi.
     W petycji czytamy, że budowa sześciu obiektów inwentarskich przeznaczonych do chowu tuczników spowoduje spadek cen nieruchomości w okolicznych wsiach. Właściciele nieruchomości, na których bardzo wyraźnie będzie czuć zapach ze świńskiej fermy, będą musieli liczyć się ze spadkiem wartości ich gospodarstw. Im bliżej fermy i im wyraźniej będzie czuć zapach, tym spadek wartości może być większy.
     Zdaniem mieszkańców, nie należy za bardzo wierzyć inwestorom, którzy zapewniają o nowych miejscach pracy i wpływach do budżetu gminy z tytułu odprowadzanych podatków. Protestujący twierdzą, że w praktyce może się okazać, iż z zapowiadanych kilkudziesięciu miejsc pracy zostanie co najwyżej kilkanaście, ponieważ przemysłowa hodowla pozwala na minimalizację nakładów pracy rąk ludzkich i na użycie większej mechanizacji. Również wpływy z podatku od nieruchomości mogą się okazać mrzonką, bo firma może zarejestrować się w sąsiedniej gminie i do budżetu Szubina z tego tytułu może nie wpłynąć nic. Z drugiej strony, zlokalizowana w danej gminie przemysłowa hodowla świń wiąże się z odorem, ale również ze stałym przekształcaniem krajobrazu, co wiązać się może z blokowaniem rozwoju agroturystyki lub rolnictwa ekologicznego.
     Mieszkańcy wskazują też na to, iż duża koncentracja zwierząt na stosunkowo niewielkich obszarach, połączona z brakiem odpowiednich zbiorników do przetrzymywania odchodów i ich niewłaściwym gospodarowaniem, wpływać może na pogorszenie stanu środowiska naturalnego. Chęć minimalizacji kosztów i maksymalizacji zysków może powodować wyższą emisję gazów cieplarnianych, azotu, fosforu, a w rezultacie zanieczyszczenie środowiska wodnego.
     Pod petycją podpisało się ponad dwustu mieszkańców wspomnianych wyżej miejscowości. Jej treść trafiła do Urzędu Miejskiego w Szubinie. Z racji tego, burmistrz zarządził przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, która odbędzie się 24 sierpnia o 10.00 w Urzędzie Miejskim.
     Krzysztof Korga na razie nie chciał zajmować stanowiska w sprawie. Swoje argumenty przedstawi na rozprawie administracyjnej.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1329 (31/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości