Reklama

Nie chce rozrabiać, ale ma pretensje

Wójt Gąsawy Zdzisław Kuczma co prawda otrzymał ostatecznie absolutorium, ale nie wszyscy radni go poparli. Przeciwnicy podnosili, że wójt prowadzi niejawną działalność i nie informuje radnych o ważnych decyzjach. Wójt uznał, że to osobiste wycieczki i animozje.

     Regionalna Izba Obrachunkowa wydała pozytywną opinię o sprawozdaniu z wykonania budżetu gminy Gąsawa za 2013 rok. Dochody gminy w minionym roku wyniosły przeszło 17 mln zł, z czego przeszło 202.447 zł stanowią dochody majątkowe. Planowane dochody ogółem zrealizowano w 99,8%. W tym czasie gmina otrzymała środki z Unii Europejskiej w wysokości ponad 165.320 zł. Dochody własne gminy wyniosły ponad 7.698.000 zł, co stanowi 44,8% budżetu. Subwencja ogólna wyniosła przeszło 6.020.000 zł, co stanowi 38,1%, a dotacje celowe przekroczyły kwotę 2.915.000 zł, czyli 17,1%. Z tytułu podatku od nieruchomości do gminy wpłynęła kwota przekraczająca 1.768.000 zł, co stanowi 10,3% dochodów ogółem. Udział w podatku dochodowym od osób fizycznych wyniósł przeszło 1.498.000 zł, czyli 8,8%, a podatek rolny wpłynął w kwocie niecałego 1 mln zł, to jest 5,8%. Na koniec 2013 roku zaległości podatkowe wyniosły przeszło 183.000 zł.
     Wydatki gminy Gąsawa w 2013 roku wyniosły przeszło 15.553.000 zł, co stanowi 90,1% planu wydatków bieżących. W wyniku realizacji dochodów i wydatków budżet gminy Gąsawa za 2013 rok zamknął się nadwyżką budżetową w kwocie przekraczającej 1,5 mln zł. Zadłużenie gminy sięgnęło na koniec roku przeszło 1,7 mln zł. Zobowiązania wymagalne nie wystąpiły.
     Radna Maria Warda jako przewodnicząca komisji rewizyjnej przyznała, że na posiedzeniu komisji jej członkowie nie osiągnęli porozumienia, a stanowiska się podzieliły w ten sposób, że Maria Warda i Franciszek Maciejewski byli za udzieleniem absolutorium, a Wiesław Zajączkowski wstrzymał się od głosu. Radna przedstawiła też sprawozdanie i protokół z posiedzenia tej komisji.
     - Podczas dyskusji w trakcie opracowywania wniosku radny Wiesław Zajączkowski negatywnie ocenił decyzję w sprawie zawieszenia funduszu sołeckiego, co jego zdaniem uszczupliło dochody gminy o dopłaty 20% ze Skarbu Państwa, to jest około 40.000 zł oraz negatywnie ocenił sytuację związaną z budową kanalizy na odcinku Szelejewo - Gąsawa - Oćwieka - relacjonowała radna Warda i tłumaczyła, że o zawieszeniu funduszu sołeckiego decydowali radni, a wójt odpowiada tylko za wykonanie uchwał podjętych przez radnych. Przypomniała także, że sprawa kanalizacji miała swój finał w sądzie w tym roku, więc nie może być brana pod uwagę podczas analizy wykonania budżetu za 2013 rok.
     Wiesław Zajączkowski na sesji przyznał, że jeżeli chodzi o stronę formalną realizacji budżetu, to wszystko odbyło się zgodnie z zasadami i nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Uznał jednak, że uwagi o zawieszeniu funduszu sołeckiego nie były bezzasadne, bo czterech radnych było przeciwnych tej decyzji. Przypomniał też przegraną w pierwszej instancji w czerwcu ubiegłego roku sprawę z przedsiębiorstwem Hydrobudowa, która skutkowała tym, że gmina zamiast na koniec roku mieć przeszło 400.000 zł na plusie, musiała w połowie stycznia tego roku zapłacić przeszło 550.000 zł, z czego 139.000 zł to były odsetki, i ponad 31.000 zł kosztów procesowych. Radny stwierdził też, że gmina spodziewała w drugiej instancji przegranej, ponieważ zabezpieczyła się tworząc na koniec roku dwie lokaty, jedną na 500.000 zł, a drugą na 200.000 zł.
     - To, o co mam pretensję do pana wójta, to jest taka często niejawna działalność - powiedział Wiesław Zajączkowski. - Byliśmy jako rada wyłączeni z pewnych ważnych decyzji i nie rozumiem też, dlaczego tak się stało. Co chwilę dowiadujemy się o innych sprawach, które mogły być stawiane na radzie, a nie były. Nie chciałbym mieć etykietki osoby rozrabiającej, ale częściowo działalność wójta była nieczytelna dla radnych.
     Radny Mariusz Kazik także uznał, że trudno mieć zastrzeżenia co do wykonania budżetu za zeszły rok, ale podobnie jak radny Zajączkowski nie jest zadowolony z braku komunikacji między wójtem a radnymi.
     - Kiedyś się wstrzymałem w głosowaniu za absolutorium, w ubiegłym roku byłem za absolutorium i miałem wtedy prośbę do pana wójta, żebyśmy mówili o problemach, które dzieją się po drodze i żeby była jawność. Sytuacja niestety się powtórzyła - powiedział Mariusz Kazik i podkreślił, że pozytywnie patrzy na sprawozdanie finansowe, ale w głosowaniu za absolutorium wstrzyma się od głosu.
     Rzeczywiście, sprawozdanie z wykonania budżetu zostało przyjęte trzynastoma głosami, z kolei jedenaście osób zagłosowało za udzieleniem wójtowi Zdzisławowi Kuczmie absolutorium, natomiast Wiesław Zajączkowski i Mariusz Kazik wstrzymali się od głosu. Po głosowaniu przewodniczący Marek Maciejewski w imieniu tych wszystkich, którzy udzielili absolutorium, wręczył wójtowi bukiet róż, a ten dziękował radnym - jak stwierdził - uczciwym i rzetelnym, którzy merytorycznie ocenili absolutorium.
     - Dziękuję tym, którzy wiedzą, co to jest absolutorium oraz kiedy i za co się go udziela - powiedział wójt Zdzisław Kuczma. - Natomiast wymyślanie takich rzeczy jak fundusz sołecki, to jest co najmniej śmieszne. To są wycieczki osobiste, które nie powinny mieć miejsca. Myślę, że to jakaś prywatna animozja. Ale każdy ma prawo się opowiedzieć i głosować, to ma do siebie demokracja.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1164 (23/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości