Kiedy roznosili ulotki w mroźną grudniową noc, Grzegorz Koszel był uczniem drugiej klasy żnińskiego liceum. Po aresztowaniu przyznał się do roznoszenia ulotek o treści antypaństwowej. Sąd skazał go na pół roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata.
W zeszłym roku przedstawiliśmy historię pięciu młodych ludzi, którzy po ogłoszeniu stanu wojennego, w grudniu 1981 roku roznosili w Żninie ulotki i rozklejali nekrologi Polskiej Wolności. Tymi młodymi ludźmi byli: Andrzej Katulski, który wykonał ulotki, Piotr Najsztub, autor nekrologów, Krzysztof Malinowski i Piotr Goltz, którzy malowali jeszcze znaki Solidarności Walczącej oraz Jerzy Winiecki.
Na początku stycznia 1982 roku wszyscy zostali złapani przez milicję i osadzeni w areszcie. Grzegorz Koszel został zwolniony, a pozostała piątka wraz z Andrzejem Wybrańskim stanęła przed sądem wojskowym w połowie lutego 1982 r. Oskarżeni zostali skazani na kary pozbawienia wolności. Andrzej Katulski, Piotr Najsztub, Jerzy Winiecki i Piotr Goltz kilka miesięcy spędzili w więzieniu, a Krzysztof Malinowski został skazany na karę w zawieszeniu.
Napisaliśmy: "Był z nimi także ówczesny uczeń drugiej klasy liceum Grzegorz Koszel, który dwa miesiące później nie stanął przed sądem ze względu na swój wiek". Po ukazaniu się artykułu zgłosił się do nas Grzegorz Koszel. Okazało się, że choć nie był sądzony razem ze starszymi kolegami, proces i wyrok miał również. Jego historię przedstawiamy dziś.

W 1981 roku Grzegorz Koszel był uczniem drugiej klasy Liceum Ogólnokształcącego w Żninie. Dziś jako jedyny z uczestników wydarzeń z grudnia 1981 roku mieszka w Żninie. fot. Remigiusz Konieczka
Grzegorz Koszel został oskarżony o to, że "30 grudnia 1981 roku, działając wspólnie z Piotrem Najsztubem i Andrzejem Katulskim, w stosunku do których materiały wyłączono do odrębnego postępowania, rozplakatował na terenie miasta ulotki o treści, która mogłaby wywołać niepokój" - tak brzmi akt oskarżenia.
Ówczesna władza uznała, że w ulotki zawierają treści antypaństwowe. W trakcie śledztwa milicja na podstawie zeznań opisała dokładnie jak przebiegała akcja.
W uzasadnieniu aktu oskarżenia napisano, iż 30 grudnia 1981 roku w kawiarni Zacisze w Żninie przebywał Grzegorz Koszel. Spotkał się z Piotrem Najsztubem i Andrzejem Katulskim.
W trakcie wspólnie prowadzonej rozmowy Najsztub zaproponował Koszelowi wspólne rozlepianie ulotek w mieście na co Koszel przystał. Umówili się tego samego dnia na 20.00 w garażu Piotra Goltza.
Po przybyciu pozostałych uczestników akcji podzielili się na dwie grupy. Grzegorz Koszel dołączył do Piotra Najsztuba i Andrzeja Katulskiego. Młodzi ludzie mieli ze sobą ulotki oraz nekrologi Polskiej Wolności, które rozklejali na terenie Żnina. Akcja trwała około jednej godziny.
W trakcie przesłuchania Grzegorz Koszel przyznał się do winy. Postępowanie w stosunku do niego było prowadzone oddzielnie, ponieważ w chwili roznoszenia ulotek nie ukończył 17 lat. Ostatecznie 12 maja 1982 r. został skazany na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Oprócz tego musiał zrezygnować ze szkoły.
- "Kiedy na to patrzę z perspektywy lat, to myślę, że wolałbym przesiedzieć z nimi pół roku i mieć to wszystko za sobą, niż bać się, że w każdej chwili mogłem się tam znaleźć. Pamiętam prokuratora, który z zapałką w zębach mówił ciągle o poprawczaku. Wtedy faktycznie myślałem o kraju, patriotyzmie. Mieliśmy nadzieję, że skończy się to całe zakłamanie i pierwsze maje. Dla takiej Polski, jaka jest obecnie, nawet paznokcia nie dałbym sobie obciąć, bo wydaje mi się, że jest jeszcze gorzej. Nie dla takiej Polski to robiłem. A przecież cała ta sytuacja skrzywiła całe moje życie" - powiedział Grzegorz Koszel.
Wyrokiem sądu z 19 października 1993 roku Grzegorz Koszel został zrehabilitowany i uniewinniony.
Remigiusz Konieczka Pałuki nr 733 (10/2006)
Inne teksty:
Uwięzieni za polską wolność
Z Piotrem Najsztubem w Żninie przy winie.
SO24LI
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze