Reklama

Nie jest prosto zwolnić urzędnika

Szubin, nabory, stanowiska, ratusz, urzędnik, interpelacja
     Nie jest prosto zwolnić urzędnika
    Roman Danielewski zwrócił uwagę w interpelacji, że w ostatnim roku urzędowania burmistrza jest dużo konkursów na stanowiska w Urzędzie. Burmistrz twierdzi, że wszystkie są uzasadnione i nie powodują zwiększenia liczby etatów.

     - Sądziłem, że w ostatnim roku funkcjonowania burmistrz skupi się na budżecie, żeby był dobrze wykonany, żeby wszystko grało, żeby był zapięty, żeby nikt za bardzo nie mógł się czepiać. Dlatego ze zdziwieniem przyjmuję, że w tym roku praktycznie non stop trwają konkursy dotyczące przyjmowania do pracy. Moje pytanie jest takie, czy to po prostu jest fair wobec przyszłej Rady, wobec przyszłych kandydatów na burmistrza? Czy nie należałoby po prostu tych decyzji pozostawić następcom, ponieważ te decyzje, w moim przekonaniu, zmierzają do zwiększenia kosztów funkcjonowania gminy, które i tak są wysokie. Natomiast wpływy nie będą większe, ponieważ w tym roku jakimś sposobem nie ma propozycji podnoszenia podatków - stwierdził radny Roman Danielewski.
     Burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński powiedział, że do konkursu na stanowisko zastępcy kierownika Urzędu Stanu Cywilnego zmusiła go obecna władza w Polsce. - Ta pani, która pełni funkcję zastępcy kierownika Urzędu Stanu Cywilnego, nie ma takiego wykształcenia, jakie powinien mieć kierownik. W związku z tym, z mocy prawa straciła pracę. Nie ja to wymyśliłem. Z uwagi na to, że kolejna zastępczyni jest na urlopie macierzyńskim, nie miałem innego wyjścia, musiałem ogłosić konkurs. Do tego konkursu otwartego mógł się zgłosić każdy. Nie widzę problemu w tym, żebym ja jako jeszcze urzędujący burmistrz do 12 listopada siedział tam i załatwiał wszystkie sprawy USC. Z mocy sprawowanego urzędu to ja jestem kierownikiem USC i ja to muszę wszystko podpisywać. Jeśli, nie daj Bóg, jedna osoba by zachorowała, to cały Urząd Stanu Cywilnego nie funkcjonuje. A tam się przyjmuje od stu do stu pięćdziesięciu ludzi dziennie - wyjaśnił burmistrz.
     Radny Roman Danielewski dzień po sesji powiedział nam, że burmistrz tak naprawdę odpowiedział tylko częściowo na interpelację, ponieważ w tym roku nie było naboru tylko na stanowisko zastępcy kierownika USC.
     Zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski powiedział, że konkursy ogłoszone w tym roku mają związek z przesunięciami wewnątrz urzędu i nie wiążą się ze zwiększeniem etatów. Zastępca kierownika USC nie mogła pełnić tej funkcji, ponieważ nie miała wyższego wykształcenia, a przepis mówił wprost, że powinna je mieć. W związku z tym ogłoszono nabór na to stanowisko. Konkurs wygrała Danuta Musiał i na jej miejsce ogłoszono konkurs do ewidencji ludności. Z kolei Julita Kitkowska będzie teraz główną księgową w Szubińskim Domu Kultury i w związku z tym został ogłoszony konkurs na dotychczas zajmowane przez nią stanowisko w księgowości budżetowej. Sławomir Jagałła rozpoczął pracę na stanowisku zajmowanym przez naczelnika wydziału komunalnego Piotra Kmiecia. Zanim burmistrz powierzył mu funkcją naczelnika, Piotr Kmieć zajmował się inwestycjami. Przez ostatni rok łączył obowiązki naczelnika z obowiązkami urzędnika ds. inwestycji. Teraz na to drugie stanowisko przyjęto nowego pracownika. Na wcześniejsze nabory nikt się nie zgłosił. Dawid Szpekciński został przyjęty na stanowisko ds. gospodarki lokalami. Zajmował je wcześniej Włodzimierz Tomiczak, który przeszedł na rentę.
     Mariusz Piotrkowski podkreślił, że jedynym nowym stanowiskiem jest to do spraw promocji i ono również jest merytorycznie uzasadnione. Konkurs ogłoszono w ubiegłym roku i po kilku nieudanych naborach w tym roku pracę rozpoczęła Natalia Jaroszewska. - Konkursy były otwarte. Wygrały je osoby przygotowane pod względem merytorycznym. Mamy jeszcze jedno wolne miejsce na stanowisko ds. kontroli zewnętrznej i wewnętrznej. Trudno znaleźć odpowiednią osobę, a chcemy taką, która byłaby pomocna, a nie się uczyła - powiedział Mariusz Piotrkowski.
     Pod koniec odpowiedzi na interpelację burmistrz skierował do radnych ciętą ripostę: - Jak państwo macie takie koncepcje i uważacie, że burmistrz po wyborach będzie mógł sobie wybrać kogo chce, to jesteście w błędzie. Jest komisja i proszę bardzo. Swojemu pracownikowi czy swojemu znajomemu załatwcie przyjecie do pracy. Czytam w internecie różne rzeczy, że już niektórzy kandydaci wiedzą, kogo wyrzucić, kogo zwolnić, kogo przyjąć. To po prostu tym co startują życzę powodzenia. Tak nie jest. Ustawy są takie, jakie są i to nie jest tak prosto pozbyć się pracownika urzędu i grozić mu tym, że go się zwolni czy wyrzuci. Ja też bym chciał co niektórych z urzędu wyeliminować i niestety przez tyle lat co byłem, też mi było ciężko to zrealizować, bo nie ze wszystkich człowiek jest zadowolony. Spokoju trochę, bo to nie jest tak, że decyduje tu moje widzimisię, tylko przepisy.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1186 (45/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości