Reklama

Nie korzystają z ustępu, a płacą

W pniewskich czworakach
     Nie korzystają z ustępu, a płacą
     Dwie ubikacje dla 10 rodzin, w tym jedna zamykana na kłódkę. Zlewki wylewane na zewnątrz albo w wykopany dołek. - O takich rzeczach, jak brak ubikacji nie powinniśmy dzisiaj mówić - twierdzi żniński sanepid.

 

„Przez rurę w ścianie zlewki płyną do kanki, której zawartość trafia do małego zbiornika przy szopie” - objaśnia Zdzisław Pochylski fot. Remigiusz Konieczka

     Rodzina Zdzisława Pochylskiego, tak jak dziewięć innych, mieszka w gminnych budynkach w Pniewach (gm. Gąsawa). 20 marca Zdzisław Pochylski dostał nakaz zapłaty za wywóz nieczystości płynnych. Musiał zapłacić 33,40 zł. Termin uregulowania należności mijał po 14 dniach. Z upoważnienie wójta pismo podpisała sekretarz gminy Stefania Kranz. - Ja nie zapłacę, bo nie korzystam - mówi mieszkaniec Pniew. Zdzisław Pochylski powiedział, że używa własnego ustępu na podwórku. - Jak ustęp się zapełni, to wrzucam balot słomy i na pole wywalam.
     Zlewki wylatują do kanki, która ustawiona jest przy murze. Jak kanka się wypełni, to jej zawartość wylewana jest do zbiornika przy budynku gospodarczym. Zbiornik przykryty jest blachą. Sąsiedzi wylewają zlewki do dołu wykopanego w ogródku. Inni także radzą sobie po swojemu. Jedna z mieszkanek zorganizowała sobie ubikację w szopie. Co dzieje się z odchodami?
     - To już na mojej głowie - odpowiada. - Nikomu pod nogi nie wylewam. Jedna z rodzin zorganizowała sobie małe szambo. Z dwóch ubikacji, które zostały postawione przez gminę, jedna jest zamykana na kłódkę, a z drugiej korzystają dwie rodziny. - Jak mamy z tego korzystać jak leją na kible. Kto by to chciał posprzątać? - pytają mieszkańcy czworaków. - Moja noga tam jeszcze nie była. Za co ja ma zapłacić? Ja za wszystko płacę, za wodę, prąd, czynsz. Niech tu wójt weźmie i szambo postawi. Jego to jest powinność - mówi Zdzisław Pochylski. - My płacimy cały czas, a nie chodzimy. Z Urzędu byli, obiecali, umowy dali do podpisania, a jeden kibel jest. Jak tam iść jak na deski leją? - mówi mieszkanka czworaków.

Reklama
Do tego dołu trafiają ścieki z jednego z mieszkań fot. Remigiusz Konieczka

     - Głupich z ludzi robią. Obiecali, że szamba wykopią. Płacimy za szambo, a nie mamy - dodaje Marianna Szymańska. Kobieta, która zamyka postawioną przez gminę ubikację na kłódkę tłumaczy, że musi to robić ze względu na zdrowie swoich dzieci.
     - Sprzątałam, ale jak kiedyś ktoś potem narobił, to zamknęłam. Latem to tam robaki chodzą - mówi. - Z innych wiosek, to z nas się śmieją. Nie wiem, czy to tak trudno było pociągnąć tu kolektor. Przecież kanalizacja biegnie pod drogą do Lasek. Chcemy łazienkę zrobić, ale nie ma gdzie się podłączyć. Kupiłby człowiek automat, nie może. Mieszkam tu 9 lat i nic. Tylko czynsz podnoszą, a nie remontują.
     Mieszkańcy pokazują rozwalające się kominy i zacieki na ścianach. - Pomalowałam i mnie zalało, bo dach nieszczelny - żali się jedna z lokatorek i pokazuje na sufit w kuchni i na ścianę w pokoju, w którym czuć świeżą farbę.

„Płacimy za szambo, którego nie mamy” - twierdzi Marianna Szymańska fot. Remigiusz Konieczka

     Przedłużanie takiej sytuacji, jaka ma miejsce w czworakach, jest niebezpieczne ze względów sanitarnych. Dyrektor Państwowej Powiatowej Inspekcji Sanitarnej w Żninie Tadeusz Kosiara wyjaśnił, że w dzisiejszych czasach pytanie dotyczące zagrożeń sanitarnych wynikających z braku odpływu ściekowego w ogóle nie powinno być zadawane.
     - Na naszym poziomie rozwoju społecznego takich sytuacji nie powinno być. Jeśli ktoś organizuje ubikację we własnym zakresie, to nie jest zabezpieczony przed zagrożeniami. Dyrektor PPIS wyjaśnił, że do obowiązków właściciela należy zapewnienie mieszkańcom spłukiwanej ubikacji i odpływu ścieków, jeśli nie do kolektora, to do szczelnego zbiornika. Jeśli tego nie ma, a zlewki, czy nieczystości wylewane są na zewnątrz, to stanowi to duże zagrożenie ze strony bakterii koli fekalnej, czy paciorkowca kałowego, drobnoustrojów chorobotwórczych przenoszonych przez zwierzęta i owady.
     Wójt Gąsawy Zdzisław Kuczma powiedział, że w budżecie na ten rok są zaplanowane pieniądze na remont jednego budynku gminnego w Pniewach. Będzie miał wymieniony stary dach na nowy - blaszany.
     - Zastanawiam się nad budową szamba. Nie wiem jeszcze, czy zrobić dwa dla każdego budynku oddzielnie, czy jedno duże. Chyba zrobię jedno duże i dach na jednym budynku, a na drugim dach zostanie wyremontowany w przyszłym roku - zadeklarował Zdzisław Kuczma.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 895 (14/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości