Reklama

Nie ma rady na brak rady

Można powiedzieć, że na zebranie osiedla bloków wielorodzinnych przyszli stali bywalcy. Na zdjęciu m.in. Andrzej Wilhelm, Hanna Katafiasz, Dorota Supińska. fot. Remigiusz Konieczka

Żnin, rada osiedla, Ireneusz Starczewski, plakat, ogłoszenie, osiedle
    Nie ma rady na brak rady
     Nic nie dała zmiana godziny zebrania. Nic nie dało opóźnienie zakończenia zebrania. Nic nie dały ogłoszenia i ulotki wrzucane do skrzynek. Osiedle bloków wielorodzinnych nie zdołało wybrać swoich organów statutowych. - Ludziom się nie chce - mówili mieszkańcy.

     Osiedle bloków wielorodzinnych ma nowe granice. Kiedy obowiązywał poprzedni podział Żnina na osiedla, teren żnińskiego blokowiska podzielony został na dwa osiedla. Bloki przy ul. Kopernika, Tysiąclecia, Mickiewicza, Browarowej i Aliantów weszły w skład osiedla numer dwa. Bloki przy ul. Żytniej, Piwnej i Wandy Pieniężnej do osiedla numer trzy. Osiedle numer dwa zdołało wyłonić swój samorząd w osobie przewodniczącego Ireneusza Starczewskiego i rady osiedlowej, a druga część blokowiska rady nie wybrała.
Nowa ordynacja w wyborach samorządowych do rad gmin wprowadziła okręgi jednomandatowe. Zaleceniem Państwowej Komisji Wyborczej było, aby granice okręgów pokrywały się z granicami jednostek pomocniczych. Jednostkami pomocniczymi są sołectwa i osiedla. Zatem poprzedni podział został anulowany i w gminie Żnin zaczęły się prace nad nowymi okręgami, a potem na tej bazie zostały wytyczone nowe osiedla. W Żninie powstały dwa. Pierwsze na osiedlu górskim (o zebraniu na nim pisaliśmy w poprzednim numerze), a drugie po zachodniej części Żnina. Nowe osiedle obejmuje teren nie tylko bloków, ale też domków jednorodzinnych. W granicach osiedla nr 2 znalazły się ulice: Żytnia, Piwna, Wandy Pieniężnej, Aliantów, Porzeczkowa, Browarowa, Kopernika, Tysiąclecia, Ogrodowa, Sadowa, Kwiatowa, Gajowa, Klonowa, Chmielna, Wiśniowa, Dobra, Słoneczna, Wyczółkowskiego, Słowackiego, Wyspiańskiego, Kasprowicza, Krasińskiego, Krzyckich, Przemysłowa i Fabryczna. Z lektury ulic widać, że obszar osiedla w porównaniu z poprzednim stanem powiększył się trzykrotnie. W skład nowego osiedla weszły trzy stare: numer dwa, trzy i cztery (tzw. osiedle bydgoskie).
     Do kompetencji żnińskich osiedli, jak pisaliśmy przed tygodniem, należą w szczególności zadania dotyczące: funkcjonowania i rozwoju infrastruktury technicznej; lokalnych dróg, chodników, placów, parkingów; oświaty, kultury, sportu i rekreacji; ładu przestrzennego; porządku i bezpieczeństwa; stanu środowiska, skwerów, zieleńców, parków; dbałości o mienie miasta; czystości i porządku; udział w rozpatrywaniu spraw socjalno-bytowych, opieki zdrowotnej, kulturalnych, sportu, rekreacji oraz wypoczynku; kształtowanie zasad współżycia społecznego oraz tworzenia więzi lokalnych; organizowanie wspólnych prac na rzecz osiedla i społeczności lokalnej oraz tworzenie pomocy sąsiedzkiej; zapewnienie porządku i czystości na terenie osiedla w zakresie uzupełniającym zadania i działania organów gminy.
Burmistrz Leszek Jakubowski zwołał zebranie mieszkańców osiedla bloków wielorodzinnych na 13 sierpnia. Trzynastka okazała się pechowa dla tych, którzy przyszli na zebranie i zamierzali wybrać radę osiedla. Nie udało się tego zrobić ze względu na brak kworum. Zresztą było to już drugie zebranie mieszkańców. Pierwsze, które odbyło się trzy tygodnie temu, również nie wybrało rady osiedla z tego samego powodu. Dlatego też byli członkowie rady osiedla nr 2 ze swoim byłym przewodniczącym rozpoczęli akcję informacyjną i mobilizacyjną. Do skrzynek mieszkańców trafiły ulotki takiej treści: Jeśli chcesz, aby były organizowane festyny rekreacyjno-sportowe, rajdy rowerowe, spotkania z seniorami przy kawie i muzyce itp. zabierz pełnoletnich członków rodziny, sąsiadów i przyjdź na wybory rady osiedla nr 2, które odbędą się 13 sierpnia o 1830 w Żnińskim Domu Kultury. Musi nas być minimum 207 osób.

Sekretarz gminy Żnin Mirosław Gatka przedłużył czas oczekiwania na mieszkańców osiedla do 19.00, ale nic to nie dało, bo kworum nie udało się zebrać
fot. Remigiusz Konieczka

     To minimum wynika ze statutu. Zresztą ulotka niedokładnie określała liczbę obecnych. Uprawnionych do głosowania na osiedlu jest 4.852. Wybory do rady osiedla można przeprowadzić na zebraniu, na którym w pierwszym terminie jest 1/10 uprawnionych, czyli 486 osób (10%). Jeśli w pierwszym terminie nie stawi się ta liczba mieszkańców, to w drugim terminie muszą być co najmniej 243 osoby, czyli 1/20 uprawnionych (5%).
     Przypomnijmy, że pierwotnie godzina zebrania została wyznaczona na 19.00, ale z powodu interwencji Ireneusza Starczewskiego, burmistrz przesunął rozpoczęcie zebrania na 18.30. Mieszkańcom chodziło o to, by nie kolidowało to z odbywającą się równolegle procesją fatimską. Przesunięcie godziny miało umożliwić udział jak najszerszej grupie mieszkańców. Jednak ze względu na kolejne uwagi Ireneusza Starczewskiego, że jednak ludzie nie dowiedzieli się o zmianie terminu, bo ogłoszenia zostały zerwane, prowadzący zebranie Mirosław Gatka, sekretarz gminy Żnin, zdecydował, że zebranie w pierwszym terminie zacznie się o 18.45. Kworum nie było. Drugi termin został wyznaczony na 19.00. O tej godzinie obecnych było 63 ludzi. Do tego, by było kworum, zabrakło 180 osób. Zebranie nie było władne wybrać rady osiedla, sekretarz je zakończył, a mieszkańcy rozeszli się do domów.
     Ireneusz Starczewski po zebraniu powiedział, że zebranie miało się nie udać, bo władzom Żnina na tym zależało. Świadczył o tym - zdaniem byłego przewodniczącego - fakt, że dyrektor Żnińskiego Domu Kultury zrywał ogłoszenia z nową godziną rozpoczęcia zebrania. Więc skoro zerwał (wiadomo na czyje polecenie), to jak mogli się ludzie dowiedzieć i jak mieli trafić na zebranie.
     Zapytaliśmy Tomasza Groneta, dyrektora ŻDK, jak to było z tym zrywaniem ulotek. Wyjaśnił, że przechodził obok jednego ze słupów ogłoszeniowych (którymi notabene administruje właśnie ŻDK) i zobaczył ogłoszenie podpisane przez zastępcę burmistrza Aleksandrę Nowakowską o zmianie godziny rozpoczęcia zebrania i nad tym naklejoną ulotkę (o przytoczonej wyżej treści).
     - Od razu pomyślałem o panu Starczewskim. Tę ulotkę, która została naklejona na ogłoszenie o niedzielnym wykonaniu kantaty na 750-lecie, zdjąłem. Ale podpisaną przez panią wiceburmistrz zostawiłem, mimo że zostało naklejone na informacji o organizowanym przez nas kursie - wyjaśnia Tomasz Gronet.
     Dyrektor byłego przewodniczącego zapytał, dlaczego ogłoszeniami zakleił dwa aktualne plakaty Domu Kultury. Powiedział, że prościej byłoby, gdyby poprosił Dom Kultury o rozlepienie ogłoszeń i nie może być tak, że zaklejane są aktualne plakaty. Odnosząc się do słów byłego gospodarza osiedla o zrywaniu ogłoszeń, powiedział: - To nieprawdziwa informacja. Aż się nie chce tego tłumaczyć. Ręce opadają.
Ci, którzy byli na zebraniu mówili, że kiedy są imprezy na osiedlu, to chętni do udziału zawsze się znajdą, ale kiedy trzeba przyjść i wybrać radę osiedla, to chętnych brak. Dominowały głosy mówiące o tym, że mieszkańcy bloków zamykają się w swoich czterech ścianach i nie interesuje ich nic, co się wokół dzieje. - Tylko brać, a dawać od siebie nikt już nie potrafi - mówili.
     Zgodnie ze statutem istnieje możliwość zwołania kolejnego zebrania wyborczego. Może to zrobić burmistrz, Rada Miejska lub mieszkańcy po upływie sześciu miesięcy. Burmistrz Leszek Jakubowski nie wie, czy za pół roku podejmie inicjatywę i zwoła zebranie. - Za pół roku to będzie pół roku do wyborów. Muszę się zastanowić, porozmawiać z radnymi, przemyśleć, czy jest sens to robić. Zobaczymy - stwierdził.

Reklama

Remigiusz Konieczka

Pałuki nr 1123 (34/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości