Reklama

Nie zachwycajmy się, kiedy z nas kpią

Komentarz
    Nie zachwycajmy się,  kiedy z nas kpią
    Stanisław Manturzewski w swoim filmie zakpił sobie z nas wszystkich. Kpinę tę konsekwentnie kontynuuje w udzielonym Pałukom wywiadzie.

    W filmie nie ma żadnego blasku prowincji. I nieprawda, że tak nas pokazano, bo tacy jesteśmy. Zgoda jesteśmy tacy, ale jesteśmy też inni. I tych innych w filmie nie pokazano. W obrazie Żnin-Paryż-Wenecja wszystko zostało ośmieszone. Andrzej Hoffmann zaraz w pierwszych słowach zostaje przedstawiony jako członek

    KC, który zbiera świątki. Walenty Szwajcer to tylko wiejski nauczyciel, który przypadkowo coś w Biskupinie odkrył. Chór Moniuszko to w filmie tylko kilku starszych mężczyzn śpiewających w letnich koszulkach. Jasne, że na próbach wyglądają tak, ale czy nigdy nie prezentują się wspaniale? Zlot Harley"owców to banda brudasów odkręcających butelki z wódką zębami. Jesień na Pałukach ogranicza się do kilku kobiet w strojach ludowych.

Reklama

    Nie ma w filmie Tadeusza Małachowskiego, nie ma Pałuk, nie ma zabytków, nie ma pięknej okolicy, nie ma zamku w Wenecji, nie ma niczego, czego ktoś mógłby nam pozazdrościć.
    Wrażenie wyniesione z filmu można zamknąć w krótkim zdaniu - Popatrzcie jakie piękne miasto (zdjęcia z lotu ptaka) i jacy brzydcy i głupi ludzie w nim mieszkają.
    Brzydcy i głupi ludzie mieszkają wszędzie i nie widzę powodu, aby ich pokazywać pod szyldem Żnin.

MARYSIA JONIK

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości