Reklama

Niech zdobędzie zaufanie mieszkańców

Mieszkanka Osiedla Leśnego po rozmowie z burmistrzem ujawniła, że włodarz podjął inicjatywę uchwałodawczą dotyczącą zmian w planie zagospodarowania przestrzennego dla prywatnego terenu w zamian za wycofanie przez właściciela odwołania się od wyroku sądu administracyjnego. Józef Kłosowski, bo to o jego własność chodzi, powiedział nam, że wycofał się, bo procedowanie odwołania zajęłoby Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu trzy lata.

Hanna Zamroczyńska na innej mapie, ale tego samego terenu, pokazuje, gdzie są zaplanowane budowy domów jednorodzinnych fot. Remigiusz Konieczka

     Na dzisiejszej (31 sierpnia) sesji Rada Miejska w Szubinie będzie dyskutować nad uchwałą dotyczącą przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla siedmiu działek w Szubinie. Są to działki o numerach: 2438/2, 2438/3, 2438/4, 2438/5, 2438/6. 2438/7, 2438/9. Ten rząd cyfr niewielu mieszkańcom coś mówi. Działki te leżą na terenie dawnej cegielni, a ich właścicielem jest Józef Kłosowski, który w 2015 r. nabył dawną cegielnię.
     NOWY WNIOSEK
     Z uzasadnienia uchwały można się dowiedzieć, że teren ten objęty jest planem miejscowym uchwalonym w 2013 r., ale przez te cztery lata do szubińskiego ratusza zdążyły wpłynąć 2 wnioski z prośbą o zmianę planu dla tej nieruchomości. Jeden w 2015 r. dotyczył dopuszczenia zabudowy wielorodzinnej i zmiany zasięgu zieleni publicznej. Drugi wpłynął w br., a właściciel wnosi o przystąpienie do zmiany planu w kilku punktach: dopuszczenia możliwości poprawy zagospodarowania poprodukcyjnych, zaniedbanych terenów miejskich narażonych na dewastację i erozję; rewaloryzacji zieleni wysokiej na funkcje rekreacyjno-sportowe lub retencji wód opadowych; możliwości budowy intensywnej zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i jednorodzinnej; uwzględnienie na tym terenie zabudowy handlowo-usługowej; wprowadzenie szczegółowych ustaleń dla terenów zieleni urządzonej, obszaru na zbiornik retencyjny, zabudowy jedno i wielorodzinnej w sąsiedztwie istniejącej zabudowy o tej samej funkcji, wyznaczenie zasad kontynuacji prac rekultywacyjnych oraz zastosowania szczegółowych zapisów urbanistycznych dotyczących kształtowania zabudowy.
     Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej Zbigniew Behnke na posiedzeniu komisji komunalnej wyjaśnił, że w proponowanych zmianach chodzi o to, by była możliwość wprowadzenia wód opadowych do niecki, jaka pozostała na jednej z działek po cegielni. Ponadto teren trzeba zrekultywować, a plan o tym nic nie mówi.
     Zdaniem właściciela działek Józefa Kłosowskiego sprawa jest bardzo prosta. Mieszkańcy tej części Osiedla Leśnego mieszkali obok terenu zagrażającego zdrowiu i życiu ludzi. W tej chwili teren został uporządkowany przez właściciela. - Dokonałem pewnych działań rekultywacyjnych i to co było możliwe, to zrobiłem. Wystąpiłem jako właściciel terenów niezrekultywowanych przez Skarb Państwa z wnioskiem o wykonanie rekultywacji. Nikt w gminie ani powiecie tego nie dopilnował. Wystąpiłem do odpowiednich organów, żeby to dalej robić. Aby to wykonać musi być zmieniony plan. Musi to zostać zrobione, żeby ten teren był dostępny dla ludzi. Bo to ma być teren zielony, publiczny, miejski i dostępny dla społeczeństwa. Nie mam prawa zamknąć terenu, ale jak będzie niebezpieczny to będę musiał - wyjaśniał na komisji właściciel.
     OFERTA
     Józef Kłosowski powiedział, że w tym planie mówi się wyraźnie, że ścieki powinny być odprowadzane do zbiorczej kanalizacji sanitarnej. W tym planie nie ma innego rozwiązania. - Nie mam gdzie odprowadzić ścieków, a nie wolno mi budować szamba. Zdaniem właściciela musi być zmieniony plan. Józef Kłosowski powiedział, że na podstawie badań geotechnicznych ma wiedzę, co i gdzie może wybudować. Część północna się nadaje, ale część południowa nie. Część północną, przy zachodniej granicy działki 2438/7, Józef Kłosowski przeznaczył pod budownictwo jednorodzinne. Resztę działki, środek aż do granicy wschodniej pod budownictwo jedno i wielorodzinne z możliwością dopuszczenia usług. Właściciel dodał, że na razie nie wie co dalej będzie ze stojącą tam halą. Część północną od południowej oddziala droga, która w przyszłości będzie przejęta przez gminę. W środkowej części południowej dawnej cegielni ma być zbiornik retencyjny, który ma zbierać wodę z działek sąsiednich. W południowej części prócz zieleni są też wyznaczone przez właściciela obszary pod budownictwo jedno i wielorodzinne.
     - To jest moja oferta. To jest oferta dla miasta i sąsiadów. To nie jest oferta dla mnie - powiedział Józef Kłosowski. - To jest plan, który powinien być wdrożony, żeby zyskało miasto i żeby odrobić to, co zaniedbały poprzednie pokolenia. Niektórzy mogą mieć uwagi i cieszę się że są, bo może wypracujemy inną drogę, ale nie możemy tego tak zostawić.

Józef Kłosowaki mówi, jak zamierza zagospodarować teren po dawnej cegielni fot. Remigiusz Konieczka

     PLAN JEST DOBRY
     Na posiedzeniu komisji była część mieszkańców Osiedla Leśnego. Hanna Zamroczyńska zwróciła uwagę na historię związaną z nową inicjatywą uchwałodawczą. Powiedziała, że właściciel zaskarżył uchwalony w 2013 r. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, bo uważał, że jest niezgodny z zapisami studium. Sąd administracyjny uznał, że plan jest poprawny i obowiązuje. Plan mówi, że na terenie dawnej cegielni dopuszcza się zabudowę mieszkaniową jednorodzinną z możliwością usług. Właściciel odwołał się od rozstrzygnięcia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego do NSA.
     - Na dzień dzisiejszy odwołanie zostało wycofane dokładnie 21 sierpnia 2017 r. Poprzedzony jest wnioskiem właściciela złożonym w gminie o zmianę planu z 18 lipca br. Burmistrz mi dzisiaj [wtorek - przyp. rk] powiedział, że to pracownik kontaktował się z deweloperem, że wniosek ten nie będzie rozpatrywany dopóki pan deweloper się nie wycofa z sądu ze swoim odwołaniem. I odwołanie z NSA zostało wycofane - powiedziała Hanna Zamroczyńska.
     Burmistrza Artura Michalaka na komisji nie było, ale wczoraj wyjaśnił Pałukom, że nie doszło do porozumienia czy zawarcia umowy między gminą a właścicielem terenu, które polegałoby na tym, że wprowadzenie uchwały było uzależnione od wycofania odwołania. Gmina oczekiwała od Józefa Kłosowskiego tego, że wycofa odwołanie z NSA. - To nadinterpretacja moich słów. Oczekiwaliśmy od pana Kłosowskiego, że wycofa skargę. To było oczekiwanie, ale nie wyrażone wprost - mówił burmistrz.
     Józef Kłosowski postanowił nie czekać na rozstrzygnięcie odwołania od wyroku WSA; wycofał je. Zapytaliśmy dlaczego. - Dowiedziałem się, że procedowanie tej sprawy byłoby możliwe za trzy lata - powiedział.
     Zdaniem Hanny Zamroczyńskiej wycofanie odwołania z NSA było sprytnym wybiegiem. Przypomniała, że w ubiegłym roku właściciel też wystąpił do burmistrza o zmianę zapisów w planie miejscowym. Radni zdecydowali się na zmiany w planie dla północnej części Szubina, ale odrzucili projekt dotyczący zmian na terenie dawnej cegielni. Argumentowali to tym, że poczekają na ostateczne rozstrzygnięcie sądu. Po wycofaniu odwołania, NSA już w tej sprawie wyroku nie wyda, a obowiązującym jest ten wydany przez WSA, który stwierdzał, że plan miejscowy z 2013 r. jest prawidłowy i obowiązujący.
     - Nie jest naszą winą, że pan Kłosowski kupił teren z obowiązującym takim planem, a nie innym i wolałby, aby plan dopuszczał budownictwo wielorodzinne. Są w Szubinie potrzeby mieszkaniowe, ale są potrzeby innych mieszkańców - stwierdziła Hanna Zamroczyńska.
     - Miasto to taki organizm, w którym muszą współdziałać wszystkie możliwe formy i ja nie widzę argumentów, by blok przeszkadzał sąsiadowi z budynku jednorodzinnego. Te działki, które zostały podzielone nie stracą, a zyskają na wartości - mówił Józef Kłosowski. - Co może pogorszyć? Pozostawienie na takim etapie jak jest.
     - To czy straci, czy zyska na wartości, zdecyduje sąd - powiedział mieszkaniec osiedla Kazimierz Bucoń.
     NIC O NAS BEZ NAS
     Mieszkańcy są zdania, że wprowadza się na sesję projekt uchwały wprowadzający zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego bez rozmów z mieszkańcami. Hanna Zamroczyńska przypomniała, że w 2010 r. Rada Miejska w Szubinie przyjęła uchwałę, która określa zasady prowadzenia konsultacji społecznych. O konsultacje może wnosić burmistrz, radni lub mieszkańcy. Takiej inicjatywy mieszkańcy oczekują od burmistrza, ale jej nie widzą. - Burmistrz mi dzisiaj odpowiedział, że problem nie dotyczy bezpośrednio mieszkańców. Nie wiem kogo. Mapka dołączona do projektu ewidentnie pokazuje, że teren objęty zmianami sąsiaduje z domkami jednorodzinnymi - mówiła mieszkanka Szubina. - Tej uchwały nie powinno być. Wpływa wniosek a burmistrz unika rozmów? To dla nas niezrozumiałe.
     Burmistrz powiedział nam, że jeśli są takie oczekiwania mieszkańców, to jest gotowy na przeprowadzenie konsultacji i to dobra okazja do rozwiązania problemu. Jego zdaniem podczas rozmów, to Józef Kłosowski powinien postarać się zdobyć zaufanie mieszkańców, bo jeden z problemów polega na tym, że mieszkańcy mu nie ufają.
     WNIOSEK
     Obecny na posiedzeniu komisji mieszkaniec osiedla Sebastian Hałas zaproponował, by teren zmianami w planie ograniczyć do części południowej dawnej cegielni, bo rekultywacja wyrobiska musi być wykonana. Także pozostali mieszkańcy mówili, że jeśli głównym celem zmian jest rekultywacja, to po co włączać w to część północną, na której mają powstać bloki.
     Hanna Zamroczyńska zasugerowała, że w obrębie działki 2438/7 zmiany w planie w ogóle nie są potrzebne, bo otoczony jest budownictwem jednorodzinnym. Józef Kłosowski dodał, że budownictwo jednorodzinne w formie szeregowej, bo o to pytał radny Marek Gajewski, jest gorsze dla sąsiadów i mieszkańców niż bloki. - To powiem jednoznacznie i wyraźnie - stwierdził właściciel. - Jeżeli państwo nie przekonacie się do tego, że zmiana planu jest korzystna, to ja sobie z tym poradzę i będzie to niekorzystne dla środowiska.
     Radny Maciej Rejment zaproponował, by komisja złożyła na sesji wniosek o zdjęcie projektu uchwały z porządku obrad. Komisja trzema głosami za zdecydowała, że dziś na sesji padnie wniosek o zdjęcie punktu z porządku obrad.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1333 (35/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości