Reklama

Nieprawda, że krawężnik jest w tym samym miejscu

Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy dementuje, że "Eurovia" ustawiła krawężniki na skrzyżowania tak, jak było to ujęte w pierwotnej dokumentacji na przebudowę skrzyżowania ul. Aliantów z ul. 1 Stycznia. Krawężnik został przesunięty na tyle, ile było można bez konieczności nabywania prywatnej działki. Starosta jednak nadal nie jest przekonany. Twierdzi, że można było dokonać dużo dalej idącej korekty, bez konieczności wykupowania gruntu. - Przez trzy i pół roku przy dobrej organizacji pracy i właściwym nadzorze można zaprojektować i wybudować arterię komunikacyjną a nie przebudować proste skrzyżowanie drogi wojewódzkiej z powiatową - grzmi Zbigniew Jaszczuk.

3 września opublikowaliśmy na naszej stronie internetowej artykuł Gorzka ironia starosty, w którym informowaliśmy o sytuacji na skrzyżowaniu ul. Aliantów z ul. 1 stycznia w związku z koniecznością wyprofilowania skrętu dla ciężarówek jadących od węzła drogi ekspresowej S5 Żnin - Zachód w kierunku Janowca Wielkopolskiego. Przypomnijmy, że starosta żniński Zbigniew skierował właśnie 3 września pismo do dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, w którym stwierdził, że wykonawca przebudowy drogi wojewódzkiej nr 251 (ul. Aliantów jest odcinkiem tej drogi), ustawił na skrzyżowaniu krawężniki zgodnie z pierwotną dokumentacją. Czyli inaczej, niż apelował wcześniej starosta, mając na uwadze potrzeby kierowców ciężarówek, skręcających z kierunku Damasławka w kierunku Janowca Wielkopolskiego. List6, który Zbigniew Jaszczuk wysłał do ZDW w Bydgoszczy także opublikowaliśmy w artykule z 3 września.

9 września otrzymaliśmy maila od rzecznika ZDW w Bydgoszczy Michała Sitarka, w którym prostuje on informacje o ustawieniu krawężników na skrzyżowaniu w oparciu o pierwotną dokumentację projektową.

Reklama

(...) Nieprawdą jest, że firma Eurovia ustawiła krawężniki zgodnie z pierwotną dokumentacją.

Po rozmowach z projektantem mimo ograniczonego terenu (występowanie w obrębie skrzyżowania prywatnych nieruchomości) oraz infrastruktury podziemnej przekonaliśmy go do wprowadzenia zmian w obrębie istniejących działek pod pas drogowy. Większa ingerencja w promień łuku będzie wiązała się z zmianą istotną w Projekcie Budowlanym, a wręcz nabyciem prywatnej działki, która nie została objęta decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID)

Reklama

Zawsze jesteśmy otwarci na realizację wspólnych zadań z samorządami lokalnymi. Tworzymy ramy do poprawy bezpieczeństwa i przebudowy skrzyżowań z drogami gminnymi i powiatowymi. Wszystkie zadania, które kierujemy do realizacji są uzgadniane z samorządami lokalnymi. Tak było również w przypadku przebudowy drogi wojewódzkiej nr 251.

PS. W załączniku szkic z porównaniem położenia krawężnika wg pierwotnej i zamiennej dokumentacji.

Szkic ten załączamy także i my.

 

 

Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk również otrzymał pismo z ZDW w Bydgoszczy w odpowiedzi na własny list.

Reklama

- W sprawie przebudowy tego skrzyżowania przez ponad trzy lata powiedziałem i napisałem już chyba wszystko. Było zaprojektowane źle, po poprawce jest trochę lepiej, ale nadal będą na siebie najeżdżać pojazdy ciężarowe jadące z węzła Żnin Zachód (z Damasławka) i skręcające na Janowiec. Pan rzecznik sam przyznaje, że jest możliwość zmiany prawoskrętu, ale wiązało by się to z tzw. zmianą istotną w projekcie. I o to właśnie chodzi Panie rzeczniku. Zarząd Dróg Wojewódzkich miał na to czas od kwietnia 2017 roku kiedy to po raz pierwszy zaraz po rozpoczęciu budowy drogi wojewódzkiej nr 251 pisano i proszono o zmianę na tym skrzyżowaniu. Przez trzy i pół roku przy dobrej organizacji pracy i właściwym nadzorze można zaprojektować i wybudować arterię komunikacyjną a nie przebudować proste skrzyżowanie drogi wojewódzkiej z powiatową. A ponieważ znam się trochę z tytułu posiadanego zawodu na tyczeniach skrzyżowań to nadal twierdzę że bez wykupu terenu można jeszcze teraz przesunąć postawiony krawężnik i lepiej wyprofilować to skrzyżowanie. Chaos organizacyjny w zakresie przebudowy skrzyżowania obserwuję od około pół roku co najmniej dwa razy dziennie dojeżdżając do pracy - zwrócił się Zbigniew Jaszczuk bezpośrednio do rzecznika ZDW w Bydgoszczy.

Karol Gapiński, 9 IX 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości