W środku nocy na drodze S5 samochód bmw uległ awarii. Kierowca wysiał i w ciemności postanowił iść dalej. Wędrówkę przerwali mu policjanci. Okazało się, że mężczyzna kierował bez uprawnień autem nie dopuszczonym do ruchu.
Kom. Wioleta Burzych, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Żninie poinformowała, że w czwartek 17 sierpnia, krótko przed godziną 3.00, dyżurny żnińskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pieszym idącym drogą ekspresową S5. Spacerowicz był ubrany w ciemny strój bez elementów poprawiających jego widoczność.
- Funkcjonariusze, którzy udali się na miejsce, potwierdzili to zgłoszenie - mówi kom. Wioleta Burzych. - Mężczyzna przemieszczający się poboczem drogi, miał na sobie odzież w ciemnych kolorach bez żadnych elementów odblaskowych. Jak ustalili mundurowi, 23-latek jechał osobowym "bmw" drogą ekspresową, gdy jego pojazd uległ awarii. Pozostawił go i dalej poszedł pieszo.
Jak dodała policjantka, po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnym systemie okazało się, że zarówno pojazd jak i kierujący nie powinni się znaleźć na drodze ekspresowej. Mieszkaniec gminy Brodnica w powiecie śremskim posiadał bowiem dwa obowiązujące zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych wydane przez Sąd Rejonowy w Środzie Wielkopolskiej. Natomiast sam pojazd nie posiadał aktualnych badań technicznych i nie był dopuszczony do ruchu.
- 23-latek usłyszy wkrótce zarzuty załamania sądowych zakazów, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Musi się liczyć także z konsekwencjami popełnionych wykroczeń - zaznacza Wioleta Burzych.
Remigiusz Konieczka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze