16 kwietnia łabiszynianie odnieśli drugie z rzędu efektowne zwycięstwo, a bohaterem meczu znów był Marcin Słowiński, który zdobył dwa gole. Tym samym Noteć utrzymała kontakt z najlepszymi drużynami w lidze okręgowej i śrubuje rekord spotkań bez porażki na własnym stadionie.
W Wielką Sobotę do Łabiszyna przyjechała drużyna Mieni Lipno, która walczy o utrzymanie. Inne cele przyświecają znajdującej się w ścisłej czołówce Noteci, ale nie oznaczało to, iż mecz będzie łatwy dla gospodarzy. Łabiszynianie wprawdzie od pierwszych minut ruszyli do mocnego ataku, lecz goście byli bardzo dobrze zorganizowani w obronie, myśląc przede wszystkim o zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki i nastawiając się na grę z kontry. Bardzo długo się to Mieni udawało, gdyż gospodarze byli nieskuteczni. Brakowało wykończenia akcji, a gdy już do niego doszło piłka mijała bramkę. Najbliżej szczęścia w 25 minucie był aktywny na lewej stronie Kamil Koronowski, jednak piłka odbiła się od słupka. Kilka minut później z dystansu pięknym strzałem popisał się Kamil Skonieczka, ale jemu również zabrakło szczęścia, gdyż piłka ponownie odbiła się od słupka i spadła za plecami bramkarza. Efektu nie przynosiły także liczne rzuty rożne, gdyż z zamieszania podbramkowego defensywa Lipna wychodziła obronną ręką. Wreszcie w 36 minucie po składnej akcji i wymianie piłki między Piotrem Ziółkowskim i Kamilem Koronowskim, ten ostatni strzałem po ziemi otworzył wynik spotkania. Goście próbowali szybko wyrównać i wyprowadzili kilka akcji, lecz w 44 minucie nadziali się na kontrę Noteci. Po podaniu Oskara Raczkowskiego indywidualnym rajdem popisał się Marcin Słowiński, który minął obrońcę i bramkarza, po czym strzelił do pustej bramki, zatem do przerwy było 2:0.
Po zmianie stron gospodarze nadal kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, co potwierdzili w 54 minucie, kiedy lewą stroną rywalom uciekł Kamil Koronowski i dośrodkował w pole karne, gdzie Marcin Słowiński dopełnił formalności i zrobiło się 3:0. Od tego momentu na boisku zrobiło się nerwowo, zawodnicy obu drużyn nie przebierali w środkach w powstrzymywaniu akcji rywali, co sprawiło, że sędzia często wyciągał żółtą kartkę, a przy tym ukarał kilku zawodników Mieni za krytykowanie jego orzeczeń. Goście walczyli do końca, ale ich ataki kończyły się w polu karnym bądź przy nielicznych strzałach i dośrodkowaniach pewnie interweniował Jakub Bagiński. W 72 minucie okazję ze strony Noteci miał Piotr Wnuk, który strzelał z ostrego kąta, lecz bramkarz nie dał się zaskoczyć. W 80 minucie łabiszynianie podwyższyli jednak rezultat, kiedy do odbitej przez bramkarza piłki po strzale Łukasza Retlewskiego doszedł wprowadzony kilka minut wcześniej Wiktor Dąbrowski i z kilku metrów ustalił wynik na 4:0. Goli na koncie Noteci powinno być więcej, ale Mikołaj Ruta zmarnował dwie dogodne okazje, będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Goście kończyli mecz w dziesięciu, bowiem po trafieniu Wiktora Dąbrowskiego jeden z piłkarzy zbyt ostro krytykował sędziego, domagając się spalonego, za co otrzymał kolejną kartkę i przed czasem musiał udać się do szatni.
Tym samym łabiszynianie kontynuują serię meczów ligowych bez porażki na własnym stadionie, a ich liczba to już 25. Nie zmniejszyli jednak strat do najsilniejszych rywali, bowiem Tłuchovia Tłuchowo i Łokietek Brześć Kujawski także wygrali dzisiaj swoje spotkania.
Noteć Łabiszyn - Mień Lipno 4:0 (2:0), bramki: K. Koronowski (36 min), M. Słowiński 2 (44 i 54 min), W. Dąbrowski (80 min); Noteć: Bagiński, Orzechowski (70 min Dąbrowski), Trepka, Wisz, Rybarczyk (61 min Rocławski), Koronowski (61 min Wnuk), Skonieczka, Raczkowski, Krajewski, Słowiński (67 min Retlewski), Ziółkowski (67 min Ruta), trener: Mariusz Raczkowski, kierownik drużyny: Krzysztof Piela.
Bartosz Woźniak, 16 IV 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze