Reklama

Noteć Łabiszyn zatrzymała lidera z Tłuchowa

7 maja po znakomitym pojedynku łabiszynianie pokonali lidera ligi okręgowej i podtrzymali rekordową passę meczów bez porażki na własnym boisku. Po kolejnej przegranej wicelidera z Brześcia Kujawskiego zespół Noteci ma już tylko trzy punkty straty do miejsca gwarantującego awans do IV ligi.

Goście przyjechali do Łabiszyna po serii pięciu zwycięskich spotkań. Wiosną przegrali tylko na wyjeździe z Łokietkiem i od wielu miesięcy są zdecydowanym liderem tabeli. Sobotni mecz od początku był wyrównany, a goście zdecydowaną grą próbowali przejąć inicjatywę. W efekcie jako pierwsi przeprowadzili kilka akcji, a po jednej z nich wywalczyli rzut wolny w okolicach pola karnego. Jego wykonawcą był Dawid Kieplin, ale bramkarz gospodarzy Jakub Bagiński nie dał się zaskoczyć i odbił piłkę. Chwilę potem akcja przeniosła się na drugą stronę, a moment zawahania bramkarza gości Klaudiusza Kurka wykorzystał Piotr Ziółkowski, który przejął wyprowadzaną piłkę, po czym został sfaulowany przed polem karnym. Bramkarz otrzymał żółtą kartkę, a techniczny strzał Oskara Raczkowskiego odbił na rzut rożny. W kolejnej akcji znów groźnie zaatakowali goście, lecz strzał napastnika został w ostatniej chwili zablokowany. W odpowiedzi kontrę wyprowadziła Noteć, po której w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Piotr Ziółkowski, jednak strzelił tuż obok słupka.

 

Reklama
Piotr Ziółkowski otwiera wynik spotkania fot. Bartosz Woźniak

 

W 15 minucie było już 1:0, kiedy po składnej akcji podanie od Piotra Wnuka wykorzystał Piotr Ziółkowski i strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi. Kilka minut później Oskar Raczkowski znów wykonywał rzut wolny, ale Klaudiusz Kurek ponownie odbił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi goście wyprowadzili akcję, po której Jakub Bagiński przeciął groźne dośrodkowanie. W kolejnych minutach lepsze okazje wypracowali łabiszynianie. Najpierw piłkę po uderzeniu w długi róg Marcina Słowińskiego bramkarz ponownie odbił na rzut rożny, z kolei Piotr Wnuk strzelił głową z kilku metrów zbyt lekko. Goście nie zamierzali się bronić, a dogodną pozycję wypracował sobie Dawid Kieplin, lecz z 10 metrów strzelił obok słupka. W 42 minucie po uderzeniu Jakuba Wolińskiego piłkę odbił na poprzeczkę Jakub Bagiński, lecz zamierzający dobić ją do bramki napastnik został sfaulowany i sędzia podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą okazał się Adrian Żuchniewicz i zrobiło się 1:1. Goście krótko cieszyli się z remisu, bowiem w 43 min na uderzenie z dystansu zdecydował się Oskar Raczkowski czym zaskoczył bramkarza gości i do przerwy było 2:1.

Reklama

 

Oskar Raczkowski (nr 7) podwyższył wynik na 2:1 fot. Bartosz Woźniak

 

Od początku drugiej połowy zaatakowali goście, którzy wywalczyli kilka stałych fragmentów gry. Po jednym z nich w polu karnym znalazł się Adrian Żuchniewicz, którego uderzenie najpierw zostało zablokowane, a poprawka okazała się niecelna, gdyż piłka przeleciała nad poprzeczką. W 55 minucie piłkarz ten ponownie uwolnił się spod opieki łabiszyńskich obrońców, lecz tym razem po strzale pod poprzeczkę znakomicie interweniował Jakub Bagiński, który odbił piłkę nad poprzeczkę. W odpowiedzi gospodarze mogli podwyższyć wynik, jednak próba lobowania bramkarza przez Marcina Słowińskiego okazała się niecelna. W 82 minucie kolejną szybką kontrę wyprowadziła Noteć. Wprowadzony po przerwie Łukasz Retlewski rozegrał piłkę z Marcinem Słowińskim, a ten strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi i zrobiło się 3:1.

Reklama

 

Radość Marcina Słowińskiego po golu na 3:1 fot. Bartosz Woźniak

 

Chwilę potem zawodnik ten zszedł z boiska, a w jego miejsce został wprowadzony skrzydłowy Patryk Wiśniewski, który trafił do Łabiszyna już zimą z Wilków Wilczyn, jednak leczył poważną kontuzję kolana i nie mógł pojawić się na boisku. W sobotę miał wreszcie okazję do debiutu w Noteci i w ciągu około 10 minut zaprezentował się z bardzo dobrej strony, zagrażając kilka razy bramce Tłuchovii. Był nawet bliski zdobycia gola, lecz po minięciu bramkarza strzelił zbyt lekko i obrońca zdołał wybić piłkę sprzed linii bramkowej. Z pewnością jednak będzie to duże wzmocnienie dla łabiszyńskiego zespołu. W ostatnich minutach na boisku zrobiło się nerwowo, co zaowocowało nieprzepisowymi zagraniami, po których sędzia sięgał po kartki. Po jednym z fauli żółty kartonik zobaczył obrońca gospodarzy Patryk Rybarczyk, który chwilę potem za dyskusję otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, w związku z czym musiał opuścić boisko. Tym samym gospodarze kończyli mecz w osłabieniu, ale Tłuchovia nie zdołała już odrobić strat i wynik nie zmienił się. Łabiszynianie podtrzymali zatem znakomitą serię meczów bez porażki u siebie, a wynosi ona już 27. Co ważniejsze, punkty w kolejnym spotkaniu stracił wicelider Łokietek Brześć Kujawski, który w sobotę przegrał z Kujawiakiem Kruszyn. Pozwala to piłkarzom, działaczom i kibicom Noteci realnie myśleć o awansie do IV ligi.

Reklama

 

Patryk Rybarczyk (nr 4) po czerwonej kartce musiał opuścić boisko przed czasem fot. Bartosz Woźniak

 

Noteć Łabiszyn - Tłuchovia Tłuchowo 3:1 (2:1), bramki: Piotr Ziółkowski (15 min), Oskar Raczkowski, (43 min), Marcin Słowiński (82 min); Noteć: Bagiński, Orzechowski, Wisz, Trepka, Rybarczyk, Wnuk (68 min Suszek), Skonieczka, Raczkowski, Słowiński (84 min Wiśniewski), Krajewski (68 min Retlewski), Ziółkowski (77 min Rocławski), trener: Mariusz Raczkowski, kierownik drużyny: Krzysztof Piela.

Bartosz Woźniak, 7 V 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości