Kamil Cistowski strzela jedynego gola dla gospodarzy.
W czwartoligowych rozgrywkach kujawsko-pomorskiej grupy Noteć Łabiszyn zajmuje miejsce w dolnej części tabeli, ale spisuje się bardzo dobrze. - W tym momencie myślimy tylko o tym, żeby wygrywać mecze. Nasz plan na ten sezon jest taki, aby utrzymać się w czwartej lidze. Nie zastanawiamy się nad awansem, gdyż mierzymy siły na zamiary - mówi prezes Jacek Kowalski.
W ostatnim meczu, który był rozegrany podczas obchodów 50 lecia klubu z Łabiszyna jubilaci zmierzyli się z wiceliderem, czyli Chemikiem Bydgoszcz. Przegrali 1:4 (1:3), ale na boisku poprzeczkę zawiesili rywalowi bardzo wysoko. Noteć zaczęła mecz bardzo źle, ale w miarę upływu czasu spisywała się coraz lepiej. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy jak się okazało honorowego gola zdobył Kamil Cistowski przy asyście Oskara Raczkowskiego. Rywale jedną z bramek strzelili z rzutu karnego.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze