Reklama

Nowe odmiany zbóż

Zakład nasienno - rolny w Sobiejuchach
     Nowe odmiany zbóż
     Jak co roku na rynku zbóż pojawiają się nowe odmiany materiału siewnego. Warunek, żeby zostały na ten rynek wprowadzony jest taki, iż są lepsze gatunkowo, niż poprzedniczki. Ten nowy materiał siewny produkowany jest m.in. w Sobiejuchach.

Od lewej Paweł Płachecki, który pracuje przy zaprawianiu materiału siewnego przeciwko różnego rodzaju szkodnikom i Andrzej Matuszak - widłowy
          fot. Karol Gapiński

     Firmę Danko Hodowla Roślin z siedzibą w Choryni tworzy 7 zakładów nasienno - rolnych, które produkują i reprodukują własne odmiany zbóż oraz roślin strączkowych. Zakłady te umiejscowione są: 2 w województwie wielkopolskim, 1 na Żuławach, 1 na Mazowszu, 1 na Śląsku i 2 w województwie kujawsko - pomorskim, a konkretnie w Łagiewnikach koło Kruszwicy i Sobiejuchach koło Żnina.
     W Sobiejuchach od 1948 r. funkcjonował Zakład Selekcji Roślin na polach, które przed II wojną światową należały do rodu Chłapowskich. Zakład do firmy Danko został włączony 1 stycznia 2003 r. Obecnie gospodaruje na 540 ha, w tym 531 ha obsianych w Sobiejuchach i Brzyskorzystwi. - Jeśli chodzi o naszą działalność, to przede wszystkim rozmnażamy materiały hodowlane, rozmnażamy materiały do dalszej reprodukcji, które od nas kupują następnie firmy nasienne - mówi Bernard Hoppe, dyrektor zakładu w Sobiejuchach.
     Zakład hodowli roślin produkuje dla firm nasiennych przedbazowy i bazowy („B”), a to oznacza, że sama uprawa, jak i zbiór muszą spełniać odpowiednie normy. Stosowane jest szczególne zmianowanie i kontrola uprawy. Materiał siewny nie może być zmieszany, a zwykle na polach rolników zdarza się, że ziarna z poprzednich upraw zostają na polu i kiełkują. W produkcji materiału siewnego to nie może mieć miejsca, dlatego też żniwa są bardziej pracochłonne i czasochłonne, niż na normalnym polu. Do żniw każdej odmiany kombajn musi być dokładnie czyszczony, a pozyskiwany materiał musi posiadać wysoką siłę kiełkowania. Od kilku lat ceny takiego materiału siewnego ukształtowały się na wysokim poziomie, ale za to nie podlegają tak dużym zawirowaniom, jak zboże na rynku konsumpcyjnym, gdzie ceny ulegają co roku dużym zmianom. Zwłaszcza w takich latach, jak ostatnio, gdzie warunki pogodowe były zmienne, a niektóre obszary kraju dotknęła powódź i podtopienia. W cenę materiału siewnego bazowego wliczone są też koszty palet, worków, kwalifikacji i zaprawy przeciwko różnym szkodnikom zbóż. To wszystko stanowi około 1/4 całej ceny sprzedawanego materiału.
     W zakładzie w Sobiejuchach produkowane są liczne odmiany w 5 gatunkach zbóż: żyto, pszenica, pszenżyto, jęczmień ozime i jare oraz owies tylko jary. 80% produkcji przeznaczonej jest na materiał siewny, a pozostałe 20% na pasze, choć obecnie w gospodarstwie w Sobiejuchach nie hoduje się już zwierząt. W Sobiejuchach reprodukowany jest też groch pastewny (peluszka) i wyłącznie dla przemysłu tłuszczowego uprawiany jest rzepak. Obecnie firma Danko obejmuje 40% rynku nasiennego w Polsce, ale zboże bazowe m.in. z Sobiejuch trafia też w dużej ilości za granice kraju W zakładzie w Sobiejuchach pracuje kilkanaście osób (łącznie z etatami administracyjnymi).      Jednak materiału siewnego nie kupuje się bezpośrednio od  zakładu a poprzez komórkę marketingu i promocji całej firmy, która posiada przedstawicieli regionalnych w kraju oraz biuro handlu zagranicznego. Do firm nasiennych, jak powiedzieliśmy sprzedawany jest materiał bazowy, a one ten materiał dalej reprodukują do najniższego stopnia kwalifikacji, czyli „C.1”. To jest już materiał, który bezpośrednio kupują rolnicy.
     Przedstawicielem regionalnym na teren Polski północnej jest Łukasz Winiecki. Przedstawił on nam kilka odmian, które obecnie są nowościami produkowanymi i sprzedawanymi przez Danko. Rocznie zaś firma wprowadza na rynek kilka nowych odmian. Ich tworzenie jest czasochłonne. Specjaliści z tysięcy kombinacji są w stanie wybrać 2,3, które wejdą do sprzedaży. Tylko bowiem podmiany lepsze, bardziej wydajne od już istniejących maja szanse być zarejestrowane. W tej branży nie chodzi bowiem o kontynuację, ale o postęp.
     Nowością jest zatem obecnie pszenica jara kandela, która charakteryzuje się bardzo dobra jakością w klasie A przy jednoczesnym wysokim plonowaniu na terenie całej Polski (zbiór jest wyższy, niż średnia odmian wzorcowych).
     Jeśli chodzi o zboża ozime, to pszenica banderola uprawiana jest w Sobiejuchach po raz pierwszy. Jest to odmiana, w której liczy się ziarno, a nie słoma. Oznacza to, że ziarna są grube, a kłosy na niskiej słomie. Ponadto popularna jest też pszenica jantarka, która charakteryzuje się bardzo dobrym plonowaniem na glebach stosunkowo słabych, jak na pszenicę. Ozima pszenica fidelius z kolei przy bardzo dobrym plonowaniu ma też piękne ziarno o dobrej gęstości. Jeśli chodzi o pszenżyto to bardzo popularne są odmiany gringo, El Paso, Coral. Co ciekawe, nazwy tych wszystkich odmian wymyślają ich twórcy, ale muszą być to nazwy, które później zostaną zatwierdzone, czyli m.in. takie, ażeby były do wymówienia przez klientów nie posługujących się językiem polskim. Podobnie uniwersalne w brzmieniu muszą być odmiany tworzone przez zagraniczną konkurencję w produkcji nasiennej.
     Sprzedaż materiału siewnego ma co roku dwa szczyty: jesienią i wiosną, ale jesienią jest to dwukrotnie wyższy szczyt. Jak podkreśla dyrektor Bernard Hoppe, co roku zakład, którym kieruje organizuje w czerwcu Dni pola. Wówczas w Sobiejuchach pojawia się nawet kilkuset potencjalnych klientów, którzy ofertę firmy mogą oglądać na specjalnych poletkach pokazowych. W tym roku ta impreza odbędzie się w zakładzie w Sobiejuchach 28 czerwca.

Karol Gapiński
Pałuki nr 992 (7/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości