Żnin, Rada Miejska, Rosiak Halina, odwołanie, sesja
Nowe sojusze w Radzie, Halina Rosiak odwołana
- W najśmielszych myślach nie przyszło mi do głowy, że używając podstępu czynił pan od dłuższego czasu wszystko, aby wrócić na fotel, do którego pan się przywiązał - mówiła Halina Rosiak do Lucjana Adamusa na sesji, na której została odwołana z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie. Burmistrz nie miał kwiatów dla pani przewodniczącej, bo - jak tłumaczył - o planach odwołania dowiedział się we wtorek wieczorem.
Film z sesji w zakładce Pałuki TV
Na początku wczorajszych obrad Rady Miejskiej w Żninie wiceprzewodniczący Rady Lucjan Adamus poinformował, że został uprawniony przez grupę 14 radnych do złożenia wniosku dotyczącego odwołania Haliny Rosiak ze stanowiska przewodniczącej Rady Miejskiej. Powiedział to i zaraz też złożył rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Rady.
NIE WYKAZYWAŁA INICJATYWY
Radny Jan Kruszelnicki poprosił o pół godziny przerwy. Radny Czesław Dalewski prosił natomiast o uzasadnienie wniosku o odwołanie przewodniczącej.
Wniosek o przerwę został odrzucony. Czesław Dalewski po raz kolejny domagał się od przyszłych koalicjantów uzasadnienia wniosku o odwołanie przewodniczącej. Wówczas pracownicy z obsługi biura Rady Miejskiej rozdali projekt uchwały wraz z uzasadnieniem oraz wniosek o odwołanie przewodniczącej.
We wniosku o odwołanie przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie czytamy: My, niżej podpisani radni Rady Miejskiej w Żninie upoważniamy radnego Lucjana Adamusa do złożenia wniosku do zmiany porządku obrad XV sesji Rady Miejskiej w Żninie. Wraz z projektem uchwały w sprawie odwołania przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie pani Haliny Rosiak w oparciu o art. 19 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym. Pod wnioskiem podpisali się: Lucjan Adamus, Jerzy Krynicki, Piotr Horka, Marek Rospenda, Robert Szafrański, Halina Krygier, Bolesław Cieniawa, Andrzej Wieczorek, Katarzyna Kaźmierczak, Maciej Grabowski, Adam Kowalewski, Leszek Duch, Adam Milejczak i Andrzej Kurek.
W uzasadnieniu do projektu uchwały o odwołaniu przewodniczącej Rady Miejskiej czytamy, że zgodnie z art. 19 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym rada gminy może odwołać przewodniczącego bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady w głosowaniu tajnym.
Dotychczasowe pełnienie funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie przez panią Halinę Rosiak doprowadziło do wielu kontrowersji związanych z podejmowanymi decyzjami. Pani Halina Rosiak nie wykazywała inicjatyw mających istotne znaczenie dla rozwoju miasta i gminy Żnin. Taki stan rzeczy wpływa negatywnie na efektywność pracy całej Rady, co przekładało się na brak klarownych decyzji w prowadzonych reformach. Mając na uwadze dobro gminy Żnin uznać należy, że dalsze pełnienie funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie przez panią Halinę Rosiak nie gwarantuje rzetelnego i bezstronnego działania na rzecz interesu społeczności lokalnej. W związku z powyższym podjęcie niniejszej uchwały jest uzasadnione - tak przez wnioskodawców został uzasadniony projekt uchwały.
NOWE SOJUSZE ZA DEDYKACJĘ GENERAŁA
Pytani przez nas w kuluarach radni: Lucjan Adamus, Andrzej Kurek, Maciej Grabowski i Adam Kowalewski, nie chcieli nam podać konkretów dotyczących przyczyn złożenia wniosku o odwołanie przewodniczącej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na wniosek o odwołanie złożył się całokształt dotychczasowej działalności Haliny Rosiak jako przewodniczącej. Nie bez znaczenia była też sprawa pułkownika Jerzego Kozłowskiego, z którym pani przewodnicząca w ostatnich miesiącach była często widywana podczas różnych uroczystości. Z relacji kuluarowych wynika, że pułkownik miał się przed radnymi szczycić, że ma książkę z dedykacją Wojciecha Jaruzelskiego. Dla niektórych miało to być nie do przyjęcia i postanowili przyłączyć się do grupy chcącej zmienić sojusze w Radzie Miejskiej.
Przewodniczącego Rady Miejskiej można odwołać w głosowaniu tajnym. Powołano zatem komisję skrutacyjną, do której weszli: Andrzej Wieczorek, Piotr Horka i Jerzy Krynicki. Za odwołaniem Haliny Rosiak
z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej głosowało 14 radnych, a przeciw było 6. Halina Rosiak nie wzięła udziału w głosowaniu. Ponieważ głosowanie było tajne, możemy domniemywać, że za odwołaniem przewodniczącej głosowali wcześniej wymienieni autorzy wniosku, a przeciw byli radni Platformy Obywatelskiej: Maria Błońska, Czesław Dalewski, Jan Kruszelnicki, Paweł Janowski, Zenon Owczarzak oraz Kazimierz Jańczak ze Żnińskiego Bloku Wyborczego, którego nazwisko nie znalazło się pod wnioskiem. Radny w rozmowie z Pałukami przyznał, że nikt z nim o tej sprawie nie rozmawiał.
PRZYWIĄZANY DO FOTELA
Halina Rosiak po odwołaniu z zajmowanego stanowiska w Radzie powiedziała, że surowe wyroki demokracji powodują, że przychodzi jej się rozstać z funkcją, którą radni powierzyli jej półtora roku temu. Podziękowała wszystkim obecnym za miesiące aktywnej i efektywnej współpracy. I dodała: - Trudno mi jednak nie podzielić się z państwem pewną refleksją. Dziwna to bowiem demokracja, rzekłabym: „w wydaniu żnińskim”, kiedy część radnych w sposób podstępny, przygotowany kilkutygodniową akcją medialną z wykorzystaniem „Gazety Pomorskiej” i Tygodnika Lokalnego „Pałuki”, doprowadza się do sytuacji, z jaką mamy dzisiaj (29 lutego - am) do czynienia. Przyjmując tę funkcję, panie Lucjanie, wspierałam pańską kandydaturę na mojego zastępcę. W najśmielszych myślach nie przyszło mi do głowy, że używając podstępu czynił pan od dłuższego czasu wszystko, aby wrócić na fotel, do którego pan się przywiązał. Ufam, że nie rozpocznie pan swojej nowej działalności od nieobcych panu intryg. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i zapewniam, mimo nagonki medialnej, o swojej uczciwości i moim oddaniu dla Żnina i wszystkich mieszkańców miasta i gminy Żnin.
NIE MIAŁ KWIATÓW
Lucjan Adamus zwrócił uwagę, że również rezygnuje z funkcji wiceprzewodniczącego, a to, jak się później sprawy ułożą, na razie nie wiadomo. Dziwił się słowom Haliny Rosiak, dlaczego miałby rozpocząć od intryg.
Jan Kruszelnicki stwierdził, że wszyscy zgromadzeni na sali obrad wiedzą, że nie ma merytorycznych przesłanek przemawiających za odwołaniem Haliny Rosiak z funkcji przewodniczącej. Maria Błońska nie ukrywała, że po raz pierwszy miała okazję uczestniczyć w tak dobrze i merytorycznie prowadzonych obradach. Czesław Dalewski przestrzegał, by w przyszłości wystrzegać się intryg dla dobra kadencji. Radni Platformy, a także wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska i radny Sejmiku Województwa Zenon Flejter podziękowali Halinie Rosiak za przewodnictwo w Radzie i wręczyli jej kwiaty.
Burmistrz Leszek Jakubowski z sentymentem mówił, że zna Halinę Rosiak od wielu lat, ponieważ byli kiedyś sąsiadami. Dodał, że był już świadkiem niejednego przewrotu.
- Szkoda energii na kłótnie i dyskusje, ale polityka taka jest - stwierdził burmistrz. I podziękował Halinie Rosiak za półtora roku współpracy. Tłumaczył, że nie ma kwiatów, ponieważ o planach odwołania przewodniczącej dowiedział się przedwczoraj późnym wieczorem.
CO DALEJ?
Wczoraj Rada odwołała również Lucjana Adamusa z funkcji wiceprzewodniczącego. Wobec braku przewodniczącej i wiceprzewodniczącego obrady prowadził drugi wiceprzewodniczący Adam Milejczak, który będzie pełnić obowiązki szefa Rady Miejskiej do czasu wyboru nowego przewodniczącego. Nowy przewodniczący i nowi przewodniczący komisji stałych mają zostać wyłonieni na kolejnej sesji. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że na fotel przewodniczącego wróci Lucjan Adamus. Stanowisko wiceprzewodniczącego utrzyma Adam Milejczak, a nowym wiceprzewodniczącym ma zostać Bolesław Cieniawa. Funkcja przewodniczącego komisji budżetu i gospodarki ma być powierzona Maciejowi Grabowskiemu. Zastąpiłby on na tym stanowisku Kazimierza Jańczaka. Marię Błońską na stanowisku przewodniczącej komisji oświaty ma zastąpić Andrzej Kurek. Przewodnictwo w komisji do spraw wsi kosztem Pawła Janowskiego ma otrzymać Adam Kowalewski. Poza tym przewodnictwo w komisji polityki społecznej i zdrowia miałaby objąć Katarzyna Kaźmierczak, która zastąpiłaby na tym stanowisku Czesława Dalewskiego, a komisja ochrony środowiska, której jeszcze przewodniczy Jan Kruszelnicki, ma przypaść Andrzejowi Wieczorkowi. Komisji rewizyjnej nadal będzie przewodniczyć Piotr Horka, komisji kultury, sportu i turystyki Jerzy Krynicki, a komisji prawa i porządku publicznego Robert Szafrański.
W kuluarach słyszeliśmy również, że wczorajszy przewrót w Radzie Miejskiej ma w konsekwencji doprowadzić do odwołania Aleksandry Nowakowskiej z funkcji wiceburmistrza Żnina. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nowa koalicja będzie w tym zakresie naciskać na burmistrza. Jeden ze scenariuszy, o jakim się obecnie mówi, jest taki, że wiceburmistrzem ma zostać Maciej Grabowski, a jego miejsce w Radzie Miejskiej zajmie Jerzy Kowalski.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1046 (9/2012)
Komentarz
Polityczne przetasowanie
Niewiele się pomyliłem. A pomyliłem się w połowie grudnia 2010 roku, kiedy w komentarzu dotyczącym ukonstytuowania się Rady Miejskiej w Żninie oszacowałem, że koalicja PO, SLD, Forum Samorządowe Pałuki, PiS i Żniński Blok Wyborczy, którą nazwałem wówczas kryształową, rozsypie się maksymalnie po dwóch latach funkcjonowania.
W wyborach samorządowych w 2010 r. najwięcej mandatów w Radzie Miejskiej uzyskała Platforma Obywatelska i to ona miała prawo wystawić swojego kandydata na przewodniczącego. Wystawiła Halinę Rosiak, chociaż radny Lucjan Adamus bardzo chciał zachować fotel przewodniczącego, który przypadł mu w poprzedniej kadencji. Niewiele mógł jednak zdziałać wobec czterech mandatów uzyskanych przez jego Forum Samorządowe Pałuki w bieżącej kadencji. PO nie oglądała się na Forum i upór Lucjana Adamusa związany z fotelem przewodniczącego, tylko rozdawała karty w Radzie Miejskiej. Podjęła rozmowy koalicyjne z SLD, później z PiS i ŻBW, bo po policzeniu głosów okazało się, że Forum wcale nie jest - o ile upór będzie trwał w nieskończoność - potrzebne. W końcu koalicjanci porozumieli się z Forum. Grupie Lucjana Adamusa trudno byłoby od początku kadencji przechodzić do opozycji, ponieważ Leszek Jakubowski był przede wszystkim naturalnym kandydatem Forum na burmistrza, a dopiero później popieranym przez inne ugrupowania. Lepiej było więc wziąć funkcję wiceprzewodniczącego Rady i przyczaić się do ataku w odpowiednim momencie, niż ośmieszyć się, że występuje się przeciwko władzy wywodzącej się z macierzystego obozu. Atak nastąpił już wczoraj. Szybciej zatem niż się tego na początku obecnej kadencji spodziewałem.
Dlaczego tak się stało? Żnińska scena polityczna trochę się spolaryzowała i zarysował się podział na zwolenników i przeciwników dotychczas obowiązującego status quo. Od kilku miesięcy pojawiły się informacje, że burmistrz ma za mocno związane ręce przez miejscową Platformę. Do tego doszło niezadowolenie związane z powołaniem do rady nadzorczej spółki Uskom Żnin pułkownika Jerzego Kozłowskiego oraz zatrudnienie syna burmistrza. Nie bez znaczenia było też rosnące niezadowolenie ze sprawowania funkcji przez Halinę Rosiak. Myślę, że początkiem, od kiedy radni zaczęli sceptycznie przyglądać się działaniom przewodniczącej, była sprawa z maja ubiegłego roku, kiedy to radni dociekali, czy przewodnicząca ukryła przed nimi pismo z Urzędu Wojewódzkiego w sprawie mandatu radnej Marii Błońskiej, którego adresatem była Rada. Do tego możemy doliczyć osobiste ambicje Lucjana Adamusa, które zostały mocno podrażnione pod koniec grudnia 2010 roku, i prowadzenie działań na poczet kolejnych wyborów i walki o fotel burmistrza - wszystko to stanowiło grunt pod to, co stało się wczoraj.
Jak oceniam trwałość nowej koalicji? Teraz, kiedy mamy już niemal środek kadencji, nikt nie musi niczego ukrywać i maskować się. Każda grupa może grać w otwarte karty i przypuszczam, że obecna koalicja dotrwa do końca kadencji. Chociaż pewności nie mam, bo pamiętam słowa - bodajże Adama Milejczaka - sprzed kilku lat, że w polityce nie może być spokoju. A wczorajszą decyzję uważam wyłącznie za polityczną. Myślę, że merytoryczne przesłanki przemawiające za odwołaniem Haliny Rosiak zeszły tutaj na dalszy plan. Jakie będą dalsze następstwa tej decyzji? Czas pokaże.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1046 (9/2012)
Film z sesji w zakładce Pałuki TV
Na początku wczorajszych obrad Rady Miejskiej w Żninie wiceprzewodniczący Rady Lucjan Adamus poinformował, że został uprawniony przez grupę 14 radnych do złożenia wniosku dotyczącego odwołania Haliny Rosiak ze stanowiska przewodniczącej Rady Miejskiej. Powiedział to i zaraz też złożył rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Rady.
NIE WYKAZYWAŁA INICJATYWY
Radny Jan Kruszelnicki poprosił o pół godziny przerwy. Radny Czesław Dalewski prosił natomiast o uzasadnienie wniosku o odwołanie przewodniczącej.
Wniosek o przerwę został odrzucony. Czesław Dalewski po raz kolejny domagał się od przyszłych koalicjantów uzasadnienia wniosku o odwołanie przewodniczącej. Wówczas pracownicy z obsługi biura Rady Miejskiej rozdali projekt uchwały wraz z uzasadnieniem oraz wniosek o odwołanie przewodniczącej.
We wniosku o odwołanie przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie czytamy: My, niżej podpisani radni Rady Miejskiej w Żninie upoważniamy radnego Lucjana Adamusa do złożenia wniosku do zmiany porządku obrad XV sesji Rady Miejskiej w Żninie. Wraz z projektem uchwały w sprawie odwołania przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie pani Haliny Rosiak w oparciu o art. 19 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym. Pod wnioskiem podpisali się: Lucjan Adamus, Jerzy Krynicki, Piotr Horka, Marek Rospenda, Robert Szafrański, Halina Krygier, Bolesław Cieniawa, Andrzej Wieczorek, Katarzyna Kaźmierczak, Maciej Grabowski, Adam Kowalewski, Leszek Duch, Adam Milejczak i Andrzej Kurek.
W uzasadnieniu do projektu uchwały o odwołaniu przewodniczącej Rady Miejskiej czytamy, że zgodnie z art. 19 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym rada gminy może odwołać przewodniczącego bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady w głosowaniu tajnym.
Dotychczasowe pełnienie funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie przez panią Halinę Rosiak doprowadziło do wielu kontrowersji związanych z podejmowanymi decyzjami. Pani Halina Rosiak nie wykazywała inicjatyw mających istotne znaczenie dla rozwoju miasta i gminy Żnin. Taki stan rzeczy wpływa negatywnie na efektywność pracy całej Rady, co przekładało się na brak klarownych decyzji w prowadzonych reformach. Mając na uwadze dobro gminy Żnin uznać należy, że dalsze pełnienie funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie przez panią Halinę Rosiak nie gwarantuje rzetelnego i bezstronnego działania na rzecz interesu społeczności lokalnej. W związku z powyższym podjęcie niniejszej uchwały jest uzasadnione - tak przez wnioskodawców został uzasadniony projekt uchwały.
NOWE SOJUSZE ZA DEDYKACJĘ GENERAŁA
Pytani przez nas w kuluarach radni: Lucjan Adamus, Andrzej Kurek, Maciej Grabowski i Adam Kowalewski, nie chcieli nam podać konkretów dotyczących przyczyn złożenia wniosku o odwołanie przewodniczącej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na wniosek o odwołanie złożył się całokształt dotychczasowej działalności Haliny Rosiak jako przewodniczącej. Nie bez znaczenia była też sprawa pułkownika Jerzego Kozłowskiego, z którym pani przewodnicząca w ostatnich miesiącach była często widywana podczas różnych uroczystości. Z relacji kuluarowych wynika, że pułkownik miał się przed radnymi szczycić, że ma książkę z dedykacją Wojciecha Jaruzelskiego. Dla niektórych miało to być nie do przyjęcia i postanowili przyłączyć się do grupy chcącej zmienić sojusze w Radzie Miejskiej.
Przewodniczącego Rady Miejskiej można odwołać w głosowaniu tajnym. Powołano zatem komisję skrutacyjną, do której weszli: Andrzej Wieczorek, Piotr Horka i Jerzy Krynicki. Za odwołaniem Haliny Rosiak
z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej głosowało 14 radnych, a przeciw było 6. Halina Rosiak nie wzięła udziału w głosowaniu. Ponieważ głosowanie było tajne, możemy domniemywać, że za odwołaniem przewodniczącej głosowali wcześniej wymienieni autorzy wniosku, a przeciw byli radni Platformy Obywatelskiej: Maria Błońska, Czesław Dalewski, Jan Kruszelnicki, Paweł Janowski, Zenon Owczarzak oraz Kazimierz Jańczak ze Żnińskiego Bloku Wyborczego, którego nazwisko nie znalazło się pod wnioskiem. Radny w rozmowie z Pałukami przyznał, że nikt z nim o tej sprawie nie rozmawiał.
PRZYWIĄZANY DO FOTELA
Halina Rosiak po odwołaniu z zajmowanego stanowiska w Radzie powiedziała, że surowe wyroki demokracji powodują, że przychodzi jej się rozstać z funkcją, którą radni powierzyli jej półtora roku temu. Podziękowała wszystkim obecnym za miesiące aktywnej i efektywnej współpracy. I dodała: - Trudno mi jednak nie podzielić się z państwem pewną refleksją. Dziwna to bowiem demokracja, rzekłabym: „w wydaniu żnińskim”, kiedy część radnych w sposób podstępny, przygotowany kilkutygodniową akcją medialną z wykorzystaniem „Gazety Pomorskiej” i Tygodnika Lokalnego „Pałuki”, doprowadza się do sytuacji, z jaką mamy dzisiaj (29 lutego - am) do czynienia. Przyjmując tę funkcję, panie Lucjanie, wspierałam pańską kandydaturę na mojego zastępcę. W najśmielszych myślach nie przyszło mi do głowy, że używając podstępu czynił pan od dłuższego czasu wszystko, aby wrócić na fotel, do którego pan się przywiązał. Ufam, że nie rozpocznie pan swojej nowej działalności od nieobcych panu intryg. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i zapewniam, mimo nagonki medialnej, o swojej uczciwości i moim oddaniu dla Żnina i wszystkich mieszkańców miasta i gminy Żnin.
NIE MIAŁ KWIATÓW
Lucjan Adamus zwrócił uwagę, że również rezygnuje z funkcji wiceprzewodniczącego, a to, jak się później sprawy ułożą, na razie nie wiadomo. Dziwił się słowom Haliny Rosiak, dlaczego miałby rozpocząć od intryg.
Jan Kruszelnicki stwierdził, że wszyscy zgromadzeni na sali obrad wiedzą, że nie ma merytorycznych przesłanek przemawiających za odwołaniem Haliny Rosiak z funkcji przewodniczącej. Maria Błońska nie ukrywała, że po raz pierwszy miała okazję uczestniczyć w tak dobrze i merytorycznie prowadzonych obradach. Czesław Dalewski przestrzegał, by w przyszłości wystrzegać się intryg dla dobra kadencji. Radni Platformy, a także wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska i radny Sejmiku Województwa Zenon Flejter podziękowali Halinie Rosiak za przewodnictwo w Radzie i wręczyli jej kwiaty.
Burmistrz Leszek Jakubowski z sentymentem mówił, że zna Halinę Rosiak od wielu lat, ponieważ byli kiedyś sąsiadami. Dodał, że był już świadkiem niejednego przewrotu.
- Szkoda energii na kłótnie i dyskusje, ale polityka taka jest - stwierdził burmistrz. I podziękował Halinie Rosiak za półtora roku współpracy. Tłumaczył, że nie ma kwiatów, ponieważ o planach odwołania przewodniczącej dowiedział się przedwczoraj późnym wieczorem.
CO DALEJ?
Wczoraj Rada odwołała również Lucjana Adamusa z funkcji wiceprzewodniczącego. Wobec braku przewodniczącej i wiceprzewodniczącego obrady prowadził drugi wiceprzewodniczący Adam Milejczak, który będzie pełnić obowiązki szefa Rady Miejskiej do czasu wyboru nowego przewodniczącego. Nowy przewodniczący i nowi przewodniczący komisji stałych mają zostać wyłonieni na kolejnej sesji. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że na fotel przewodniczącego wróci Lucjan Adamus. Stanowisko wiceprzewodniczącego utrzyma Adam Milejczak, a nowym wiceprzewodniczącym ma zostać Bolesław Cieniawa. Funkcja przewodniczącego komisji budżetu i gospodarki ma być powierzona Maciejowi Grabowskiemu. Zastąpiłby on na tym stanowisku Kazimierza Jańczaka. Marię Błońską na stanowisku przewodniczącej komisji oświaty ma zastąpić Andrzej Kurek. Przewodnictwo w komisji do spraw wsi kosztem Pawła Janowskiego ma otrzymać Adam Kowalewski. Poza tym przewodnictwo w komisji polityki społecznej i zdrowia miałaby objąć Katarzyna Kaźmierczak, która zastąpiłaby na tym stanowisku Czesława Dalewskiego, a komisja ochrony środowiska, której jeszcze przewodniczy Jan Kruszelnicki, ma przypaść Andrzejowi Wieczorkowi. Komisji rewizyjnej nadal będzie przewodniczyć Piotr Horka, komisji kultury, sportu i turystyki Jerzy Krynicki, a komisji prawa i porządku publicznego Robert Szafrański.
W kuluarach słyszeliśmy również, że wczorajszy przewrót w Radzie Miejskiej ma w konsekwencji doprowadzić do odwołania Aleksandry Nowakowskiej z funkcji wiceburmistrza Żnina. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nowa koalicja będzie w tym zakresie naciskać na burmistrza. Jeden ze scenariuszy, o jakim się obecnie mówi, jest taki, że wiceburmistrzem ma zostać Maciej Grabowski, a jego miejsce w Radzie Miejskiej zajmie Jerzy Kowalski.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1046 (9/2012)
Komentarz
Polityczne przetasowanie
Niewiele się pomyliłem. A pomyliłem się w połowie grudnia 2010 roku, kiedy w komentarzu dotyczącym ukonstytuowania się Rady Miejskiej w Żninie oszacowałem, że koalicja PO, SLD, Forum Samorządowe Pałuki, PiS i Żniński Blok Wyborczy, którą nazwałem wówczas kryształową, rozsypie się maksymalnie po dwóch latach funkcjonowania.
W wyborach samorządowych w 2010 r. najwięcej mandatów w Radzie Miejskiej uzyskała Platforma Obywatelska i to ona miała prawo wystawić swojego kandydata na przewodniczącego. Wystawiła Halinę Rosiak, chociaż radny Lucjan Adamus bardzo chciał zachować fotel przewodniczącego, który przypadł mu w poprzedniej kadencji. Niewiele mógł jednak zdziałać wobec czterech mandatów uzyskanych przez jego Forum Samorządowe Pałuki w bieżącej kadencji. PO nie oglądała się na Forum i upór Lucjana Adamusa związany z fotelem przewodniczącego, tylko rozdawała karty w Radzie Miejskiej. Podjęła rozmowy koalicyjne z SLD, później z PiS i ŻBW, bo po policzeniu głosów okazało się, że Forum wcale nie jest - o ile upór będzie trwał w nieskończoność - potrzebne. W końcu koalicjanci porozumieli się z Forum. Grupie Lucjana Adamusa trudno byłoby od początku kadencji przechodzić do opozycji, ponieważ Leszek Jakubowski był przede wszystkim naturalnym kandydatem Forum na burmistrza, a dopiero później popieranym przez inne ugrupowania. Lepiej było więc wziąć funkcję wiceprzewodniczącego Rady i przyczaić się do ataku w odpowiednim momencie, niż ośmieszyć się, że występuje się przeciwko władzy wywodzącej się z macierzystego obozu. Atak nastąpił już wczoraj. Szybciej zatem niż się tego na początku obecnej kadencji spodziewałem.
Dlaczego tak się stało? Żnińska scena polityczna trochę się spolaryzowała i zarysował się podział na zwolenników i przeciwników dotychczas obowiązującego status quo. Od kilku miesięcy pojawiły się informacje, że burmistrz ma za mocno związane ręce przez miejscową Platformę. Do tego doszło niezadowolenie związane z powołaniem do rady nadzorczej spółki Uskom Żnin pułkownika Jerzego Kozłowskiego oraz zatrudnienie syna burmistrza. Nie bez znaczenia było też rosnące niezadowolenie ze sprawowania funkcji przez Halinę Rosiak. Myślę, że początkiem, od kiedy radni zaczęli sceptycznie przyglądać się działaniom przewodniczącej, była sprawa z maja ubiegłego roku, kiedy to radni dociekali, czy przewodnicząca ukryła przed nimi pismo z Urzędu Wojewódzkiego w sprawie mandatu radnej Marii Błońskiej, którego adresatem była Rada. Do tego możemy doliczyć osobiste ambicje Lucjana Adamusa, które zostały mocno podrażnione pod koniec grudnia 2010 roku, i prowadzenie działań na poczet kolejnych wyborów i walki o fotel burmistrza - wszystko to stanowiło grunt pod to, co stało się wczoraj.
Jak oceniam trwałość nowej koalicji? Teraz, kiedy mamy już niemal środek kadencji, nikt nie musi niczego ukrywać i maskować się. Każda grupa może grać w otwarte karty i przypuszczam, że obecna koalicja dotrwa do końca kadencji. Chociaż pewności nie mam, bo pamiętam słowa - bodajże Adama Milejczaka - sprzed kilku lat, że w polityce nie może być spokoju. A wczorajszą decyzję uważam wyłącznie za polityczną. Myślę, że merytoryczne przesłanki przemawiające za odwołaniem Haliny Rosiak zeszły tutaj na dalszy plan. Jakie będą dalsze następstwa tej decyzji? Czas pokaże.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1046 (9/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze