Reklama

O budownictwie na Pałukach

O tym, jak budowano na przestrzeni wieków na Pałukach opowiadał Szymon Nowaczyk fot. Barbara Filipiak

Żnin, UTW, Pałuki, archeologia
    O budownictwie na Pałukach
     18 kwietnia w Żnińskim Domu Kultury studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku im. Wandy Dobaczewskiej w Żninie wysłuchali wykładu Szymona Nowaczyka z Muzeum Archeologicznego w Biskupinie o "Budownictwie ludowym na Pałukach".

     Podczas spotkania omówione zostało budownictwo ludowe na Pałukach na przestrzeni ostatnich 1500 lat, gdyż właśnie ten czas jest okresem, w ciągu którego na terenie całych ziem polskich, w tym i Pałuk, jest zachowana pewna ciągłość osadnicza. - Nasi przodkowie, Słowianie, pojawili się na terenie Pałuk mniej więcej 1500 lat temu, u progu wczesnego średniowiecza, w okresie wędrówek ludów - powiedział Szymon Nowaczyk.
     Budownictwo na przestrzeni wieków zmieniało się. W okresie wędrówek ludów nasi przodkowie żyli w rozproszonych wioskach składających się z niewielkich budynków, zazwyczaj częściowo zagłębionych w ziemi. - Były to ziemianki lub półziemianki. Zabudowa była wtedy rozproszona, nie było jakiegoś układu, ładu czy porządku. Często w ciągu życia jednej jednostki zmieniano miejsce zamieszkania, na jednym miejscu mieszkano kilka lub kilkanaście lat i przenoszono się w inne miejsce - powiedział archeolog. Na ślady ziemianek natrafiono m.in. w Łeknie, Biskupinie i Kołdrąbiu.
     Pod rządami Piastów zaczęły powstawać pierwsze budowle naziemne w postaci chat wąsko- i szerokofrontowych. Stosowano wówczas, i przez kolejne wieki wykorzystywano w budownictwie, trzy techniki budowy domów: zrębową, sumikowo-łątkową i słupową. Wsie we wczesnym średniowieczu (ok. IX-XII w.) miały kształt owalnicy, czyli zabudowa była skupiona wokół owalnego placu. Wykładowca dodał, że od jesieni 2012 roku na terenie Muzeum w Biskupinie można oglądać rekonstrukcję wioski wczesnośredniowiecznej z przełomu X/XI wieku. - Z tego też okresu pochodzi wiele wsi, które mają charakterystyczne nazwy, a wiążą się one z jakimiś czynnościami rzemieślniczymi lub gospodarskimi - powiedział. Jako przykład podał Kobylniki (osada, której mieszkańcy byli zobowiązani księciu mieszkającemu w grodzie dostarczać hodowane przez siebie konie), Chlewiska i Świniary (gdzie hodowano świnie), Szczytniki (mieszkańcy osady wyrabiali tarcze dla książęcej drużyny), Grotniki (wyrabiano groty) czy Smolary (osada leśna, której mieszkańcy dostarczali dziegciu i smoły). Wiele tych wsi, które masowo powstawały z X-XI wieku, przetrwało pod niezmienioną nazwą do czasów współczesnych.
     Podczas wykładu usłyszano także o postępie technicznym w budownictwie, który przyniosło na pałuckie ziemie osadnictwo na prawie polskim i niemieckim (XIII-XV wiek). - Wraz z osadnikami z Zachodu pojawił się nowy element w obrębie zabudowy gospodarskiej, która przed XII wiekiem na naszych ziemiach nie była znana - stodoła. Od tamtego czasu aż do czasów współczesnych gospodarstwo chłopskie składa się z minimum trzech elementów: budynku mieszkalnego, budynku dla zwierząt (chlewa, obory) i stodoły  - powiedział wykładowca i dodał, że nowy element, który wraz z osadnikami z Zachodu się wówczas pojawił, to szkieletowa technika budowlana, która polegała na tym, iż przestrzenie między drewnianym szkieletem budynku były wylepiane gliną.
     W okresie sarmackim (XVI-XVIII w.) sytuacja chłopów na ziemiach polskich, w tym i na Pałukach, pogorszyła się ze względu na pańszczyznę, czyli obowiązek darmowej pracy na  roli należącej do pana. W tamtym czasie budowano domy wąskofrontowe, czyli ustawione szczytem do drogi. - Miały one takie podcienie z przodu, które były wsparte na trzech, czterech lub pięciu słupach. Słupy te były bardzo pięknie, misternie wykonane przez ówczesnych cieśli i snycerzy - powiedział Szymon Nowaczyk i dodał, że cały czas też występowały chaty szerokofrontowe. - Nie można mówić o typowym budownictwie pałuckim. Etnografowie uważają, że Pałuczanie mają swoją gwarę, mają swoje charakterystyczne stroje, w przypadku budownictwa o czymś takim nie możemy mówić. Właśnie na terenie północno-zachodniej części Pierwszej Rzeczypospolitej budownictwo było podobne - usłyszano.
     Wraz z likwidacją pańszczyzny na Pałukach (1816 r., najwcześniej w Polsce) sytuacja chłopów  zaczęła się poprawiać. - Chłopi stali się panami na własnych ziemiach - podkreślił wykładowca. Zmieniła się również tradycja budowlana, zaczęto stawiać chaty szerokofrontowe (frontem do drogi) o zwiększonych wymiarach (półtoratraktowe i dwutraktowe). Do dziś na Pałukach zachowały się chaty z tamtego okresu w Sarbinowie, Łysininie i Cegielni.
     W połowie XIX wieku zaczęto odchodzić od budownictwa drewnianego. Na masową skalę zaczęły pojawiać się budynki z gliny. Na terenie Pałuk  stosowano dwa warianty budowlane: z glinobitki i pecy. W okresie międzywojennym budownictwo gliniane wyparła cegła.
     Po wykładzie Szymon Nowaczyk tradycyjnie już podpisywał studentom indeksy.

Barbara Filipiak, 19 IV 2013

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości