Reklama

O ludziach, polityce i wierze

Historia Pałuk
     O ludziach, polityce i wierze
     Katalog publikacji traktujących o historii Pałuk wzbogacił się o pozycję autorstwa profesora Andrzeja Klondera "Pałuki w dobie wczesnonowożytnej". Książka stanowi trzeci tom cyklu "Dzieje Pałuk", który wydaje Żnińskie Towarzystwo Kulturalne. Po pradziejach i średniowieczu, w najnowszym opracowaniu możemy poznać dzieje naszego regiony w wiekach XVI, XVII i XVIII.

     Żnińskie Towarzystwo Kulturalne postanowiło kontynuować zapoczątkowany przez Andrzeja Rosiaka cykl wydawniczy pod nazwą Dzieje Pałuk, w którego ramach ukazały się dwie pozycje: Pałuki w starożytności Janusza Ostoja-Zagórskiego oraz Pałuki w średniowieczu Andrzeja Wędzkiego. Jak przyznał szef ŻTK Stefan Czarnecki, znalezienie autora, który podjąłby się opracowania kolejnej części Dziejów Pałuk ukazującej historię naszego regionu w wiekach XVI-XVIII, nie było proste. Towarzystwu udało się ostatecznie namówić do współpracy profesora Andrzeja Klondera. Dzięki jego pracy do rąk entuzjastów lokalnej historii trafiła książka Pałuki w dobie wczesnonowożytnej.
     Publikacja jest niewątpliwie ważną pozycją wydawniczą traktującą o dziejach naszego regionu. Przygotowując opracowanie Andrzej Klonder sięgnął do bogatego dorobku badaczy zajmujących się historią Pałuk i Wielkopolski, to jest terenów Gołańczy, Kcyni, Łabiszyna, Łekna, Szubina, Wągrowca i Żnina. Wynikiem rzetelnej kwerendy jest imponująca bibliografia, licząca blisko dwieście pozycji. Jeśli ktoś będzie czuł niedosyt informacji po lekturze trzeciego tomu Dziejów Pałuk, będzie mógł poszerzyć wiedzę, docierając właśnie do przytoczonych materiałów. 
     Andrzej Klonder podzielił książkę na pięć bloków tematycznych. W pierwszym podjął próbę określenia typowości i specyfiki Pałuk w czasach Rzeczpospolitej szlacheckiej. Rozdział ten wypełniają liczne wzmianki odszukane w źródłach. Są one jednak przytaczane dość chaotycznie pod względem czasu i miejsca, co dla czytelnika nie posiadającego szerokiej wiedzy historycznej i nie obytego z publikacjami naukowymi może być materiałem trudnym do przebrnięcia.   
     Kolejny rozdział poświęcony jest społeczeństwu i gospodarce. Autor opisuje kolejno trzy warstwy - szlachtę, chłopów i mieszczan. Tutaj również czytelnik zasypywany jest w większości surowymi informacjami z kronik. Licznymi datami, nazwiskami i liczbami, które nie są ujęte w kontekst szerszego przystępnego opisu. Niemniej odnajdujemy w publikacji mnóstwo ciekawostek, na przykład o zamiłowaniu szlachty do piwa, konfliktach sąsiedzkich, czy też wyborach matrymonialnych. W części poświęconej szlachcie najwięcej miejsca Andrzej Klonder poświęca Kcyni i Szubinowi. Miejscowości z okolic Żnina traktowane są nieco po macoszemu, co jest mankamentem opracowania. Wiele natomiast możemy dowiedzieć się o życiu chłopów, jak żyli i czym się zajmowali. Wiadomości zaczerpnięte ze źródeł są opracowane przez autora, dzięki czemu tę część czyta się najlepiej i najwięcej pozostaje w pamięci. Podobnie jak w przypadku szlachty, również mieszczaństwo zostało zaprezentowane bez wyraźnego klucza czasu i miejsca, aczkolwiek autor zawarł w książce wiele aspektów ówczesnego życia w mieście, dotyczących kultury, stosunków społecznych, klęsk żywiołowych, opieki szpitalnej itp.
     Najciekawiej opracowany jest rozdział traktujący o polityce. Dzieje naszego regionu w dobie wojen - od moskiewskiej z czasów Batorego, poprzez walki ze Szwedami, wojen z Turcją i kolejnych z Moskwą - ukazane są zarówno w  kontekście dużej, jak i małej polityki. Dzięki temu czytelnik nie musi sięgać po inne publikacje, aby umiejscowić wydarzenia na Pałukach w zawiłych dziejach kraju. Autor odnotowuje ponadto wiele mało znanych faktów z historycznych annałów. Możemy znaleźć na przykład taki szczegół, jak nocleg Marii Luwiki w Grocholinie (gm. Kcynia) w 1657 r., którą do Gdańska eskortował Czarniecki.
     Wiele miejsca w trzecim tomie Dziejów Pałuk Andrzej Klonder poświęcił religii, nauce i sztuce. W notkach poświęconym świątyniom można znaleźć informacje o kościołach, m.in. w Izdebnie, Gąsawie, Srebrnej Górze, Żoniu, Cerekwicy, Kcyni, gdzie kult oddawano Cudownemu Obrazowi Panny Najświętszej, a także o kościele w żnińskiej Górze, kalwarii w Pakości i klasztorze cystersów w Wągrowcu. Autor opisał również wpływ reformacji na religijność Pałuk. Rozdział kończy się próbą skorygowania utrwalonego przez innych historyków twierdzenia o mizerii naszego regionu w dziedzinie sztuki. Andrzej Klonder skupia się  przede wszystkim na sztuce sakralnej, a wśród przykładów zadających kłam twierdzeniom o braku wybitnych dzieł, podaje malowidła z początku XVIII w. z Gąsawy, które są perłą barokowego iluzjonizmu.
     Ostatnia cześć książki zawiera krótkie biografie najwybitniejszych Pałuczan. W galerii znalazły się osoby, subiektywnie wybrane przez autora, których kariery są świadectwem możliwości osiągnięcia sukcesu, mimo pochodzenia z regionu położonego z dala od wielkiego świata. Profesor Klonder zaliczył do takich osób: Klemensa Janickiego, Erazma Glicznera, Jakuba Wujka, Mariannę Skórzewską z Ciecierskich i Jana Śniadeckiego.
     Pałuk w dobie wczesnonowożytnej są jedyną pozycją, która tak szeroko traktuje o historii regionu w XVI, XVII i XVIII w. Niemniej dla osób, które pragną pogłębić wiedzę na ten temat, może być ona jedynie dobrym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań, ponieważ nie wyczerpuje w całości zagadnienia. 

Tomasz Rogacz
Pałuki nr 889 (8/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości