Reklama

O odpadach

Henryk Staśkiewicz z Kołaczkowa miał kilka uwag do burmistrza Szubina Ignacego Pogodzińskiego ws. zasad związanych z gospodarowaniem odpadami. Po zebraniu doszło między nimi do wymiany zdań, ale rozmowa zakończyła się przyjaźnie.

     fot. Remigiusz Konieczka

Kołaczkowo, odpady, mieszkańcy, zasady, odbiór
   O odpadach
    Coraz więcej mieszkańców gminy Szubin chce wiedzieć, jak będą wyglądać nowe zasady związane z odbiorem odpadów. Pierwsze zebranie w tej sprawie odbyło się w Kołaczkowie. Również w Królikowie chcą wiedzieć więcej. Burmistrz Szubina zapowiada cykl zebrań po rozstrzygnięciu przetargu, w maju.

    O nowych zasadach gospodarowania odpadami mówiła Iwona Kubiak, naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa. Mimo że termin składania deklaracji minął 31 marca, to w Urzędzie Miejskim w Szubinie nadal są one przyjmowane. W deklaracji mieszkańcy określają, czy będą segregować odpady czy nie oraz to, ile osób jest w danej nieruchomości. Jeśli będą segregować, to cena za wywóz odpadów wyniesie 9 zł od osoby na miesiąc, a jeśli nie, to 18 zł. Mieszkańcy domków jednorodzinnych i budynków wielorodzinnych, jeśli zadeklarują segregowanie śmieci, otrzymają również od firmy, która wygra przetarg na wywóz odpadów, pojemniki i worki. Niebieskie na papier i tekturę, żółte na tworzywa sztuczne, metal i opakowania wielomateriałowe, a zielone na szkło. Od liczby osób w gospodarstwie domowym uzależniona też będzie wielkość pojemników: od 60 litrów na jedną osobę do dwóch 240-litrowych dla budynku, w którym mieszka więcej niż dziewięć osób.

    - Sposób segregowania nie będzie się bardzo różnił od tego, jaki mamy teraz - uspokajała Iwona Kubiak.

Reklama

    - Nie powinniśmy się bać nowych zasad, jeśli wygra przetarg duża firma z okolic Bydgoszczy, która będzie w stanie to przeprowadzić - dodał burmistrz Ignacy Pogodziński.

    Burmistrz dodał, że zebrania informujące mieszkańców gminy Szubin o tym, jak będą wyglądać nowe zasady gospodarowania odpadami, zostaną przeprowadzone, ale po rozstrzygnięciu przetargu, czyli w maju i czerwcu.

    Gmina zastanawia się nad formą opłaty za odbiór odpadów. Na razie nie zostało znalezione konkretne rozwiązanie, ale być może każdy z mieszkańców będzie miał swoje subkonto, na które co miesiąc będzie przelewał określoną sumę za odbiór śmieci. O tym, jakie to będzie ostatecznie rozwiązanie, poinformujemy.

Reklama

    Mieszkańcy mieli dodatkowe pytania związane z nowymi zasadami gospodarki odpadami. Często padają pytania dotyczące tego, czy wypowiadać umowy z dotychczasowym odbiorcą odpadów. W gminie Szubin naczelnik Iwona Kubiak radzi, aby każdy wypowiedział umowę we własnym zakresie. Co prawda zostały skierowane pytania z Urzędu Miejskiego w Szubinie do firm Corimp i  Remondis, czy mieszkańcy mają wypowiadać umowy czy nie, nie dotarła konkretna odpowiedź i dlatego szubińscy urzędnicy radzą, aby dla świętego spokoju umowy wypowiadać.

    Radna Rady Miejskiej w Szubinie Beata Woźniak zapytała, gdzie należy wyrzucać odpady zielone, na przykład ścięty trawnik. Usłyszała, że większość mieszkańców w deklaracjach zaznaczyła, że posiadają własne kompostowniki i tam należy takie odpady lokować, a kto nie ma kompostownika, to należy przywieźć je do PSZOK, czyli do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.

Reklama

    Radna zapytała też, co z nieruchomościami niezamieszkanymi. Nieruchomości niezamieszkane, typu przedsiębiorstwa, instytucje, szkoły będą pozbywać się odpadów na starych zasadach. W gminie Szubin, bo w innych gminach może być inaczej.

    Mieszkańcy zostali poinformowani, że odpady będą odbierane z budynków wielorodzinnych co dwa, a jednorodzinnych co cztery tygodnie . - Co ja tam będę wrzucać przez ten czas? - pytała jedna z mieszkanek Kołaczkowa. - Niech się pani zapyta tego, który pisał ustawę - odpowiedział burmistrz.

Reklama

    Zbulwersowało to między innymi Henryka Staśkiewicza, który powiedział, że nie zgadza się z nowymi zasadami.

    - Jak można porównywać wieś z miastem? - pytał. - Co ja mam do tego pojemnika włożyć? Jak mam gazetę, to przeczytam i ją potem zużyję, bo spalę, a oni każą segregować? Z czego. Kiedy ja tych śmieci nazbieram. Nie mówię teraz jak są butelki po napojach. Ale szkło? Skąd ja tyle szkła wezmę. Co najwyżej szklanka, jak się stłucze. Kto to wszystko wymyślił? Posły? To nie posły, a osły wymyśliły. Miasto z wsią na równi traktować. To jest śmieszne.

Reklama

    Mieszkańcy dowiedzieli się też, że jeśli pojemnik na śmieci zostanie zniszczony z ich winy, to będą musieli za niego zapłacić.

    - Co mamy zrobić? My nie mamy żadnych praw. Mamy czy nie mamy, będziemy musieli płacić - mówili kołaczkowianie.

    - Można ustalić opłatę na 2 złote - ripostował burmistrz. Wygra firma za 8 złotych i kto wtedy zapłaci różnicę? I tak będę musiał z was ściągnąć te pieniądze.

    Na koniec mieszkańcy Kołaczkowa zgłaszali problem niewystarczającej ilości koszy na śmieci. - Nie ma ich przed sklepami i na żadnym przystanku - mówił jeden z mieszkańców.

Reklama

    - Nie ma wystarczającej ilości koszy. Ludzie idą i rzucają na ulicę - dodała Beata Woźniak.

    - Ja mogę dostawić dodatkowe kosze, ale będę musiał obciążyć kosztem was, bo ja nie mam innych pieniędzy na gospodarkę śmieciową, tylko wa sze - stwierdził Ignacy Pogodziński.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1105 (16/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości