Reklama

O Powstaniu Wielkopolskim w bibliotece

STY07

Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Żninie godz: 17:00

7 stycznia 2026 r. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Żninie w ramach wojewódzkich obchodów Powstania Wielkopolskiego odbył się wykład pochodzącego z Mogilna Andrzeja Jakubowskiego poświęcony tematyce Powstania Wielkopolskiego na Pałukach i Ziemi Mogileńskiej.

Andrzej Jakubowski jest historykiem, nauczycielem z 42-letnim stażem, a także emerytowanym pracownikiem Muzeum Ziemi Mogileńskiej. Jego główne zainteresowania to historia regionu XIX i XX wieku. Obecnie współpracuje z Waszym Radiem FM, jest też członkiem Żnińskiego Towarzystwa Kultury. I to właśnie w ramach współpracy ŻTK ze żnińską książnicą zorganizowano kolejne spotkanie historyczne upamiętnienie 107. rocznicę wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.

Reklama

Dyrektorka biblioteki Beata Czaczyk witając wszystkich na pierwszym w tym roku spotkaniu wyraziła nadzieję, że ten Nowy Rok przyniesie przede wszystkim dużo spokoju i zdrowia, aby mieć siłę do nowych działań, które będą przyciągały uczestników. - Dzisiejszego wieczoru spotykamy się w związku z przypadającą 107. rocznicą wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Żnin był ważnym, bardzo ważnym ośrodkiem walk, a miasto zostało wyzwolone 11 stycznia 1919 roku. Miasto stało się również ważnym punktem oporu i punktem wypadowym dla dalszych działań w rejonie Łabiszyna i Szubina. Także na Ziemi Mogileńskiej Powstanie Wielkopolskie cechowało się silnym zainteresowaniem lokalnej ludności, ale o tym już opowie pan Andrzej, jak to wszystko wyglądało na naszych ziemiach wokół Żnina, więc myślę, że dzisiejszy wykład naprawdę spotka się z dużym zainteresowaniem – powiedziała Beata Czaczyk.

Do życzeń na Nowy Rok 2026 przyłączył się również Marek Wilgórski – prezes Żnińskiego Towarzystwa Kultury, dziękując przy tym Andrzejowi Jakubowskiemu za przybycie i podjęcie się wygłoszenia prelekcji o Powstaniu Wielkopolskim oraz dyrektorce biblioteki za umożliwienie spotkania. - Pani Dyrektor na każdą naszą prośbę, na każde zapytanie o możliwość zaprezentowania, funkcjonowania, działalności Żnińskiego Towarzystwa Kultury zawsze mówi tak i zawsze te mury są bardzo, bardzo dla nas gościnne. To dzisiejsze spotkanie jest elementem całości, jaką stanowią obchody wojewódzkie Powstania Wielkopolskiego, które w tym roku organizowane są w Żninie. Żnińskie Towarzystwo Kultury uznało, że warto przy tej okazji troszeczkę nieco więcej i szerzej o tym powstaniu mówić, bo rzeczywiście o Żninie, o tym jak tutaj przebiegały walki wiemy dużo. Ale warto też czasem troszeczkę czegoś więcej się dowiedzieć niż tylko o swojej miejscowości. W związku z tym uznaliśmy, że warto zaprosić tutaj pana Andrzeja, który jest specjalistą, znawcą tego tematu, który zabierze nas w podróż do przeszłości – powiedział Marek Wilgórski.

Reklama

Andrzej Jakubowski powiedział, że Mogilno i Żnin są położone bardzo blisko siebie, jednak niewiele wiemy o sobie, dlatego też tę współpracę, także kulturalną warto zacieśnić i przybliżyć trochę historii, która tak naprawdę była wspólna dla naszego regionu, a połączyło nas Powstanie Wielkopolskie. Prelegent przybliżył uczestnikom spotkania genezę powstania i zwrócił uwagę na pewne rzeczy, które to niego doprowadziły. - Mapa pokazuje, jak wyglądała sytuacja narodowa. Są powiaty z przewagą Polaków, ale są powiaty z przewagą ludności niemieckiej. Przypominam, że to jest początek XX wieku, czas nasilonej germanizacji, to czas strajku dzieci we Wrześniu, później strajków szkolnych na tym terenie także i do u nas przecież. A więc ta aktywizacja ludzi czy społeczeństwa była już bardzo duża. My mamy w Mogilnie księdza Piotra Wawrzyniaka jako ten przykład doskonałej działalności pracy organicznej, która była także bardzo potrzebna. No i teraz początek XX wieku zbliża się wojna. Wojna, o którą przecież modliły się pokolenia Polaków. Polak w mundurze niemieckim strzela do Polaka w mundurze rosyjskim. To też tragedia. I jest nadzieja, że coś się zmieni – usłyszano. Jedni mówili, że trzeba działać, a inni, by czekać. Jednak przyjazd Ignacego Paderewskiego 26 grudnia 1918 roku do Poznania zmienił wszystko. Już 27 grudnia w Poznaniu wybuchło Powstanie Wielkopolskie, które rozlało się na całą Wielkopolskę. - Powstanie rozpoczyna się i pierwsze dwa tygodnie to jest całkowicie powstanie ludowe, można by powiedzieć. Nikt tego nie organizował. To wszystko szło samorzutnie. Sama wiadomość o tym, że coś się stało w Poznaniu, że tam Polacy przejmują władzę, już była tą informacją dla tych, którzy na prowincji czekali po prostu na odpowiedni moment. W przypadku Mogilna mamy takiego człowieka, który był 27 grudnia w Poznaniu. Stanisław Łuczak widział, co się działo w Poznaniu, a potem już był w Mogilnie i opowiadał o tym – powiedział prelegent., który przybliżył wydarzenia i sylwetki osób oraz dowódców z Ziemi Mogileńskiej, które odebrały ważną role w Powstaniu Wielkopolskim m. in. Piotra Walczaka, Stanisława Roloffa, Izydora Włodarka, Aleksandra Jakubowskiego, Michała Badyny, Mariana Przybylskiego czy braci Osowskich – Leona i Jana.

Jak zauważył prelegent, ten pierwszy sukces powstańców to zasługa tego, że Polacy potrafili posługiwać się bronią. - Przecież była obowiązkowa służba wojskowa. Wielu wracało z frontu z bronią i z tą bronią przystępowali do walki. Ktoś sprawdzał i podsumował, że najwięcej ofiar, jeśli chodzi o powstanie, to ludzie młodzi, ci mniej doświadczeni. Ci, powiedzmy, tacy bardziej z tą gorącą głową, bo to oni nie byli aż tak wyszkoleni. Trzeba pamiętać, że jest rok 1918-1919, do powstania przychodzą roczniki końca XIX, ewentualnie początku XX wieku. Czasami to są ci, którzy brali udział w strajkach szkolnych, a więc wiedzą, słyszą o tym, co się dzieje, słyszą o tym, jak to może funkcjonować. Ale to oni są tymi, którzy ponoszą największe straty – powiedział Andrzej Jakubowski i dodał, że do powstania Polacy szli całymi rodzinami. - Poszli, bo tak chcieli, bo takie dziedzictwo wziął po dziadach wnuk. Nikt nie pytał o nic, a wszyscy wiedzieli, za co idą walczyć, że idą płacić swej ojczyźnie dług – usłyszano.

Reklama

Pamięć o Powstaniu Wielkopolskim jest wciąż żywa, powstają kolejne pomniki, organizowane są wydarzenia upamiętniające ten zwycięski zryw Polaków. Obecny na spotkaniu Mirosław Pilarski – nauczyciel historii ze Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich w Żninie powiedział, że Mogilnianie uczestniczyli także w walkach powstańczych o Żnin. - Tu na odcinku wschodnim od Gąsawy Stanisław Roloff dowodził sześćdziesięcioosobowym oddziałem mogileńskim. Na początku nie układała się ta współpraca, ponieważ Mogilnianie znaleźli się tutaj prawie przypadkowo. Zostali wezwani z Gąsawy. Nie wiadomo dokładnie, kto ich wezwał. W międzyczasie również przybył oddział żnińsko-gnieźnieński, którym dowodził Cieślicki, starszy szeregowiec. Pojawił się konflikt, ponieważ Roloff nie chciał się podporządkować Cieślickiemu. Szeregowiec, a ja mam tutaj właśnie jemu się podporządkować. A więc już w pewnej niezgodzie szli do tego ataku jedenastego stycznia. Dlatego też Roloff włączył się do walki jako siły odwodowe. No i właściwie wkroczyli oni w momencie największego tutaj boju, zaciekłego boju. To właśnie Mogilnianie wdarli się też na teren Cukrowni. Tam niejaki Hermeliński z Mogilna dał się poznać właśnie taką brawurą – powiedział Mirosław Pilarski.

W spotkaniu w żnińskiej bibliotece uczestniczyli też przedstawiciele społeczności Szczepanowa, którzy krzewią pamięć o Powstaniu Wielkopolskim w swoim regionie. - Nie wiem, czy dotarło tutaj do naszego wspaniałego prelegenta, że w Szczepanowie postawiliśmy pomnik. Wiedzę o powstaniu siejemy chociażby dlatego, by uwidocznić tą oddolność Powstania Wielkopolskiego. Jak Paderewski wyjeżdżał do Poznania 26 grudnia o godzinie 11.00, to w Poznaniu był późnym popołudniem. A 26 grudnia, czyli dzień przed wybuchem powstania w Poznaniu, nasz proboszcz szczepanowski Władysław Jasiński, zgromadził 1600 ludzi przed plebanią, z czego już tego samego dnia był utworzony oddział 60 ludzi zdolnych do walki. Także o tym nie sposób nie powiedzieć. Mało tego, my byliśmy jednak daleko wysuniętym punktem na północ. Wokół Szczepanowa były mocno skolonizowane wsie typowo niemieckie. Także uważamy, że warto siać tą wiedzę, bo jest to wiedza typowo lokalna. Udało nam się dla tych ludzi, którzy polegli zbudować już pomnik i został on odsłonięty. Oczywiście jest to pewien etap, bo mamy 160 nazwisk z takiego małego Szczepanowa, które weryfikuje IPN, żeby im zrobić godne tablice. Uważamy, że ten wiec patriotyczny pod plebanią w Szczepanowie to była taka iskra, która dała też kopa i Łabiszynowi i Barcinowi itd.– powiedział Jacek Piskorski ze Stowarzyszenia „Społeczny Komitet Budowy Pomnika Powstańców Wielkopolskich w Szczepanowie”, dodając przy tym, że tak się nazywa stowarzyszenie, gdyż pomnik zmobilizował mieszkańców Szczepanowa do utworzenia tego stowarzyszenia.

Reklama

Głos na spotkaniu zabrała także Anna Strzelecka ze Żnina, wnuczka powstańca wielkopolskiego. - Dotarłam do takich informacji, że pod koniec grudnia był organizowany taki podgórski oddział powstańczy w Podgórzynie. No i tym się zajął pan Chrośniak, a mój dziadek Stanisław Kujawa był pomocnikiem, że tak powiem. I zorganizowali też grupę właśnie 40 powstańców, którzy w pełnym rynsztunku, konno, wyruszyli w kierunku Łabiszyna – usłyszano.

Wnuczką powstańca wielkopolskiego jest także Jolanta Dobaczewska, która powiedziała, że niewiele wie, gdyż jej dziadek zmarł w 1968 roku, a wtedy o powstaniu się nie mówiło. - Ale mam takie dwie historie. A pierwsza jest taka, że dziadek, rocznik 1900, jak się dowiedział o powstaniu, ukradł dziedzicowi konia i do tego powstania ruszył. Walczył, został przez Niemców schwytany i osadzony nad morzem w obozie niemieckim. I kiedy dowiedział się, już mając lat 19, być może więcej trochę, bo tam był rok, że jest wolna Polska, uciekł z tego nadmorza, jakimś sumptem przedostał się do Berlina, do ambasady czy czegoś w tym rodzaju. Dostał odpowiednią przepustkę, stamtąd do Poznania i dopiero potem do rodziny – usłyszano.

Reklama

Po spotkaniu długo jeszcze dyskutowano w kuluarach o wydarzeniach sprzed 107 lat i wymieniano się tematycznymi informacjami.

Barbara Filipiak

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości