Janowiec, Żerniki, droga, remont, Strabag, objazd
Objazd tylko na znaku
O braku przejazdu przez Żerniki na trasie remontowanego odcinka drogi i wskazanym objeździe informują znaki drogowe, jednak ruch odbywa się przez teren budowy. Pasażerowie PKS nigdy nie wiedzą, czy autobus pojedzie przez Zrazim i Żerniki, czy też może przez Wełnę i Wiewiórczyn. Zarówno starosta, jak i kierownik budowy mówią, że kierowcy winni stosować się do wskazanego objazdu. Wykonawca przebudowy z wyegzekwowaniem tego sobie nie radzi.
Jednym pasem prowadzone są prace, drugim wahadłowo puszczane pojazdy fot. Sylwia Wysocka Trwa przebudowa drogi powiatowej na odcinku Janowiec - Żerniki POM. Mimo wstępnej radości kierowców z faktu, że przetarg na to zadanie wygrała ciesząca się uznaniem firma Strabag, realia radość zastąpiły nerwami, niezadowoleniem i krytyką.
Mimo informacji udostępnianej przez starostwo czy Urząd Miejski, że droga na odcinku od Żernik do Wełny (skrzyżowania dróg powiatowych w kierunku Wiewiórczyna) zostanie zamknięta 13 września, a objazd prowadzić będzie przez Wełnę, Skórki, Szkółki, Wiewiórczyn, Tonowo do Świątkowa, ruch wciąż się odbywa. W dodatku wahadłowo, a ruchem kieruje od Janowca sygnalizacja świetlna, a dalej panowie w pomarańczowych mundurkach z lizakiem w ręku.
W środę rano pokonanie 5 km remontowanej drogi, z przystankami z uwagi na kierowanie ruchem, zajmowało 24 minuty.
Kierowcy z jednej strony patrzą na znaki informujące o objeździe, z drugiej natomiast widzą kierujących ruchem pracowników puszczających ruch wahadłowo, widzą też, że jadą inni, więc ruszają na teren budowy, przez co zaoszczędzają drogi, ale i nadłożą czasu.
W najgorszej sytuacji są jednak osoby korzystające z połączeń PKS. Przy zastosowaniu objazdu ruch zamiast przez Zrazim miał iść przez Wełnę. Mieszkańcy tej wsi zawsze dochodzili na przystanek do Zrazimia, jednak informacja o zamknięciu ruchu od krzyżówki do Żernik oznaczała, że ruch odbywać się będzie przez Wełnę.
14 września rano jeden autobus jechał przez Wełnę, inny przez Zrazim. Mieszkańcy dojeżdżający do szkół, szpitala czy do pracy w Żninie są zdezorientowani. Dzwonią do PKS, gdzie otrzymują informację, że nie potrafią im odpowiedzieć, którędy w danym dniu pojadą autobusy - czy stałą trasą czy też objazdem. Jak będzie otwarte, pojadą jak zawsze, jak będzie zamknięte, to objazdem. Tylko skąd mieszkańcy Wełny mają wiedzieć, czy w Żernikach droga jest dla autobusów otwarta, czy też nie. Sami kierowcy PKS pytani, jak pojadą jutro, rozkładają ręce.
Starosta Zbigniew Jaszczuk przyznaje, że ustawione są znaki informujące o objazdach, zatwierdzona jest w dokumentacji zmiana organizacji ruchu na czas budowy i kierowcy, w tym też PKS, winni się podporządkować i dostosować do wskazanych objazdów. - Wiem, że panuje ogólny chaos, PKS nie wywiesił na przystankach informacji o zmianie trasy ruchu i godzinach, bo to rola przewoźnika. Skąd mieszkańcy mają wiedzieć, którędy i o której pojadą autobusy? - zauważa starosta Zbigniew Jaszczuk.
Mariusz Kaczmarek, kierownik budowy, zapewnia, że kierowcy winni stosować się do zmiany organizacji ruchu wskazanej na znakach. - Powinni stosować się do oznakowania, niestety nie jesteśmy w stanie wyegzekwować od kierowców, by się stosowali do objazdu i nie wjeżdżali na teren budowy - mówi kierownik budowy. Dodał, że nie sprawdzają się bariery zagradzające wjazd na teren budowy, bo z doświadczenia wie, że są one przestawiane.
Nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie, zapewnił, że organizacja ruchu, właściwe oznakowanie objazdu przy budowie drogi spoczywa na wykonawcy w porozumieniu z zarządcą drogi. Jeśli jednak wykonawca jest bezradny w kwestii wjazdów na teren budowy, zwrócić się może do kierownika wydziału ruchu drogowego w komendzie policji o wsparcie w tym zakresie.
Błażej Gaczkowski, szef żnińskiego PKS, poinformował, że po uzgodnieniach z Zarządem Dróg Powiatowych ruch autobusowy odbywa się się tak, że w Świątkowie autobusy skręcają na Tonowo, dalej jadą do Żernik, obok kościoła i wracają na remontowaną drogę powiatową na skrzyżowaniu drogi kościelnej z drogą w kierunku Chrzanowa. Dalej jadą przez Zrazim do Janowca. Stwierdził też, że wie o przypadku, że wykonawca nie wpuścił autobusu w kierunku Zrazimia i jechał on objazdem wskazanym na znaku.
Błażej Gaczkowski zapewnił, że w czwartek odwiedzi teren budowy, będzie rozmawiał z przedstawicielami wykonawcy, czy pozwolą oni na stałe korzystanie z odcinka Zrazim - Janowiec, co pozwoli rozwiązać obawy mieszkańców Zrazimia i Wełny korzystających z przewozów PKS.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1284 (38/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze