Reklama

Reorganizacja oświaty w Szubinie. Obwód do poprawy

- Naszym głównym celem jest przyłączenie obwodu Szkoły Podstawowej w Kołaczkowie do obwodu Gimnazjum nr 1 w Szubinie. Jeśli nie będzie na to zgody burmistrza, to dzieci, na które przysługuje subwencja, będą nadal odpływały do gminy Białe Błota lub do Bydgoszczy razem z pieniędzmi - uważa radna Beata Woźniak. Nad problemem pochyli się dziś komisja oświaty.

     Dość niespodziewanie pod koniec kadencji i po raz pierwszy w tej kadencji podczas sesji rozgorzała dyskusja na temat reorganizacji oświaty w gminie Szubin. Rady miejskie, burmistrzowie i wójtowie oświatę próbują naprawiać na początku kadencji, by pod koniec, przed kolejnymi wyborami, reformy nie były bolesne, a ból nie został zapamiętany przez społeczeństwo. W przypadku Gimnazjum nr 1 inicjatywa wyszła jednak z dołu.
     Dwa tygodnie temu pisaliśmy o planowanych zwolnieniach nauczycieli w Gimnazjum nr 1 w Szubinie. W związku z wejściem w życie ustawy rekrutacyjnej, ograniczającej przyjmowanie uczniów spoza obwodu szkoły, w gimnazjum od 1 września będą tylko dwa oddziały klas pierwszych, a nie trzy, jak jest teraz. Dyrektor Lidia Stasiak może utworzyć dwa oddziały liczące po trzydziestu uczniów. Spoza obwodu może przyjąć tylko tylu, aby w jednym roczniku było sześćdziesięciu gimnazjalistów. Jeśli w obwodzie jest ich pięćdziesiąt, to spoza obwodu może być tylko dziesiątka. Szkoła co roku przyjmowała dużo więcej uczniów spoza obwodu. Nowa ustawa ograniczyła te możliwości. Mniej oddziałów to jednocześnie mniej godzin dla nauczycieli i widmo straty pracy. Dla rodziców spoza obwodu to ograniczenie możliwości wyboru.
     TRZECI ODDZIAŁ
     Pierwsza na sesji głos w tej sprawie zabrała radna Hanna Adamczewska. Powiedziała, że w związku z nowymi zasadami naboru, to samorząd traci, bo to o samorządzie mieszkańcy mówią źle. Natomiast radni tak naprawdę nic nie mogą zrobić. Rodzicom trudno jest to zrozumieć. Dodała, że organ prowadzący powinien przyjrzeć się polityce zatrudniania nauczycieli. Podała przykład, że w związku z brakiem godzin w jednej szkole nauczycieli się zwalnia, a w drugiej przyjmuje. Jej zdaniem, powinno być tak, że zwalniany nauczyciel przechodzi tam, gdzie są dodatkowe godziny. Dyrektorzy powinni się porozumiewać w tej sprawie.
     Radna Małgorzata Krall, przewodnicząca komisji oświaty, poprosiła burmistrza, aby sprawdzić, czy jest możliwość utworzenia trzeciego oddziału klasy pierwszej w Gimnazjum nr 1 po analizie rekrutacji w gimnazjum w Rynarzewie i ilości wniosków spoza obwodu, jakie są w Gimnazjum nr 1 w Szubinie. Dodała, że rodzice dzieci z Kołaczkowa, które jest w obwodzie Zespołu Szkół w Rynarzewie, zapowiedzieli, że jak nie będą mogli posłać dzieci do gimnazjum w Szubinie, to zapiszą je do Białych Błot, a nawet do Bydgoszczy, a nie do Rynarzewa. Z kolei radna Beata Woźniak, również jako rodzic dziecka uczęszczającego do Szkoły Podstawowej w Kołaczkowie, odczytała list rodziców do burmistrza.
     PRAWO WYBORU
     - Wolą większości rodziców z Kołaczkowa jest, aby ich dzieci miały możliwość kształcenia w Gimnazjum nr 1 w Szubinie - mówiła radna.
     Jako argumenty przemawiające za postawioną tezą przytoczyła: wysoki poziom wyników egzaminów gimnazjalnych, integrację po ukończeniu gimnazjum z licealistami, wychowanie i bezpieczeństwo.
     - Rodzice i dziecko mają prawo do wyboru szkoły, bez ograniczeń wynikających z miejsca zamieszkania. Uniemożliwienie im tego wyboru jest jawną dyskryminacją - stwierdziła Beata Woźniak. - Ustawa o regulacji określa rok 2014/2015 rokiem przejściowym, chcemy więc nadal mieć prawo wyboru szkoły. Naszym głównym celem jest przyłączenie obwodu Szkoły Podstawowej w Kołaczkowie do obwodu Gimnazjum nr 1 w Szubinie. Jeśli nie będzie na to zgody burmistrza, to dzieci, na które przysługuje subwencja, będą nadal odpływały do gminy Białe Błota lub do Bydgoszczy razem z pieniędzmi. Jeżeli w tym roku szkolnym nie uda się ze względów proceduralnych włączyć obwodu Szkoły Podstawowej w Kołaczkowie do obwodu Gimnazjum nr 1 w Szubinie, to żądamy umożliwienia przyjęcia naszych dzieci do Gimnazjum nr 1 w Szubinie na dotychczas uznawanych warunkach. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni skierować nasze dzieci do innych szkół, zarówno w przyszłym roku szkolnym, jak i w kolejnych.
     Radna poruszyła też kwestię zwolnień nauczycieli. Powiedziała, że dodatkowy oddział stworzony dzięki przyjęciu uczniów spoza obwodu, spowoduje niezwalnianie kadry pedagogicznej.
     GMINA DOKŁADA 33%
     Dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji w Szubinie Marek Nowicki wyjaśnił zasady rekrutacji związane z nową ustawą i powiedział, że obowiązuje ona od stycznia tego roku, a nowe zasady dotyczą roku szkolnego 2014/2015. Burmistrz Ignacy Pogodziński dodał, że sytuacja, do jakiej doszło, nie jest winą organu prowadzącego, ale tzw. ustawy rekrutacyjnej. Zdaniem burmistrza, to ustawa wymusza przeprowadzenie dyskusji związanej z reorganizacją obwodów gimnazjów.
     - W latach 1998-2002 dokonaliśmy rekonstrukcji placówek oświatowych na terenie miasta i gminy. Mija 15 lat i następna rada będzie musiała się w tym temacie zastanowić. Uważam, że ta ustawa zmusza nas do przyspieszenia tempa reorganizacji. Trzeba się spotkać, uzgodnić, trzeba widzieć ten problem w kontekście całej reorganizacji placówek. I to co kiedyś powiedziałem, że może coś trzeba zlikwidować, coś połączyć i coś przenieść. Komisja oświaty musi się spotkać z dyrektorami szkół i będziemy próbowali ten temat zgodnie z prawem rozwiązywać. Ten problem powinien być w najbliższych tygodniach rozwiązany - powiedział Ignacy Pogodziński.
     Burmistrz przypomniał radnym, że subwencja oświatowa, jeśli chodzi o szkoły podstawowe, została naliczona na 76 nauczycieli, a zatrudnionych jest 125. Subwencja przychodzi na 54 odziały w szkołach podstawowych, a gmina ma 73 oddziały. Jeśli chodzi o gimnazja, to subwencja przyznana jest na 42 etaty, a zatrudnionych jest 76 nauczycieli. W gimnazjach subwencja jest przyznana na 24 oddziały, a jest ich 30.
     - Proponuję, że zanim ktokolwiek wystąpi z różnego rodzaju opiniami, żeby wrócić do materiałów i zobaczyć, jakie koszty ponosi gmina w sensie funkcjonowania oświaty. To nie jest ani dobra, ani zła wola burmistrza. Na taką sytuację się zdecydowaliśmy i takie koszty ponosimy. To co mówicie, że gmina nie stara się o oświatę, jest nieuzasadnione, bo dodatkowe opłaty i obciążenia są bardzo wysokie. Dofinansujemy w oświatę 33% dodatkowo do subwencji - dodał burmistrz.
     SIWE WŁOSY DYREKTORA
     Stanisław Głowacki, radny i dyrektor szubińskiego ogólniaka powiedział, że pomysł burmistrza związany ze spotkaniem i dyskusją nad obwodami szkół jest znakomity, tylko dlaczego on pada dopiero teraz. - Miałbym dużo mniej siwych włosów na głowie, gdybym wiedział, ilu będę miał uczniów w szkole 1 września tego roku - powiedział Stanisław Głowacki. - Moje koleżanki i koledzy dyrektorzy gimnazjów tylu siwych włosów nie mają, bo wiedzą siedem lat wcześniej albo kilkanaście lat wcześniej, ile będą mieli mniej więcej dzieci w gimnazjum, bo gimnazjum jest szkołą obowiązkową i obowiązują obwody szkolne. I z demografii jasno wynika, że za ileś lat gimnazjum jedno czy drugie będzie przyjmowało określoną liczbę uczniów.
     Zdaniem radnego, na takie informacje należy reagować szybko i w odpowiednim czasie dokonywać zmian w zakresie kształtów obwodów szkolnych. Stara część Szubina to mieszkańcy którzy się starzeją, natomiast młodzi ludzie pojawiają się na Osiedlu Leśnym, w granicach obwodu gimnazjum nr 2. - Trzeba było reagować szybko, a nie zrzucać winę na ustawę - dodał. Jego zdaniem, należy zrobić wszystko, aby przyjmować dzieci tam, gdzie życzą sobie tego rodzice, bo mogą rzeczywiście się obrazić, zabrać dzieci do samochodów i zawozić je po drodze do pracy do szkół w Bydgoszczy, a gmina Szubin zostanie z ręką w nocniku.
     Anna Kijowska, przewodnicząca Rady Rodziców w Kołaczkowie powiedziała, że w klasie szóstej jest 16 uczniów, a 14 osób chciałoby rozpocząć dalszą naukę w Gimnazjum nr 1 w Szubinie. Część z nich nie będzie mogla być przyjęta ze względu na brak miejsc, bo obowiązuje nowa ustawa.
     - Pragniemy, aby państwo przychylili się do naszej prośby. I aby nie było takiej sytuacji co roku prosimy, abyście zmienili nam ten obwód, bo chcemy być w obwodzie Gimnazjum nr 1, a nie Zespołu Szkół w Rynarzewie. W latach następnych również większość uczniów zamierza pójść do Gimnazjum nr 1 - powiedziała Anna Kijowska.
     - Nie uważamy, że szkoła w Rynarzewie jest nieodpowiednia dla naszych dzieci. Po prostu chcemy, by nasze dzieci chodziły do Gimnazjum nr 1 - podsumowała Beata Woźniak.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1162 (21/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości