Reklama

Odchodziło mi się bardzo ciężko

Mówi Andrzej Wybrański
    Odchodziło mi się bardzo ciężko
    Chociaż uroczystości jubileuszowe pochłaniały pana Andrzeja Wybrańskiego bez reszty, jednak udało mi się uzyskać parę słów dla czytelników "Pałuk".

Nasi ludzie w Warszawie. Od lewej: Piotr Najsztub (dziennikarz Gazety Wyborczej) i Andrzej Wybrański (doradca prezesa Najwyższej Izby Kontroli).     fot. Anna Księska-Kowalska

    Maria Warda: - Jakie stanowisko objął pan w NIK?
    Andrzej Wybrański: - Doradca Prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
    - Pana nazwisko łączy się z partią PC?
    - Najwyższa Izba Kontroli jest izbą apolityczną.
    - Jak się pan czuje w Warszawie?
    - Żona i dzieci są w Żninie, do Warszawy nie mam zamiaru się przenosić. Mam nadzieję, że emeryturę spędzę w Żninie na działce i na rybach.
    - Wśród drzew, które sadził pan z młodzieżą? Ile ich było?
    - Po ścięciu drzew posadziliśmy 100 tui i około 1000 drzew w różnych miejscach, m. in. na Wilczkowskich Górach.
    - Nie żal panu szkoły?
    - Oczywiście, że odchodziło mi się bardzo ciężko. Pracowałem tu 28 lat i było to dotąd moje jedyne miejsce pracy.
    - Dziękuję serdecznie za rozmowę, życzę panu wiele słonecznych dni.

 rozmawiała: MARIA WARDA
Pałuki nr 85 (37/1993)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości