Dziecko chore, a oni...
Odcięci od świata
Nocne opady śniegu spowodowały odcięcie od świata popegeerowskiego bloku i 4 innych gospodarstw położonych na uboczu Smogorzewa (gm. Łabiszyn). Odśnieżanie nie ma sensu, bo i tak za pługiem nawiewa z pola na drogę nowy śnieg. Tymczasem maleńka córka jednego z mieszkańców ma ostrą biegunkę, a rodzice nie mogą z nią dojechać do lekarza.
Jedyny kontakt ze światem, jaki ma od kilkunastu godzin mieszkaniec Smogorzewa Łukasz Czołgosz, to kontakt telefoniczny. Zresztą to samo dotyczy 3 innych rodzin w bloku popegeerowskim i 4 indywidualnych gospodarstw położonych na uboczu wsi, około pół kilometra od drogi wojewódzkiej ze Złotnik Kujawskich do Łabiszyna.
- Gdybym chociaż mógł wyjechać do tej drogi wojewódzkiej, to dalej już by jakoś poszło - mówi nam Łukasz Czołgosz. Jeszcze wczoraj mógł utwardzoną drogą polną wyjechać - choć z trudem - samochodem na asfalt. Dzisiaj już wyjechać nie może.
Tymczasem wczoraj wieczorem córka państwa Czołgoszów, Oliwia, która ma 1 rok i 2 miesiące bardzo zachorowała. Dziewczynka nie przyjmuje pokarmu. Przy próbach karmienia od razu wymiotuje a ponadto ma ostrą biegunkę. Rodzice podejrzewają jakąś grypę żołądkową, ale diagnozy nie ma i w konsekwencji brak jest też leczenia, gdyż nie ma kontaktu z lekarzem.
Dzisiaj Łukasz Czołgosz podejmował próby wyjechania samochodem sprzed bloku, ale bezskutecznie. Próbował też odśnieżyć wyjazd na drogę wojewódzką, ale zgarnął śnieg szuflą na odcinku około 50 m i poddał się, bo musiałby odgarnąć 10 razy tyle, gdy tymczasem śnieg z pola zawiewa na powrót drogę. Liczył na to, że przyjedzie tutaj jakiś pług.
Droga jest gminna i teoretycznie powinna być odśnieżona przez firmę ze Smerzyna, która ma umowę z ratuszem na zimowe utrzymanie dróg. Żaden pług jednak nie przyjechał.
- I niestety nie przyjedzie, dopóki się sytuacja nie unormuje. Czyli po prostu, dopóki nie ustanie zawieja śnieżna. W tej chwili tak wiejje, że za pługiem na otwartej przestrzeni zaraz nawiewa snieg z pola. Na pewno w ostatnich dniach odcinek do bloku w Smogorzewie był odśnieżany, bo sam robiłem objazd i sprawdzałem sytuację na naszych drogach. Pan Paweł Konopa, właściciel firmy "Auto -Transport", która odsnieża na nasze zlecenie drogi gminne ma wystarczajaco dużo sprzętu. Co z tego jednak, że pługi będą jeździły bezustannie, jak z powrotem nawiewa? To syzyfowa praca. Sam miałem dzisiaj problemy dojechania drogą powiatową do pracy, więc nie ma się co dziwić - mówi burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczamarek.
Ludzie odcięci od świata w Smogorzewie musieli wziąć bezpłatne z reguły urlopy w pracy, do której nie mogą dojechać. Burmistrz mówi, że niestety warunki są ekstremalne, opady - biorąc pod uwagę, że to centralna niemal Polska - są jakąś anomalią, podobnie temperatury w ostatnicgh tygodniach. Miejsc odciętych dzisiaj od świata jest w gminie wiele. Do ratusza wpływają sygnały z Jeżewa, Jeżewic, Sosnowca Wielkiego i innych miejscowości, z których niektórzy nie mogą wyjechać. Do pracy w ratuszu dzisiaj zresztą też nie dotarło 4 pracowników i to drogami wojewódzkimi, bądź powiatowymi: ze Żnina, Pakości, a nawet z oddalonej o 7 km od Łabiszyna Kani. A przecież Kania położona jest przy drodze wojewódzkiej nr 254 do Brzozy Bydgoskiej, więc wydawałoby się, że powinna być odśnieżona w pierwszej kolejności. I wprawdzie była odśnieżona, ale z powrotem zawiał jej pas śnieg z okolicznych pól.
Dlatego burmistrz rozumiejac trudną sytuację państwa Czołgoszów, którym zachorowało dziecko, kazał się im jednak uzbroić w cierpliwość.
Karol Gapiński, 28 I 2010
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze