Kaczkowo, autobus, koło, dzieci, K-PTS
Odpadło koło autobusu szkolnego
W poniedziałek dzieci dojeżdżające na lekcje autobusem szkolnym i ich rodzice w Kaczkowie przeżyli chwile grozy. Autobus K-PTS ruszył spod wiaty, a po 10 metrach jedno jego koło zsunęło się z osi i pojazd stanął. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Zaniepokojony rodzic dziecka z Kaczkowa, który zwrócił się do nas, podkreśla, że autobusy szkolne na trasie między Kaczkowem a Cerekwicą bardzo często mają usterki. - To są stare, zrujnowane autobusy. Gdy pada deszcz, to woda w nich przecieka. Kiedyś nawet jakiś przerwany kabelek elektryczny popieścił panią opiekunkę prądem z akumulatora. Innym razem pękła szyba. Teraz w poniedziałek koło odpadło. Na szczęście autobus dopiero ruszył spod wiaty i na pierwszym zakręcie parę metrów dalej nie miał wielkiej prędkości, więc koło tylko się zsunęło i podwozie się o nie oparło. Dlatego dzieciom nic się nie stało, ale ja - i nie tylko ja - niepokoję się o bezpieczeństwo naszych dzieci. Niepubliczna szkoła w Bożejewicach potrafiła sobie zapewnić transport prywatnymi busami, bezpiecznymi i bez usterek, a gmina wystawia na trasy taki złom, że musimy drżeć o dzieci - zauważa mieszkaniec Kaczkowa.
Nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie przekazał, że w poniedziałek funkcjonariusze nie mieli żadnego zgłoszenia w tej sprawie, ale przyjrzą się sytuacji.
Dowozy dzieci do szkół na zlecenie gminy Żnin realizuje miejscowa placówka Kujawsko-Pomorskiego Transportu Samochodowego z siedzibą we Włocławku. Wojciech Karabasz z wydziału edukacji w Urzędzie Miejskim w Żninie przekazał, że za każdym razem na trasę wyjeżdżają autobusy sprawne i z aktualnymi przeglądami technicznymi. Na trasie Kaczkowo - Cerekwica w nawierzchni drogi jest pełno dziur, a takie trasy generują więcej usterek technicznych w pojazdach.
Błażej Gaczkowski, kierownik żnińskiej placówki K-PTS, oznajmił, że wymagane przeglądy techniczne co pół roku zawsze autobusy mają aktualizowane. - Usterki zawsze się zdarzały, mogą się zdarzyć i będą się zdarzały, zwłaszcza na takiej kiepskiej drodze, jak Kaczkowo - Cerekwica. W tym przypadku zaraz podstawiliśmy inny autobus, który dowiózł dzieci do szkół. Nie jest też tak, że wybieramy lepsze autobusy na jakieś konkretne trasy. Dysponujemy po prostu takim taborem, jaki posiadamy, i to zadanie realizujemy - powiedział Błażej Gaczkowski.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1144 (3/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze