Sławek Małkowiak na kilka dni przed tragedią
fot. Beata Siadak
Rogowo, Polanica Zdrój, pomoc, zbiórka, środki, rekonwalescencja, f undacja, Sławomir Małkowiak, pitbulle
Odpowiedzieli na nasz apel o pomoc
Fundacja Anny Borowiak z Inowrocławia za naszym pośrednictwem nawiązała kontakt z rodziną pogryzionego przez pitbulle rogowianina i zadeklarowała pomoc w zbiórce środków na rekonwalescencję Sławomira Małkowiaka.
W poprzednim numerze Pałuk pisaliśmy o tragedii, jaka dotknęła mieszkańca Rogowa Sławomira Małkowiaka i jego najbliższych. 4 lutego w godzinach popołudniowych został on pogryziony przez dwa pitbulle, zaledwie kilka domów od swego miejsca zamieszkania. Psy zmasakrowały mu twarz i głowę. Mężczyzna stracił blisko 85% skóry głowy. Dla ratowania życia 26-latka specjaliści wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Przebył drogę z Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie do Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy, skąd przetransportowany został do Szpitala Specjalistycznego w Polanicy Zdroju, gdzie poddawany jest operacjom i zabiegom przeszczepu skóry oraz zabiegom łagodzenia wizualnych uszkodzeń spowodowanych rozerwaniem skóry przez dwa agresywne psy.
Jak poinformowali specjaliści z Polanicy Zdroju narzeczoną poszkodowanego Beatę Siadak, w tym tygodniu planują wybudzenie pacjenta ze śpiączki farmakologicznej. Pogryzionego 26-latka, który stracił znaczną część skóry głowy i wiele krwi, czeka wieloetapowe, wieloletnie i bardzo kosztowne leczenie.
Sławek Małkowiak był jedynym żywicielem swojej trzyosobowej rodziny, tragedia zrujnowała im życie.
Jednak zarówno dla jego narzeczonej, jak i pięcioletniej córeczki najważniejsze jest to, że żyje i już niedługo będą mogły się z nim spotkać. - Ordynator w rozmowie telefonicznej kazał być nam dobrej myśli, zapewnił, że pracował z jeszcze bardziej drastycznymi przypadkami niż mojego Sławka. Boimy się bardzo o niego, ale wierzymy, że wszystko będzie dobrze, jesteśmy w kontakcie ze szpitalem i czekamy na wybudzenie - mówi Beata Siadak.
Rodzina podkreśla, że wręcz przerażają ją niektóre, nieprawdziwe fakty podawane przez media. Z Beatą Siadak poza naszą redakcją, żadna inna nie rozmawiała, tym bardziej dziwią ją i jej rodzinę nieprawdziwe informacje, jakie czytają.
Artykuł w Pałukach pobudził do działania inowrocławską Fundację Feniks Anny Borowiak. Skontaktowała się z nami wolontariuszka fundacji, która zadeklarowała chęć niesienia pomocy tej rodzinie i zaproponowała współpracę. Prezes fundacji Anna Borowiak podkreślała, jak ważne są wspólne działania wielu podmiotów, by zarówno sam pokrzywdzony, jak i jego narzeczona oraz córka nie czuli się osamotnieni, bezradni i bez środków do życia i dalszej rekonwalescencji.
Fundacja Feniks udostępniła konto, na które wpłacać można środki z dopiskiem Dla Sławka, nr konta bankowego 52 8149 0000 0002 6677 2000 0010. Jest to konto dla zbiórki publicznej, które czynne będzie do 20 marca. Później ulegnie ono zmianie z uwagi na rozpoczęcie nowej zbiórki. Na początek fundacja organizuje zbiórkę, by pomóc rodzinie w codziennym życiu. - W dalszych działaniach, kiedy stan poszkodowanego pana Sławka się poprawi, chcemy wspomagać go w rehabilitacji i zakupie lekarstw, wyjazdach do szpitali itp. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się pomóc tej rodzinie - mówi Anna Borowiak. Przedstawiciele inowrocławskiej fundacji zapowiedzieli też wizytę w domu poszkodowanego, chcą spotkać się z jego narzeczoną i córką.
W związku z tragedią fundacja uruchomiła również możliwość przekazania 1% podatku w rozliczeniu podatkowym, który przekazany na rekonwalescencję rogowianina daje mu większą szansę powrotu do zdrowia. W deklaracji PIT wystarczy wskazać fundację Anny Borowiak - Pomoc dla Sławka, KRS 0000309560.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1149 (8/2014)
Więcej na ten temat:
Oskalpowany i pogryziony przez rozwścieczone psy
Nie zgadza się na areszt
Wybudzony ze śpiączki
Po przeszczepie modelowanie i długotrwałe leczenie
Wina nie budząca wątpliwości
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze