Gromadno, Kcynia, zmarł, strażak, sołtys, Grzegorz Hemmerling
Odszedł na wieczną wartę
25 września na wieczną wartę odszedł aspirant sztabowy Grzegorz Hemmerling. Mieszkaniec Gromadna w gminie Kcynia, który na stałe wpisał się w historię tej gminy jako oddany strażak struktur państwowych i gminnych, sołtys wsi.

Grzegorz Hemmerling urodził się 9 marca 1967 r. w Ludwikowie gm. Kcynia. Jest absolwentem SP w Kowalewku, ZSZ w zawodzie mechanizator rolnictwa w ZSP im. Stanisława Staszica w Nakle, I LO w Bydgoszczy, Szkoły Podoficerskiej Służb Pożarniczych w Bydgoszczy i Szkoły Aspirantów Pożarnictwa w Częstochowie. Całe swoje zawodowe życie związany był z Jednostką Ratowniczo-Gaśniczą w Szubinie. W pożarnictwie przepracował 30 lat. Oprócz pracy zawodowej, pożarnictwo stanowiło dla niego wypełnienie każdej wolnej chwili, poprzez służbę w szeregach OSP w Gromadnie, w której służył od 12. roku życia. Do końca życia był w tej jednostce kierowcą i naczelnikiem.
Od wielu też lat pełnił funkcję Komendanta Gminnego OSP w Gminie Kcynia. W czasie jego dowodzenia jednostki OSP przeszły gruntowne przeobrażenie. Był członkiem władz gminnych i powiatowych OSP. Był człowiekiem, który zawsze był na pierwszej linii walki o ludzkie życie i zdrowie. Brał udział w wielu spektakularnych akcjach. Najistotniejsze było chyba gaszenie pożaru lasów na terenie Kuźni Raciborskiej, niesienie pomocy ofiarom powodzi na południu Polski i na Słowacji, ćwiczenia międzynarodowe pod patronatem NATO w Finlandii w 2008 r. czy akcja gaszenia pożarów lasów w obwodzie riazańskim na terenie Federacji Rosyjskiej w 2010 r.
Za swoją działalność był wielokrotnie odznaczany. Otrzymał m.in.: Brązowy Krzyż Zasługi, Złoty Medal Za Długoletnią Służbę, Złoty, Srebrny, Brązowy medal Za Zasługi Dla Pożarnictwa, Medal Za Udział w Akcji gaszenia Pożarów w obwodzie riazańskim, Krzyż Za Ratowanie Życia i Ochrony Mienia, Srebrną Odznakę Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej, Odznakę Strażak Wzorowy.
Całe życie związał się z Gromadnem, gdzie mieszkał z żoną Agnieszką, córką Oliwią (16 lat) i synem Adamem (4 lata). Tutaj też w wolnych chwilach pracował w gospodarstwie rodziców. Przez 14 lat pełnił funkcję sołtysa Gromadna. Wszystko co robił w swoim krótkim życiu, robił z pasją i zaangażowaniem, popartym wiedzą i umiejętnościami.
- Ciężka choroba nowotworowa, z którą dzielnie się zmagał przez kilkanaście miesięcy, zniweczyła jego plany. Jego śmierć napełniła żalem serca całej zbolałej rodziny - mówi brat Piotr Hemmerling.
- Grzegorza poznałem kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem aktywnie działać w strukturach OSP. Wówczas nawiązała się między nami nić porozumienia i sympatii. Zawsze przygotowany, zaangażowany w swoją pracę, zarówno tę zawodową w roli strażaka, rolnika, jak i tę społeczną. Jako komendant gminny wykazywał ogromną dbałość o to, by skutecznie wspierać poszczególne jednostki, dbał o ich doposażenie, o bezpieczeństwo kolegów strażaków. Miałem nieraz okazję być z nim w akcji. Profesjonalny, perfekcyjny a zarazem koleżeński - taki swój chłop. Jan Paweł II powiedział kiedyś, że „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi“ i Grzegorz dzielił się tak sobą z drugim człowiekiem - wspomina go naczelnik OSP Dziewierzewo Damian Łyszczarz.
Podkreśla przy tym, że dla Grzegorza Hemmerlinga najważniejsza była rodzina, praca w PSP, praca na roli, społeczna działalność w środowisku i straż ochotnicza. Dzielił się sobą tak, jak dzieli się tort, by starczyło dla każdego. O jego gotowości do niesienia pomocy innym, jak mówi Damian Łyszczarz, niech świadczy fakt, że oddał kawałek siebie, by ratować drugiego człowieka, który uległ wypadkowi. - Przeciętny Kowalski z naszej gminy zapamięta Grzegorza dumnie maszerującego na przedzie podczas uroczystości państwowych. Ostatnią były obchody 100-lecia mojej jednostki. Był już wówczas chory, ale widziałem jak bardzo chciał być podczas tej uroczystości z nami. I był, jak zawsze opanowany, poważny, stojący na baczność. Takiego go zapamiętam jako naszego komendanta, mojego serdecznego kolegę, naszego druha - Grzegorza Hemmerlinga – podkreśla Damian Łyszczarz.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1285 (39/2016)
Przejdź do forum.
S2UFLADY
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze