Odszedł Wojciech Kowalski
18 czerwca w Żninie w wieku 57 lat zmarł znany pałuckim kibicom piłkarskim były wieloletni zawodnik Miejskiego Klubu Sportowego "Pałuczanka" Żnin Wojciech Kowalski.
Wojtek rozpoczął piłkarską przygodę w 1962 roku, mając 14 lat. Jako utalentowany junior wykazywał umiejętności techniczne i strzeleckie, dzięki temu bardzo szybko awansował do pierwszej drużyny seniorów. Na stałe zadomowił się w zespole "Pałuczanki" i był jej wierny do zakończenia kariery sportowej, grając nieprzerwanie przez 30 lat. Zawsze występował na ulubionej pozycji środkowego napastnika z numerem 10. na koszulce. Swoją grą wprowadzał ład i spokój w drużynie. Należał do nielicznych piłkarzy, którym obce były wahania formy. Jego grę cechował zawsze spokój i rozwaga. Nie wchodził w konflikty z arbitrami, nie pokrzykiwał na młodszych kolegów. Nigdy nie rozstawał się ze sportem w martwym sezonie. Zimą często zakładał łyżwy, grając w hokeja na lodzie. Na boisku i w życiu był człowiekiem bardzo skromnym, bezkonfliktowym.
Do samego końca swego życia był wiernym kibicem żnińskiej drużyny. Jeszcze dwa tygodnie temu na stadionie przy Gnieźnieńskiej dopingował zespół "Pałuczanki" w walce z "Pomorzaninem" Toruń, wierząc do końca, że zespół utrzyma się w IV lidze. Odszedł niespodziewanie i przedwcześnie z naszego grona wspaniały sportowiec i bardzo lubiany człowiek. Walczył twardo na boiskach piłkarskich do końca - nie lubił przegrywać tak jak i z ciężką chorobą, która okazała się jednak tym razem silniejsza.
Wczoraj w ostatniej drodze na cmentarzu parafialnym o 13:00 towarzyszyli Wojciechowi Kowalskiemu obok rodziny przyjaciele, sportowcy, działacze i kibice sportowi.
Cześć Jego pamięci!
W imieniu grona przyjaciół
Grzegorz Berdysz
Pałuki nr 697 (25/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze